Jak nauczyć dziecko spania samemu - 10 ważnych zasad

Bliskość mamy i taty działa kojąco. Nic dziwnego, że dzieci lubią spać z rodzicami. Co jednak, kiedy mama i tata chcą odzyskać swoje łóżko, a maluch płacze przeniesiony do dziecięcego łóżeczka? Podpowiadamy, jak nauczyć dziecko spać samemu:

https://canpolbabies.com/pl/porady/porada/mothers/20/7460-jak-nauczyc-dziecko-spania-samemu---10-waznych-zasad

Pozdrawiamy,
zespół mam z Canpolu

U nas zaczęło się od najmniejszych dni początkowo mała spała z nami jednak szybko zaczęliśmy odstawać do swojego łóżeczka i nie mamy problemu z samodzielnym spaniem w swoim łóżeczku , bardziej problem stanowi samodzielne zasypianie . Mała nauczyla sie zasypiac trzymając rękę mamusi i bez tego nie zaśnie …

Ja uczyłam od samego początku, że dzieci śpią same w łóżeczku. Zdarzają się kryzysowe sytuację, że zuza czy jas śpią ze mną w łóżku, ale jest to bardzo rzadko. Dzieci są zwyczajne swoich łóżek i to w nich się wyciszaja i idą spać.

Też uważam, że jedną z najważniejszych zasad jest konsekwencja. Trzeba być jednak nieugiętym, bo maluch szybko może to wykorzystać. Fajny pomysł, aby dziecko coś samo wybrało do swojego łóżeczka np przytulankę. Moja córka śpi z lalą, którą dostała od kuzyna. Zawsze mówię, żeby się do niej przytuliła w chwilach kiedy chce do mnie spać na łóżku. Najlepiej zacząć od małego, bo z większym dzieckiem jest zawsze trudniej.

Ja również uczyłam ale ostatnio znów kryzys maluch budzi się w nocy i do nas przychodzi nieraz da się odłożyć do łóżeczka A niekiedy budzi się od razu i się nie da.

No i u nas sezon chorobowy trwał ponad miesiąc, wiec maluch na dobre zagościł w naszym łóżku. Obecnie 2 lata i spać sam nie chce.
Przeszliśmy do kolejnego etapu i w sobotę złożyliśmy łóżeczko niemowlęce zostawiając materac na podłodze. 2 drzemki w ciągu dnia odbył na materacu i sądziłam, ze to super, ze oswaja się z miejscem swoim, a nie naszym łóżkiem, ale noce nadal były u nas…
Teraz myślimy nad nowym “dorosłym” łóżkiem tylko dla niego i mam nadzieję, ze to pomoże.
Nie chcę robić nic na siłę i kiedy widzę jego strach przed zostaniem samym kraja mi się serce. Zrobie co mogę, aby być konsekwentną, bo chcemy starać się o kolejne dziecko.

Bez konsekwencji na pewno się nie uda, ale też dziecko musi mieć poczucie bezpieczeństwa we własnym łóżeczku. Moja córka śpi ze swoimi ulubionymi przytulankami i to też nam pomogło w usypianiu w łóżeczku.
Zamarancza na siłę wiadomo nic się nie wskóra, a dodatkowo dziecko może się zrazić. A wy chcecie żeby spał sam w swoim pokoju czy po prostu w waszym pokoju ale w swoim łóżku? Może jakby wybrał sam swoje łóżko to by go to jakoś zachęciło.

Chcemy, aby spał z nami w pokoju w swoim łóżku.
Teraz jego chrzestny zrobi mu łóżko “domek”. Myślę, że mu się spodoba, bo za dnia można na nie zarzucić kocyk i bedzie miał bazę :slight_smile:

Zamarancza super pomysł! Oby się udało. U nas lepiej maluch znów śpi u siebie ale przychodzi do mnie spać nad ranem już ale progres jest widać ząbki jak wyjdą już to myślę że będzie już u siebie spać ładnie.

Też wydaje mi się że ciekawą przygodą a dla nas doświadczeniem będzie przeprowadzka maluszka z łóżeczka (które trzeba będzie zwolnić dla młodszego rodzeństwa) na poważniejsze łóżeczko. Też mam upatrzone takie łóżeczko domek, z barierką.

