Jak prawidłowo inhalować dziecko

Bardzo fajna porada trafne uwagi. Ja na przykład wiedziałam o tym że przy lekach sterydowych należy opłukać dziecku buzię jamę ustną natomiast podejrzewam że nie każda mama o tym wie a to bardzo przydatna informacja ogólnie wszystkie wskazówki według mnie na Plus .Warto je znać aby prawidłowo wykonywać dziecku nebulizacje dobrze znać te wszystkie rady aby inhalacja jak najszybciej przynosiła oczekiwane efekty bez marnowania produktu

Inhalator to urządzenie przydatne podczas infekcji górnych dróg oddechowych będzie pomocny podczas kataru, kaszlu czy bólu gardła. W prosty sposób można dostarczyć lek nie obciążając przy tym żołądka. Jego zadaniem jest nawilżenie dróg oddechowych, ułatwienie oddychania oraz udrożnienie nosa.

My również często wspomagamy się inhalacjami, niestety też zbyt późno dowiedziałam  się o konieczności mycia zębów po inhalacji, a także o tym, że nie powinno się zbyt często nadużywac sterydów. Natomiast gdy córka była malutka i nie chciała przyjmować żadnych syropów leków inhalator był naszym najlepszym przyjacielem od najmłodszych lat

My właśnie jesteśmy na etapie inhalacji. Martwi właśnie mnie to, że mimo iż staram się dokładnie wymyć małemu buziaka i ząbki po zakończeniu to przy takim maluchu mogę to robić niedokładnie. Ważne jest również to, by maluch miał dokładnie oczyszczony nosek. Dlatego.my przed rozpoczęciem inhalacji najpierw czyścimy nosek. Po zakończeniu zaś, następuje oklepywanko i czyszczenie buziaka. 

Agata masz rację przy takim maluchu jest ciężko my aktualnie również się inhalujemy co prawda nie sterydami zwykłą solą natomiast jest różnica wytłumaczyć dziecku już się  czy 3 letniemu że musi po inhalacji wypłukać sobie usta wodą a najlepiej jeszcze umyć ząbki a takiemu roczniakowi troszkę gorzej dziecko przeważnie po takiej inhalacji często usypia wiec nie wyobrażam sobie żeby wybudzać chore dziecko po to aby przepłukać mu  buzię Oczywiście w miarę możliwości w przyszłości gdy będziemy się inhalować sterydami to będę starała się to robić natomiast no jeżeli dziecko mi już w trakcie inhalacji usnie. to raczej jest to niemożliwe aby takie chore dziecko rozdrażnione rozplakane często  zakatarzone obudzić i pukać mu jeszcze buźke

Również uważam że to bardzo przydatna porada. Dowiedziałam się kilku nowych rzeczy, które z pewnością mi się przydają. Nie wiedziałam że muszę porządnie wyczyścić nosek przed inhalacją czy umyć zęby po jej zakończeniu. Jak narazie z inhalacją korzystaliśmy tylko raz, ale na szczęście maluch to polubił. My akurat używaliśmy maseczki ale są też końcówki w kształcie smoczka które lepiej kierują ten strumień do noska dziecka. 

Pina masz rację. Też nie wyobrażam sobie budzenia takiego maluszka który ledwo co zasnął zmęczony przez chorobę. 

Świetna porada, bardzo ważny temat poruszony. Nam nikt nie powiedział o tym jak powinno się prawidłowo inhalować. Lekarze powinni informować, bo to więcej niż połowa sukcesu, aby inhalacja była efektywna. My inhalujemy się z synkiem solą fizjologiczną z użyciem maski przy przeziębieniu, jak bedzie synek starszy skorzystamy na pewno z ustnika. Inhalacje ostatnio uratowały nas przed antybiotykiem przy zapaleniu oskrzeli.

Porada bardzo przydatna i na pewno teraz na czasie ! Jednak to okres przeziębień,a w tym roku dzieci szczególnie chorują. Ja przyznam,że nie znałam wszystkich tych zasad,ale dopiero się uczę 

Agata Ar my ostatnio także używaliśmy soli Morskiej w sprayu i powiem szczerze chyba pierwszy raz udało nam się szybko poradzić z infekcja. Inhalacja efektywniejsza ale i w ciągu dnia glutki zamiast spływać po gardle ładnie wydostają się na zewnątrz. Nie powiem ze jesCze lepiej z pomocą katarka;) 

