- Przystawiaj dziecko jak najczęściej do piersi, 15 min. Na każdą pierś.
- Ciepły prysznic odpada, trzeba to załagodzić zimnem!
- Okłady z namoczonych zamrożonych pampersow- namaczass dwa pampersy, wkładasz np. do woreczka z Ikei i do zamrażalnika. Następnie przykładasz do piersi.
- Nie używaj laktatora! Laktację pobudzisz jeszcze bardziej! Można wyciskać trochę mleka rękami na pieluszkę ale często sprawia to dyskomfort a nawet ból.
- Masaż stwardniałych miejsc, nie za mocny.
- Karmiąc malucha piersią nie trzymaj jej palcem np. żeby zrobić miejsce do oddychania- wtedy bardzo łatwo zapchać kanalik.
- Jeśli jest problem z dostawieniem dziecka przydadzą się tzw. Kapturki do karmienia. Można używać je przez pierwsze 5 minut, żeby uformowały sutek. Można je potem zdjąć albo używać całe karmienie.
- Muszle laktacyjne do wietrzenia piersi oraz zbierania mleka.
- Kompresy chodzące i lanolina na bolące piersi.
Dziękujemy. Na pewno niedługo się przyda
W punkt nic bym nie dodała nic ujęła:)
Również Wydaje mi się że ujęłaś tutaj wszystkie istotne informacje w tym temacie
Wszystko ujelas , nic dodać nic ująć ! Bardzo cenne informacje ❤️
ja akurat przy nawałach to ścigałam tego pokarmu bo bym nie wytrzymała z bólu
Aczkolwiek co do laktatora , to troszkę się nie zgodzę . Owszem może pobudzic bardziej laktację i zazwyczaj tak jest , ale gdy mamy nawał pokarmu to można odciągnąć do uczucia ulgi tylko i wyłącznie i to bardzo pomaga :) Wyklepanie wszystkiego z neta czasami ma się nijak do rzeczywistości , są to cenne rady ale nie zawsze wszystko idzie po naszej myśli
Gaborn racja ;) nam laktator pomógł przy nawala a przy drugiej córci przy ściąganiu aby pobudzić laktacje, ważne aby używać laktatora z głową, bo pomaga zarówno w kryzysowych sytuacjach jak jest nadmiar jak i jak jest tego mleka troche za mało ;)
co do kapturków;) no cóż u mnie to sie nie sprawdziło totalnie;( ale to nie znaczy ze jak mi nie pomogły to ze innym mamom nie pomoże ;)
Sporo tego! Bardzo przydatne informacje o których nam mówiły też położne w szkole rodzenia ;)
Ja używałam kapturków i u mnie się sprawdziły. Dość długo z nich nawet korzystałam aż w końcu maluch nauczył się prawidłowo łapać pierś i przestał też tak na niej wisieć.
Mi kapturki bardzo pomogły , ale jak syn possał chwilkę to potem dawałam bez i nauczył się tak ssać :)
u nas z kolei kapturka kompletnie syn nie umiał złapac, złościł się przy tym strasznie, wiec pozostały kompresy i zaleczanie na bieżąco brodawek, poki się wszystko nie wygoiło i nie unormowało
Pamiętam ten ból brodawek przy kp , dużo wierzyłam i smarowalam maścią z lanolina no i często przystawiłam mimo wszystko a wkońcu brodawka się przyzwyczaiła i nie bolało
Mnie w obu dwóch ciążach położone laktacyjne przestrzegały przed używaniem kaptutkow i że jak są problemy są inne sposoby pozycję karmienia ale właśnie kapturki na nie;)
u nas nie mieliśmy kapturków bo nie było takiej potrzeby
u nas bół piersi, pogryzione brodawki tylko na samym początku, ale to z uwagi na to, że po prostu nie umiałam prawidłowo dostawić małego do piersi..
MamaRóżaM to chyba dużo zależy od położnych. Ja miałam w szpitalu doradcę laktacyjnego i często sama nam te kapturki dawała. Mówiła że jeśli nam pomagają możemy korzystać ale nie za długo.
Kapturki są super dziecko się wtedy super uczy ssać ale nie warto ich długo stosować :)
może łatwiej dziecku złapać brodawkę ?
Ja na zastój stosowałam kapustę 🙈
Miałam gorączkę i drgawki wiec użyłam co było pod ręka pomoglo 🥰
Mój synek miał. Problem ze ssaniem też mnie bolało ale wina wędzidełka