Drogie mamy, nadszedł grudzień i pojawiło się w sklepach mnóstwo zabawek, najczęściej od razu przy wejściu. Czy Wasze dzieci próbują Was częściej namówić na zabawkowe zakupy? Jak reagujecie? Jak o tym rozmawiacie? Czy pojawiła się kiedyś histeria u Waszego malucha z powodu odmowy?
Mówię, że tym razem nie kupimy bo mama nie ma pieniążków. U nas była faza na samochody i po prostu każdy dziecko chciało. I na wszelkiego rodzaju samochody pociągi w galerii handlowej (te atrakcje jak w wesołym miasteczku. Płacisz i jeździsz). Tłumaczenie i Tłumaczenie i jest ok. Ale bywało różnie.
Również tlumacze dziecku,że nie mam pieniążków. Czasami coś kupię ale chcę żeby dzieci wiedziały , że na wszystko trzeba zarobić. Syn nie wpada w histerię tylko odpłuszczą. Chociaż czasami widzę , że jest jemu przykro . Tylko , że dzieci mają bardzo dużo zabawek ..
Oj to prawda, w tym momencie w sklepach jest mnóstwo zabawek które kuszą nasze dzieci już od wejścia. Na szczęście córka nigdy nie zrobiła awantury w sklepie o zabawkę ani o nic innego. Przed wejściem do sklepu mówię jej czego szukamy, żeby wiedziała w jakim celu wchodzimy do danego sklepu. Jeśli chce jakąś zabawkę na którą ja się nie zgadzam to tłumaczę jej że szukamy czegoś innego i nie mamy pieniędzy na tą zabawkę w tym momencie.
Rozmowa i konstruktywne wytłumaczenie . Tak bym to rozegrała
Choć za moich czasów było "nie ,bo nie" i też działało hahaha;)))
Ja tłumaczyłabym spokojnie, że Mikołaj przynosi prezenty na święta i możemy to dopisać do listy. Jeśli zdarzyłaby się histeria, przytuliłabym dziecko, poczekała, aż się uspokoi, i wtedy porozmawiała, dlaczego nie zawsze można coś dostać od razu. Staram się być spokojna w takich sytuacjach. 😊
U mnie też za moich czasów było po prostu "nie, bo nie" i koniec dyskusji i działało hahah
Oj tego się boję właśnie , a to przede mną :)
W miarę możliwości nie będę brała córki dzieci do sklepu , a jeśli już będzie wymuszała powiem ,,koniec i wychodzimy,, nie można mieć wszystkich zabawek od razu na raz,,
Całe szczęście moje dzieci nie robią histerii :) . Nie mam problemu mówię ze narazie nie kupimy ze może na urodziny itp
Gosiałek Zdarzały się awantury w sklepie?
Shadow555 Dziękujemy za podzielenie się doświadczeniami :)
Ann ka A jeśli emocje byłyby silniejsze i zaczęłaby się histeria?
magdallenka0897 Histeria w sklepie to zwykle stres dla rodzica, opanowanie w tej sytuacji na pewno wiele daje! :)
Dwa cudowne szczęścia Super, że się udaje bez awantur :)
Mama słoneczka Trzymamy kciuki, żeby ten etap przebiegł spokojnie! :)
U mnie też jak do tej pory nie było histerii. Dziecku było przykro, ale zrozumiał, że nie możemy teraz kupić tej zabawki.
Żeby dziecku niczego nie odmawiac to sklep można byłoby otworzyć z zabawkami;)
Tłumaczę że niedługo jest taka i taka okazja i wtedy dostani prezent a teraz musi na niego poczeka tyle i tyle dni i potem jest odliczanie do tego dnia
U nas pomaga lista marzeń na której umieszczamy dana rzecz, która chce. Albo zwyczajnie omijamy sklepy z zabawkami 😂