Mój synek codziennie przychodzi do nas w środku nocy do łóżka. Jesteśmy już bezradni.

U nas synek też przychodzi w nocy ma ostatnio zle sny i tylko wtulony do mnie spi wtedy już.

Cenne porady, na pewno z nich skorzystam:-) mam nadzieję że będę wystarczająco konsekwentna.

U nas od początku zapadła decyzja że Hania z nami się śpi… choć nie powiem że nie zdarzają nam się nocki we troje. Ale to już nagle przypadki kiedy np jest chora i czuje że musiała bym ciągle wstawać… wolę wtedy mieć ją przy sobie. Ogólnie zasypia z nami ale potem przenoszę ją do łóżeczka. Próbowałam przestawić ją żeby zasypiała sama w łóżeczku ale nie dało rady bo po prostu płakała.

Jesli Mama i Tata faktycznie maja cos przeciwko spaniu z dzieckiem, no to chyba tylko konsekwencja i delikatnosc, dawanie maluchowi poczucia bezpieczenstwa, stale rytualy… ja za to jestem wyznawczynia co-sleepingu i kazdemu kto jest w stanie sobie takie wspolspanie wyobrazic, polecam sprobowac, bo ma mnostwo zalet :slight_smile:

Michu, mi się marzy wspólne spanie, a znowu wszyscy wokół zazdroszczą nam, że córa zasypia w łóżeczku i w nim śpi. Polecam przytulankę, konsekwencję i przyjemną pościel :slight_smile:

Ja mam porównanie Syn spał z nami w łóżku córka w łóżeczku i sporadycznie śpi z nami a nawet jak chce żeby spała to ciężko jej zasnać i wszystko ma swoje plusy i minusy. Wspólne spanie i jego główny plus był taki ze uwielbiałam jak syn opłatał mnie swoimi malumy rączkami. A córka śpi w łóżeczku i szczerze powiedziawszy mam wrażenie że mniej się budzi.

Zgadza sie Kasiu, gdzies nawet czytalam wyniki badan w ktorych to bylo udowodnione ze maluchy spiace z rodzicami wybudzaja sie czesciej (chocby gdy mama zmienia pozycje spania), co jednak niekoniecznie jest minusem - poniewaz przy zachowaniu pewnych warunkow bezpiecznego snu jest to dodatkowa ochrona przed smiercia lozeczkowa, zwlaszcza u noworodkow. :slight_smile: Ja takze zauwazylam ze od kiedy Klara sypia u siebie wybudza sie rzadziej, ale u nas doszlo do tego kiedy juz byla ona w takim wieku, ze wizja SIDS nie spedzala mi snu z powiek :slight_smile:
A wspolspanie ma oprocz tego, jak na pewno sama wiesz, bardzo korzystny wplyw na powodzenie karmienia piersia.

Michuni A mój syn z kolei ma momenty że u nas spał i dziecka nie było cała noc przesypial u nas A jak u siebie to się budził więc chyba jesteśmy wyjątkiem potwierdzającym regułę tetaz śpi u siebie i też ładnie śpi choć do nas jeszcze przychodzi nad ranem spać choć nie zawsze.

Od wtorku zawitało do nas nowe Oskarowe łóżko Domek :slight_smile: Z racji, ze wykonał je Tatuś i Tatuś chrzestny to Oskaro czynnie pomagał w jego składaniu. Po pytaniu, czy mu sie podoba odpowiedział TAAAAK!, a czy będzie w nim spać odpowiedział NIEEEE!
Mimo wszystko wieczorem położyłam się z nim w nowym łóżku i mimo płaczu spodobało mu się. Przespał w nim całą noc, z jedną pobudką. Położyłam się obok, a kiedy usnął to wyszłam. Popołudniowa drzemka także w nowym dorosłym łóżku i kolejna noc także sam w łóżeczku!
Chyba odzyskaliśmy prywatność, a ja przez nadmiar miejsca na łóżku kiepsko sypiam, i ciągle sprawdzam, czy mały nie spada i czy wszystko u niego okej…
To dopiero 2 noce, więc ciężko ocenić co będzie dalej, ale póki co dorosłe łóżko pomogło nam przestać spać z rodzicami :slight_smile: