Karmienie piersia, karmienie piersią inaczej problemy

Cześć dziewczyny.

Mam problem z karmieniem piersią... Jestem miesiąc po porodzie

Zaczne od tego, że mały miał podcinane wedzidelko w 6 dobie życia. Miał bardzo mocno przyrośnięty język, przez co przez pierwsze dni w szpitalu był ogromny problem z karmieniem.  Polozna środowiskowa jest doradcą laktacyjnym I wdrożyła odrazu nakladki  co umożliwiło nam kp. Od dwóch tygodni próbujemy zejść z nakładek niestety mały się do nich przyzwyczaił i jest to trudne.

Jednak to nie największy problem... mam wrażenie, że mam za mało mleka... Mały zaczął strasznie denerwować się przy piersi. Je bardzo często, w Dzień często co godzinę i bardzo długo aż zasypia. Na początku po karmieniu odciągałam ładne porcję, aktualnie max 30 ml.. postanowiłam spróbować karmic z butelki odciągniętym moim mlekiem, tylko ze raz potrafię odciagnac ok. 150 ml a raz tylko 50/60 ml

Odciagam co ok. 3h... Więc tym 50/60 ml nie ma jak się najeść i muszę go dokarmiac.

Po butli dziecko jest spokojne i ładnie długo spi a po cycku masakra.. Już nie wiem co robić... 

Jem regularnie, pije ok 2/3 l wody dziennie i dwa razy dziennie femaltiker 

Jak poprawić laktację?

A do mam karmiących piersią inaczej jak to robicie ? Jakie macie rady ?

A nie jest to spowodowane nerwami? Próbowałaś masażu piersi? Unikaj mięty. 

Julia pierwsze co, to gratuluję uporu, serce rośnie jak czytam że próbujesz wszystkich metod aby mały mógł pic mleko z piersi ;) ja tylko kp, od czasu do czasu butelka jak jesteśmy w gościach lub komuś zostawiamy dziecko . U mnie karmi na laktację , nigdy nie próbowałam z femaltiker. I śmiało powiem że karmi daje radę. Obyś odnalazła panaceum na to, z czym się zmagasz 

U mojej córki był ten sam problem i też podcinane wędzidełko w około 6 dniu życia. Mała od początku nie chciała Smoczka i męczyła się przy piersi, po dwóch czy trzech dniach okazalo się , że to przez zbyt krótkie wędzidełko. Oczywiście w międzyczasie dostawała butle , inaczej kompletnie się nie najadała. Po podcięciu wędzidełka ładniej się najadała. Nie płakała tak przy jedzeniu , widać było , że się nie męczy. Nadal zostaliśmy przy karmieniu piersią + karmienie butelką. Najpierw była pierś a na koniec butla. Nie odmierzałam dawek. Nie pamiętam ile mleka robiłam. To była trochę metodą prób i błędów ;) raz zrobiłam za dużo a innym razem za mało. Z dwojga złego wolałam zrobić za dużo. Jak było zbyt mało to musiałam kolejny raz dorabiać a mała w tym czasie bardzo płakała 

Gratulacje i super ze jesteś taka zawzięta , kibicuje mega !

Gratulacje może to stres 

Ja tak miałam z pierwszym synkiem wydawało mi się że jak synek się denerwuje przy piersi i moje piersi były takie małe , miękkie to panikowałam że nie mam pokarmu i szybko się poddałam podając synkowi mleko modyfikowane bo bardzo ładnie pil wydając mi się faktycznie nie miałam pokarmy bo z butelki ładnie ssie ale to przy drugim synku mając podobna sytuacje nie poddawałam się i nie podałam razu mm ponieważ jak synek się denerwować starałam się uspokoić głaskać synka , mówić do niego i początek dla niemowlaka ssąc pierś jest trudne bo jednka niemowlę musi dobrze zassać i długo zanim poleci mu ten pokarm szybciej ja to czuję jak leci więcej pokarmu bo to czuć;) więc zanim dojdzie do tego niemowlę parę minut musi ssac mocniej niż z butelki , a jak pokażemy niemowlakowi butelkę z której leci odrazu i szybciej to czasem takie niemowlę szybko odpuszcza piers. Także ja przy drugim synku mimo rzucania się , denerwowanie przy piersi nie poddałam się a naprawdę z każdym dniem było coraz łatwiej;) i karmiłam tak synka tylko piersią przez 2,5roku.

Na piwko  czy kp czy kpi trzeba mieć  dużo  siły. 

Kup sobie kolektor pokarmu i jak karmisz jedną piersią bądź ściągasz z niej pokarm przyssij sobie kolektor do drugiej piersi i później zmiana. Mnie to bardzo pomagało. Próbuj też dać dziecku z nakładka np 2-3 minuty a później nakładkę zdejmij i przykładaj bez nich. Dziecko jest malutkie więc powinno załapać jedzenie bez nakładki. Nie stresuj się przede wszystkim. Żeby pobudzić laktację możesz ściągać pokarm co 2 godziny nawet po 40-50 ml ale często sklonisz wtedy piesi do większej produkcji mleka 

Kolektor może faktycznie się sprawdzic

Kolektor to też bardzo dobry pomysł. Nawet jeśli wydawać by się mogło że w piersiach może nie być nic, to są chwile, kiedy to pokarm samoistnie wypływa 

Tak dokładnie dlatego kolektor moim zdaniem pobudza piersi bardziej niż laktator

To ciągła stymulacja więc może i tak być

Oj tak 

Z pewnością warto sprawdzić bo może akurat się sprawdzi 

Tak, warto wypróbować 

Nieraz słyszę jak ktoś karmi piersią to słyszę że poszła na wygodę..może jest wygoda bo nie trzeba wstać i robić mm itd ale karmienie piersią nie jest takie łatwe i naprawde czasem trzeba się namęczyć. 

Zgadzam się, to ciężka sprawa zważywszy na różne przeciwności takie jak kryzys laktacyjny, zastoje, anatomia piersi a nawet niekiedy awersją dziecka do chwytania piersi. Łatwizna? Być może. Za to przepiękna możliwość i ogromna radość dla kobiet, które chcą

Ani karmienie piersią ani mm nie jest latwizna bo albo piersi bolą albo zastoje są itd albo trzeba pamiętać żeby woda przegotowaną była i mleko i myć te butelki też trzeba więc w ogóle dziecko to nie jest latwizna 

Tak, jaka by nie była metoda, potrzeba dobrej organizacji zarówno przy kp jak i kpi czy mm