U nas na samym początku gdy syn był maleńki inhalacje byly mu obojętne wręcz go usypiały i pomagały się wyciszyć gdy już był trochę większy miał około pół roku zaczął troszkę rozumieć Złapał katar inhalacja zaczęła sprawiać małe problemy tak naprawdę była mega skuteczna ale syn nie bardzo chciał się inhalować bał się tego musiałam kombinować głównie na śpiocha i to wtedy gdy sen był bardzo mocny aktualnie skończył rok od jakichś dwóch tygodni  męczyliśmy się z okropnym katarem powoli z niego wychodzimy natomiast Już chyba powoli zaczyna rozumieć że ta inhalacja mu pomaga ze czuję się po niej lepiej Dalej nie jest za bardzo chętny na to żeby się inhalować bo przecież trzeba usiąść chwilę spokojnie i nie jest mu to na rękę gdy mama przykłada coś do buzi natomiast już prędzej niż kiedyś daję wykonać koło siebie tą czynność Nie ukrywam że bardzo dużo zawdzięczam aspiratorowi do nosa gdyby nie on naprawdę byłoby ciężko natomiast Każda mama z chorym dzieckiem wie że u malucha wygląda to tak na początku wszystko mu się podoba i inhalację i ściąganie kataru i dawanie lekarstw ze strzykawki wszystko jest nowością i maluch jest na wszystko chętny natomiast gdy mija dzień drugi trzeci choroby dziecko jest zmęczone rozdrażnione katar cieknie aż po brodę a mama kolejny raz podchodzi ze strzykawką przykładowo z lekiem przeciwgorączkowym kolejny raz przykłada maskę do inhalacji I chcę ściągnąć katar maluch już mówi nie i nie jest to takie proste Wszystko fajne co na chwilę potem już dziecko zaczyna się denerwować a my musimy się trochę nagłowic żeby koło maluszka wykonać te wszystkie czynności i podobnie właśnie jest z tą inhalacją kiedyś na Instagramie słuchałam relacji  pewnej pani doktor pediatry która mówiła o tym aby bardzo dokładnie zwracać uwagę na to że dziecko podczas nebulizacji powinno być spokojne wyciszone broń Boże nie może płakać bo tak naprawdę to wtedy nie daje żadnego efektu Najlepiej żeby dziecko było w pozycji siedzącej prosto maska dokładnie powinna zakrywać wniosek i usta dziecka a najlepiej żeby to była taka maska która po bokach nie ma otworów Bo mając taką maseczkę bardzo dużo lekarstwa po prostu nam ucieka i się marnuje A powiedzcie mi która z Was kupując inhalator zwróciła na to uwagę bo ja nie moja maska i ta mała dla dzieci i ta duża dla dorosłych obie mają dość konkretne dziury na bokach tylko tak teraz zastanawiam się skoro te dziury są To najwyraźniej też mają jakieś przeznaczenie i chyba powinny być bo inaczej by ich nie robili fajną opcję jest też ten dodatkowy cumel w inhalatorze my go nie mamy moja znajoma właśnie ostatnio kupowała inhalator ten z cumlem i bardzo była zdziwiona bo odpakowała to ten cumel byl dosłownie taki malutki jak na noworodka ona myślała że teraz da  swojej córeczce która ma niespełna Rok i po prostu więcej tego produktu będzie dostawać się do buzi a nie będzie uciekać to obok maski natomiast koniec końców sie  Zaśmiała patrząc na ten cumelek bo mówi że takiego malutkiego to  ona nawet pewnie nie chwyci jednak pozostaje im maska natomiast widziałam na internecie że nawet jeżeli mamy taki inhalator bez cumelka to możemy śmiało na Allegro sama tą końcówkę z cumlem sobie dokupić i myślę że powinno to podejście do praktycznie każdego inhalatora niekoniecznie tej firmy który posiada ten cumel w zestawie

My też się wiele dowiedzieliśmy z tej porady. Mnie osobiście pediatra nie poinformował o.tym, by płakać dziecku buzię po inhalacji, tak jakby z góry założyła, że powinnam to wiedzieć. Dobrze, że mam starsza siostrę i z jej dzieciakami trochę przeszliśmy, więc znam temat. Mamy mi nie usypia raczej przy inhalacji, raz robi to chętniej, raz mniej chętnie,jednak jeśli chodzi o wymycie ząbków, wypłukanie buzi to jest to powiem szczerze ciężkie, mały tego nie lubi, nie chce współpracować, dlatego robienie tego przez siłę nie jest przyjemne ani dla niego ani dla nas. We wtorek mamy kontrolę u lekarza I jestem ciekawa co dalej, bo wielkiej poprawy nie ma, a jesteśmy wykończeni powoli. 

Dziewczyny, a kiedy powinno się użyć pierwszy raz inhalatora? Używacie bo tak zalecił lekarz czy profilaktycznie przy katarku też można? 

Moja córka jako taki niemowlak jie chorowała wogóle. Ale pierwsza infekcja drobna miała 2 latka zaczęliśmy od inhalacji z solą. Jednak myślę że każdy taki maluszek do roku powinien być zawsze zbadany przez lekarza, u dzieci z godziny na godzinę może gwaltowanie pogorszyć się stan więc bym nie ryzykowala. Ale już większe dziecko to sól w inhalacji myślę nie zaszkodzi i można bezpiecznie stosowac

my mieliśmy chyba ok 3 miesięcy i zaczęliśmy od inhalacji z soli. lekarz zalecił więc tak też zrobiliśmy.

