Drogie mamy, jak wspierać inne mamy, żeby faktycznie było to dla nich pomocne? Czego unikać? Czy usłyszałyście kiedyś coś, co miało Wam pomóc, a ostatecznie tylko Was dobiło? Jak Waszym zdaniem mądrze pomagać innym i na co uważać?
Warto słuchać bez oceniania , proste "chcesz porozmawiac " moze duzo zdziałać:) warto wspomoc dobrym slowem ze jest swietna mama i da rade ze wszystkim ![]()
Mysle, ze "wystarczy byc"![]()
Czasem slowa sa zbedne i wystarczy byc obok lub wykonac male gesty jak ciepla herbata czy ulubiona czekolada.
Na pewno warto unikac osadzania czy porownywania. Ostatnie czego potrzebuje druga mama w kryzysie to “dobrych rad” i stawiania w roli “zlej matki,ktora nie ogarnia”.
Uwazac trzeba na slowa bo one najbardziej rania
Dla mnie najważniejsze jest wysłuchanie i nie ocenianie, powstrzymanie się od wszelkich uszczypliwości i czasem po prostu ugryzienia się w język. Fajnie jest faktycznie być dla tej drugiej osoby, przyjście do niej w potrzebie, przytulić, zrobić obiad, zaproponować wspólny spacer i poświęcić dla niej trochę czasu. Na pewno nie mówić czegoś w stylu ; “nie dramatyzuj, inni mają gorzej i żyją” “mój synek jak był w wieku Twojego to już mówił” - no to do niczego nie prowadzi, a wręcz przeciwnie jeszcze bardziej może zdołować :<
Dla mnie najważniejsze w wspieraniu mam jest słuchanie bez oceniania. Lepiej unikać tekstów typu „inni mają gorzej” czy „u mnie działało”.
Jak już udziela się ,dobre rady, to ja zawsze mówię że np zrób jak chcesz to twój wybór ale ja np zrobiła bym tak i tak. A jeżeli chodzi o mamy po porodzie gdzie idziemy zobaczyć dzidziusia to warto też zapytać mamy jak się czuje o czy wszystko ok z nią. Dopiero teresowac się dzieckiem. To też zależy na jakiej stopie koleżeństwa się jest bo np do przyjaciółki mogę powiedzieć że jest walnięta i wydrzeć się na nią ![]()
ale już do znajomej tak nie zrobię. Trzeba rozgraniczyć wszystko
Mi pomagają słowa ,jestem przy Tobie , jestes wspaniała, ematyczna, , nie lubie porównywań.
Bardzo duzo wsparcia dostałam przedwczoraj tu na forum od mam za co jestem wdzięczna bo mialam taki kryzys i wyłam jak bóbr i przyznam że chciałam wyjść i juz nigdy nie wrócić
slowa potrafią wiele pomóc, a clou takiej pomocy to nie ocenianie, a wysluchanie i dopytanie , wtedy osoba w potrzebie czuje się zaopiekowana i ma poczucie , że jest ważna
![]()
![]()
![]()
Na pewno słuchać tego co mówią, bez mówienia masz zrobić to czy to. Czasami każdy z nas chce się po prostu wyżalić. Ja bardzo nie lubię, jak opowiadam komuś co mi się wydarzyło i wiem, że mogłam się głupio zachować a ktoś stwierdzi z oburzeniem że on zachowałby się lepiej, inaczej, mądrzej. No masakra po prostu
najlepiej nie pomagać na siłę, ale też nie czekać aż ktoś poprosi. Można się zapytać czy ktoś potrzebuje pomocy albo rozmowy. Ale nie wyrywalabym komuś torby z zakupami, żeby pomóc mu ja nieść ![]()
To ważne i piękne pytanie wiele z nas chce wspierać inne mamy, ale nie zawsze wiemy jak, żeby faktycznie im pomóc, a nie dołożyć ciężaru. Myślę, że najważniejsze w wspieraniu innych mam jest słuchanie bez oceniania. Zamiast od razu radzić, warto zapytać: Chcesz rady czy po prostu się wygadać? Dużo daje też normalizowanie trudności że to, co przeżywa, jest ludzkie i okej. Pomagają konkrety typu Mogę dziś zrobić Ci zakupy / popilnować małej na pół godziny Z kolei warto unikać porównywania dzieci, „dobrych rad” w stylu „u mnie ” „Nie przesadzaj”, „Inne mają gorzej”. To często bardziej dobija niż wspiera. Wiem to autopsji . ![]()
![]()
Dla mnie mądre wsparcie to obecność, empatia i szacunek do tego, że każda mama i każde dziecko mają swoją historię. Jeśli nie wiemy, jak pomóc najlepiej po prostu zapytać.![]()
![]()
![]()
