Porada w sam raz na naszą teraźniejszą pogodę. My smarujemy małą przed wyjściem ziajką z filtrem 50+, zawsze czapeczka, zazwyczaj body lub rampers i zabieramy picie do wózka. Staram się spacerować w cieniu
Termometr pokazuje 30 stopni Celsjusza. Na bezchmurnym, błękitnym niebie świeci od samego rana przepiękne słońce. Zimą marzymy o tej chwili, ale gdy wreszcie przyjdzie, tęsknimy za chłodem i chwilą wytchnienia. Upalne lato to trudny okres dla dorosłych jak i dla dzieci.
My bierzemy wodę w kubku, ale i zapas w dużej butelce. Czesto musimy uzupełnić kubek (i dobrze, że sama sobie popija spore ilości, że nie musimy wmuszać). Główkę również zawsze osłaniamy (chyba że jest pochmurno, pozwalamy sobie wtedy bez czapeczki) no i krem. Nam wystarcza SPF 30 ziajka
Lady Ania jeszcze za mała na SPF 30, lekarka nam poradziła właśnie ziajkę 50+ i używamy
u nas obowiazkowo kapelusik w jasnym kolorze duze ilosci picia a jak jest goraco to paper na to majteczki cieniutkie i koszulka na ramiaczkach i oczywiscie samrowanie przed wyjsciem
Tak ilonka, tak… Wiem wiem… Choć w sumie moja rok temu o tej porze używała też 30 (miała 3,5 miesiąca), ale osłanialiśmy ciałko pieluchą. Nigdy nic jej się nie stało (w sensie poparzeń). Teraz jest już na tyle duża, że możemy nie osłaniać. No i 30 okazała się wystarczająca.
Jako ciekawostkę moge dodać, ze dziecka do 6-go miesiąca życia nie wolno opalać. A ubranka powinny mieć jasne kolorki, poniewaz odbijają promienie słoneczne
ja czytałam w prasie , że są specjalne ubranka dla dzieci na słońce które nie przepuszczaja promieni słonecznych:) W ogóle ciemne ubranka lepiej chronia przed słońcem niż jasne bo nie przepuszczają aż tak wiele promieni słonecznych jak jasne co można zobaczyć gołym okiem
wiola nie przepuszczają, bo je absorbują, w wyniku czego ubranko w ciemnym kolorze wystawione na działanie promieni słonecznych bardzo szybko nagrzewa się. Nie chciałabym w upał chodzić w ogrzanym ubraniu, więc dziecku zakładam jasne ubranka
Tak samo jak nie powinno się zakładać jaskrawych kolorków, gdyż te z kolei przyciągają owady, a wiadomo czym to może się skończyć
oj tak oska zwłaszcza żółte i pomarańczowe ubranka przyciągają owady…ja np. jak powiesze żółty ręcznik na dworze to potem pełno robali na nim siedzi:(
Ja moją niunię ubieram bardzo lekko zazwyczaj w same body tylko,kapelusik na główkę i te z mamy ziajkę 50+ i bardzo Ją sobie chwalimy i oczywiście bierzemy dużo picia.
ja małej na dwór ubieram jakieś body spodeneczki albo poprosty lekką sukieneczkę i chusteczkę na główkę a po domu to w samym pampersie biega… jak śpi w ciągu dnia to ją przykrywam tylko pieluchą tetrową a i tak nieraz spocona wstanie to jej wtedy picie daje i robię jej prysznic albo naleje wody do wanienki żeby sie pluskała…
Bardzo przydatna porada, szczególnie ostatnio, gdy na dworze temperatura jest omal nie do zniesienia.
Mój mały też tylko w samych bodziakach paraduje, no chyba że wiaterek się pojawia to jeszcze czapeczka dochodzi
na noc zakładam mojej niuni też body na krótki rękaw i czasem jest tak spocona,że się zastanawiam czy nie za dużo ma na sobie ![]()
juz sie nauczylam jak ubrac małego zeby go nie przegrzac…
na spacer zawsze czapeczka, buda i parasol… jak najwiecej cienia… krem z filtrem jeździ wszedzie z nami… jest co 2-3 godziny smarowany:)
nosze ze soba, spryskiwacz z woda. mały to lubi jak popsikam mu troszke raczki czy nozki… a nawet nastawia buzie…ja tez z przyjemnoscia ze spryskiwacza korzystam:)
i nauczylam małego pic i pic i pic… mnie nikt nie nauczyl… i teraz mam ciezko wypic choc litr płynow dziennie nawet przy upale…ale małemu ciagle podaje wode:)
w te upały mała jeździ na spacery w rampersie, albo body z krótkim, jak wieje wiaterek zimniejszy to body z długim i krótkie spodenki
Ja też małej rampersy kupiłam, a jak są upały, to krem z filtrem, czapeczka, cień i piciu, zeby sie nie odwodnic.
POdczas upałów ważna jest również pielęgnacja maluszka.Odświeżona i czysta skóra jest mniej podatna na infekcje i odparzenia, dlatego malucha powinniśmy kąpać codziennie i bacznie zwracać uwagę czy nie pojawiają się potówki. Częściej zmieniamy też pieluszki, bo wilgotne od upałów mogą powodować odparzenia. Aby im zapobiec warto pozwolić dziecku poleżeć kilka minut z gołą pupką.