U mnie mały również miał jakoś około trzy trzy i pół miesiąca jak pierwszy raz zrobiłam mu inhalacje solą fizjologiczną nie mogę powiedzieć że byl jakoś bardzo chory bo złapał go delikatny katarek pozniej bylam.z nim również na kontroli u pani doktor ale to tak dla zasady Ja widziałam że jest poprawa natomiast położna zaleciła mi aby z takim maleństwem zawsze dla świętego spokoju zgłosić się do pediatry bo nigdy nic nie wiadomo teraz Wiadomo że z moim synem rocznym i takim lekkim katarkiem raczej bym nie szła natomiast z maluszkiem jakim był wtedy poszłam Pani doktor powiedziała że bardzo dobrze zrobiłam robiąc mu inhalację że nie ma jakichś wytycznych wiekowych jeśli chodzi o inhalacje można ją robić praktycznie od samego początku natomiast wiadome jest że jeżeli coś dolega takiemu kilkudniowemu maleństwu to w pierwszej kolejności kierujemy się do lekarza i raczej nie działamy na własną rękę natomiast inhalacja nigdy nie zaszkodzi raczej powinno pomóc 

W ogóle powiem wam że gdy Ja kupowałem swój inhalator teraz tak świta mi gdzieś w głowie że zaczęłam czytac instrukcję obsługi i całą tą książeczkę dołączoną do niej tam było napisane coś takiego że inhalator wiadomo przy przeziębieniu dla alergików ale również służyć może jako takie uspokojenie dla organizmu nawet jeżeli nam nic nie dolega nie mamy kataru kaszlu i tak dalej i tak dalej można taką inhalacje solą czy też różnymi innymi olejkami jakimiś uspokajającymi relaksującymi wykonać sobie tak po prostu gdy mamy gorszy dzień  i się denerwujemy ogólnie mamy taki gorszy czas w swoim życiu także ja nigdy nie stosowałam inhalacji w takim celu natomiast nie wpadłabym na to że taką inhalacje Mogę sobie zrobić po prostu dla uspokojenia siebie wyciszenia rozluźnienia organizmu po ciężkim dniu Oczywiście mówię tutaj o nas dorosłych nie o tym aby robić Taką inhalacje dzieciom bo na to bym już w ogóle nie wpadła żeby robić dziecku coś bez konsultacji z lekarzem to nie wiem czy mogę wykonać

Pina moja córka siedzi spokojnie, ale ma bajkę włączona inaczej by się nie dało :D 

RozAnet ja stosowałam inhalację u synka jak miał 3 miesiące. W tedy złapał zapalenie płuc i w szpitalu miał sterydy wziewne . Oczywiście się wiercił, ale nie było tragedii. Końcówka to było latanie za nim z maseczką ,a czasem zasypiał bo już był tak padnięty 

U nas pojawił się problem ze córka bała się inhalacji inhalator nie zachęcał... pomogło dopiero kupienie inhalatora pieska i ihalowanie się równoczesnie z córk, oczywiscie bajki przy ihalacji obowiązkowo. Na spaniu dawała sonbie robić inhalacje, jednak trzeba pamiętać że nie jest to prawidłowa postawa do prawidłowej inhalacji

MamaRoza no właśnie często słyszę,że dzieci mają problem z inhalacją. Ja na szczęście nie mam z tym problemów. Nawet mój półroczny syn daje radę z tym,że maskę za wszelką cenę próbuje włożyć do buzi,więc to walka by utrzymać maskę,ale wiadomo ,że u takich maluchów ważne,że cokolwiek się uda zrobić bo to jednak wyczyn często 

Dobrze,że są takie inhalatory z postaciami zwierzaków zawsze to ułatwienie 

Pina dobrze wiedzieć takie rzeczy, może kiedyś i mi inhalacja się przyda :) 

Ja w sumie do tej pory jeszcze nigdy nie robiłam inhalacji z innych powodów niż przeziębienie natomiast dobrze wiedzieć że warto zrobić ją sobie wtedy nawet gdy mamy nerwowy czas w swoim życiu może faktycznie zadziała relaksacyjnie i troszeczkę nas uspokoi

W ogóle zauważyłam że jest takie przekonanie na temat inhalatora że on służy głównie dla małych dzieci przy chorobach a ja tak naprawde swój inhalator kupiłam jeszcze przed ciążą  z myślą o tym że posłuży kiedyś mojemu maluszkowi ale Kupiłam go dla siebie dorosłej osoby by  inhalować się solą fizjologiczną gdy zaczyna się jakieś przeziębienie Moi rodzice na początku trochę mnie wyśmiewali z tym inhalatorem dla

 nich to była nowość gdy brało ich jakieś choróbsko często proponowałam aby zrobili sobie inhalację ale dla nich to było takie nie po co. Przecież to jest dla dzieci to i tak mi nie pomoże do czasu gdy w końcu się przekonali spróbowali i faktycznie doszli do wniosku że nie jest to produkt przeznaczony typowo dla dzieci i my dorośli ludzie również możemy z tego korzystać dodatkowo przynosi to duża ulge w przeziębieniu