@CanpolBabies_Redakcja
moim zdaniem najlepszym wsparciem jest po prostu obecnosc i chociazby zapytac “co u Ciebie, jak sie czujesz itp”
czesto od momentu porodu o kobiecie sie zapomina i liczy się tylko “jak maluszek” a matka musi dac rade bo jest matką… tyle ze mamy tez maja potrzeby w duzej mierze ma sens stwierdzenie “szczesliwa mama to szczęśliwe dziecko”
po prostu byc i sluchac…
Zgodzę się tutaj z innymi mamami na forum, że najważniejsze w wspieraniu innych mam jest wysłuchanie, bez oceniania, ale też nie pozostanie kompletnie obojętnym na to co mamy do powiedzenia/co powiedziałyśmy. Czasami faktycznie chcemy się tylko wygadać i już, ale w takich momentach zwątpienia w siebie każde dobre słowo czy dodanie trochę otuchy jest na wagę złota. Prawda jest taka, że słowa potrafią też ranić bardziej niż czyny, a najbardziej ranią kiedy kierowane są one od najbliższych nam osób, a pomimo tego, że robimy wszystko aby być najlepszymi mamami i dajemy z siebie wszystko i robimy to najlepiej jak potrafimy, zawsze znajdzie się ktoś życzliwy kto porówna, dopowie, wytyknie, albo po prostu powie “a ja to miałam tak…”, “za moich czasów to…”, takie rady i komentarze naprawdę są czasem zbędne. Czasy się zmieniły i macierzyństwo jak i cała opieka okołoporodowa uległa ewolucji, ale nadal smutne jest to że po porodzie to maluch jest w centrum uwagi, a o mamie się zapomina. I na wielu etapach całej drogi macierzyństwa mama staje się niewidzialna, łącznie z tym co robi. A czasami warto po prostu być i zapytać jak się masz, jesteś dzielna, nadal dajesz radę?
Wsparcie dla każdej świeżo upieczonej mamy jak i na dalszych etapach rodzicielskiej drogi jest niezmiernie ważne, gdyż każda z nas już wie lub za moment przekona się jakim pięknym ale niełatwym czasem jest połóg, który rozpoczyna naszą matczyną przygodę
wsparcie od najbliższej nam wtedy osoby czyli od naszego partnera/męża jest najistotniejsze. Wsparcie w obowiązkach, wsparcie mentalne i wszelka pomoc.
Ogromną rolę również w tym czasie odgrywa też wsparcie od naszych mam/teściowych/sióstr - wsparcie, najbliższych nam kobiet, które ma być dalekie od oceniania, “złotych rad”, porównywań… Najbardziej wartościowa jest po prostu obecność, jeśli tego potrzebujemy, gotowość do udzielenia pomocy czy po prostu powiedzenie dobrego słowa. Bo która z mam nie chciałaby usłyszeć od swojej mamy np. “świetnie to robisz, bardzo dobrze sobie radzisz”. To dodaje nam najwięcej sił w byciu mamą ![]()
Nie oceniać nie krytykować i co najważniejsze nie porównywać ![]()
Tak jak większość dziewczyn które już się wypowiedziały bardzo ważne jest wsparcie w formie otuchy, ciepłego słowa i zwyczajnego powiedzenia „jestem z Ciebie dumna/y”. Ale poza tym dla mnie wsparciem było JEDZENIE
Jeść uwielbiam i nie ukrywam że w połogu jak i po nim nie ma dla mnie nic lepszego niż ciepły domowy obiad którego nie muszę robić sama. Najpiękniejsze słowa jakie mogłam usłyszeć po ciężkim dniu z maluchem to „Córcia niech twój mąż zajedzie po pracy do mnie, dam wam pierogi”
Dlatego już wiem że jeśli ktoś z mojego otoczenia zostanie mamą to odwiedzę ją nie tylko z prezentem dla maluszka, ale również pudłem ciepłego obiadku ![]()
Dla mnie ważna jest sama obecność - czasami są sytuacje, w których nie trzeba rozmawiać, wystarczy być przy drugiej osobie i to jest coś co w wielu sytuacjach bardzo mi pomagało. To co istotne we wsparciu to czasami zwykła wiadomość z zapytaniem co u Ciebie słychać.
Czasami nie trzeba wiele - przyniesienie drobnych zakupów, tabliczki czekolady czy zaproszenie na kawę w wielu sytuacjach jest wystarczające.
Czego unikać? Oceniania! Nigdy nie wiemy jakbyśmy postąpiły w danej sytuacji, nie oceniajmy więc zachowania innych mam.
Ja mam problem zawsze ze “slodkimi zmijami” to sa osoby , ktore potrafia zepsuc kazdy moment . Pamietam jak kuzynka meza pisala mi "ojej teraz to dopiero zobaczysz jak sie zyje w pieluchach, my zaczynamy drugie lepsze zycie " , “teraz juz bedzie tylko trudniej” , “za moich czasow nie bylo smartfonow i internetu to ja mialam duzo czasu dla dzieci” (tak jak ja bym czas na ten internet miala
) albo na wiesc o tym , ze bedzie dziewczynka "ja sie ciesze ze mam chlopca bo chlopcow sie lepiej chowa " , albo "ja uzywalam tej firmy bo jest najlepsza, do biedronki po pampersy nie chodzilam ", “ja moje dzieci tak wychowalam i zobacz jakie grzeczne , nie pija ,nie palą nie mam z nimi problemow to jak bedziesz mnie sluchac to sobie poradzisz” i tak w kolko niby nic wielkiego , zadnych dramatow ale to takie “kąsanie” a pozniej kazdą kolejną “zlotą rade " od niej po prostu traktowalam jak atak . I wydaje mi sie , ze tego nalezy unikac jak ognia .przedewszytskim wspierac ! Nie oceniac i najwazniejsze nie narzucac swojego swiatopogladu i metod wychowawczych na zasadzie " ja robilam w ten sposob i tylko ten sposob jest wlasciwy”
Ostatnio gdy przyszla do mnie pielegniarka i powiedziala , ze powinnam zaczac rozszerzanie diety od 4 miesiaca (mala tylko na moim mleku) postanowilam opowiedziec o tej sytuacji , ktora byla dla mnie nie do zrozumienia mojej znajomej , to w odpowiedzi uslyszlalam ze jej dzieci jadly sloiczki od 4 miesiaca , ze przeciez nie bez powodu sa takie sloiczki produkowane i ze jak ona widzi te wszytskie nowe zasady z who albo innych mam na facebooku czy insta to az jej sie smiac chce , ze ludzie tak poglupieli i czekaja do 6 miesiaca . No ja sie z tym zupelnie nie zgadzam ale coz ![]()
To w kwestii wychowania , jesli chodzi o czas ciazy to przedewszytskim nie demonizowac porodow . I moim zdaniem wsparcie to nie tylko dawanie zlotych rad a tez po prostu rozmowa . Mi na przyklad brakowalo osoby z ktora moglabym porozmawiac o czyms innym , nagle kazdy temat krecil sie na okolo macierzynstwa tak jak bym z kobiety , kolezanki , sasiadki stala sie tylko przyszlą mamą lub mamą . Oczywiscie to mile kiedy ktos interesuje sie jak sie czujesz lub czy z bobasem wszytsko jest dobrze , jednak wciaz jestesmy tymi samymi kobietami, moze z nowym sensem zycia ale jednak wciaz mamy tez inne zainteresowania , pasje i ochote na zarty jak przed ciaza prawda ? ![]()
Zgadzam się z Tobą w 100%! Zarówno jeżeli chodzi o wątek złotych rad i porównywania jak i również tego, że jako Kobieta-mama stajemy się niewidzialne.
U mnie mąż zakupił specjalne lusterko do samochodu dla malucha, on lubi wszelkie gadżety do auta - przy czym mój teść dzisiaj zapytał się mnie co to jest, tłumacząc mu, stwierdził że nie potrzebnie wszystko kupuje, bo to jeszcze nie wiadomo, bo mały się nie urodził i wszystko może się wydarzyć. I to że nie są stare czasy, że na wszystko się czekało albo nic nie było i że zdążę jeszcze wszystko kupić - zostało mi jeszcze parę tygodni terminowo, ale tak naprawdę poród może zacząć się w każdej chwili… Więc jeżeli chodzi o wspieranie - to zdecydowanie NIE TAK. I tak dobiło mnie to.
Nie przejmuj się, pewnego dnia na jednej z grup ciążowych dziewczyna napisała, że zaczęła kompletować wyprawkę i jest w 12 tyg, na to inna odpisała żeby lepiej tego nie robiła bo kusi los i że wsyztsko może się wydarzyc. Oczywiście może, ale może to być i w 5 i 10 i 25 tygodniu…nie wiem czy te dziewczyny wózek i fotelik to kupują po porodzie ? Jak ze szpitala bez fotelika to Cie nawet nie wypuszczą.
To jest takie gadanie i niepotrzebne stresowanie, rób tak jak uważasz za sluszne, kiedy, jak i ile chcesz. Ja wyprawkę zaczęłam kompletować też bardzo szybko, ale to dlatego żeby też rozłożyć koszta.
Olej gadanie teścia, jak masz jakieś nowe rzeczy i chcesz żeby się ktoś z Tobą nimi zachwycał i cieszył to wrzucaj tutaj! ![]()
![]()
Apropo 12 tygodnia ciąży - to wtedy ogłosiliśmy teściom informacje o ciąży, oczywiście teść skomentowała to słowami “po co to ogłaszać skoro nic nie widać”
.
Nie wiem jak zareagował by na kompletowanie wyprawki w tym czasie
Myślałam że na gadanie teścia się już uodporniłam, ale jednak jeszcze nie ![]()