Koślawe stópki u trzylatka

Dziewczyny mój syn często choruje więc w przychodni bywamy często, często też trafiamy do różnych lekarzy, tzn zawsze jest to pediatra ale nie ten który "zna" dziecko od urodzenia. I właśnie jeden z nich zwrócił mi uwagę że syn koślawi stopy, że powinnam już konsultować w poradni wad postawy lub w rehabilitanta. Dwóch pozostałych nic nie mówiło na ten temat, czy to już faktycznie czas? Czy to nie jest tak że stopa dziecka jeszcze się kształtuje? Muszę wspomnieć że syn ma wysokie podbicie, stopa jest taka grubiutka i może przez to wygląda że stoi koślawo... sama nie wiem, nie chciałabym być nadwrażliwa ale nie chce też czegoś przeoczyć i zbagatelizować. Sprawa jest z przed około tygodnia, przez ten czas czytam jeszcze w internecie ale nie znalazłam odpowiedzi na moje wątpliwości. 

Ja bym poszła do fizjoterapeuty  

Też bym poszła do fizjoterapeuty lepiej to skonsultować 

Idź do pediatry i powiedz jaka jest sytuacja i że cię to niepokoi według mnie pediatra powinien dać skierowanie do fizjo bez gadania w celu chodźby nawet konsultacji 

Myślę że 3 lata to już ostatni gwiazdek jeśli naprawdę cos by wyszło i trzeba by było ćwiczyć. Moja koleżanka właśnie przegapila moment i jej synek ma duże problemy. Ponoć jakby zgłosiła się wcześniej można było by szybciej i łatwiej cos że stópkami zdziałać

Ja bym skonsultowała tą diagnozę z fizjoterapetą na takiej konsultacji z pewnością zbada, poobserwuje i postawi diagnozę. Czasami wystarczy rehabilitacja domowa, a w  zawamowamej krzywiznie to wiąże się z rehabilitacja pod obserwacja fizjo. 

Ja sie tak zastanawiam jakim cudem przez lekarza takie cos dopiero zostaje zauważone w wieku 3 lat wiem ze pisałaś wyżej ze akurat trafiliście do innego pediatry ale właśnie pytanie czemu tamten do tej pory nic nie zauważył skoro jest to widoczne gołym okiem dla świętego spokoju idź i skonsultuj się ze specjalistą moze będzie to zbędna wizyta a być może właśnie konieczna i to na ostatni dzwonek i koniecznie kochana daj znac co ci powiedzieli tak jak pisze mama laury nie powinnaś mieć problemu z uzyskaniem skierowania no chyba ze standardowo terminy będą długie to trzeba będzie pójść prywatnie 

Jak lekarz zwrócił uwagę to z pewnością wolałabym to skonsultować. To, że stały pediatra nie zwrócił uwagi nie oznacza, że coś mu nie umknęło.

Ja trafiłam do fizjoterapeuty z powodu wzmożonego napięcia i tak chodzimy już rok. Teraz też zwrócili uwagę na stópki córki jak już zaczęła chodzić, że nie tak stawia i znowu kolejne rehabilitacje. W sumie się cieszę, że to kontrolują a nie poprzestają tylko na tym z czym głównie przyszliśmy.

Kurcze ja ostatnio mam wrazenie ze wszelkie skierowania to trzeba wyżebrać;( z młosza córka co chwila trafiamy do innego lekarza bo kolejki wiec jak potrzebujemy isc na wizyte trafiamy akurat tam gdzie jest miejsce;( dopiero na bilansie starsza pani doktor dała nam szereg skierowań i zdziwiła sie dlaczego nie otrzymaliśy ich wczesniej, do onkologa skierowanie na pilno ( gdzie z takims kierowaniem mielibysmy i tak czekać przeszło rok)  

 

trzeba prosić i mówić dlaczego się chce 

Anis tak masz rację u mnie w ośrodku zdrowia też tak to działa że jeżeli chce dostać się z małym nagle bo się mi rozchoruje to po prostu tylko i wyłącznie do takiego lekarza do którego aktualnie nie ma za bardzo kolejek A co się przez to rozumie jest najmniej rozchwytywany przez pacjentów i ja takich lekarzy to nawet jak nie ma nic pilnego Nie pytam już o skierowanie wolę przy kolejnej wizycie gdy idę przykładowo na szczepienie albo jakąś taką bardziej planowaną wizytę gdzie kilka dni wcześniej mogę wybrać sobie do którego lekarza chce pójść i wtedy wolę zapytać bez słowa przeważnie lekarz przyznaje mi rację dostaje skierowanie ale jednak to człowiek musi kombinować musi wiedzieć którego lekarza warto zapytać żeby coś załatwić a z którym nie załatwisz tak naprawdę nic

Wiecie co dziewczyny jeśli przychodzimy z czymś co nas niepokoi lekarz powinien dać skierowanie bez gadania tym bardziej jeśli on aktualnie nie specjalizuje się w danym temacie i nie jest w stanie dokładnie określić czy jest problem czy nie 

moim zdaniem lepiej to skonsultować wcześniej, najwyżej specjalista potwierdzi czy jest to norma, czy raczej nie. wtedy nie będziecie mogli sobie niczego zarzucić, że zadziałaliście za późno czy coś w tym stylu. jeśli będzie problem to myślę, że specjalistyczne obuwie z pewnością pomoże. a co do lekarzy, to oczywiście, że skierowanie to wydanie skierowania do specjalisty powinni wydać.

Najpierw trzeba skonsultować z lekarzem 

Kochana ! Ja akurat sama poszłam do lekarza z takim problemem u synka , bo zauważyłam , że właśnie koślawi stopy . Nie każdy lekarz  przygląda się na sposób chodzenia u dziecka , bo mało jest ku temu okazji .

My dostaliśmy skierowanie do ortopedy dziecięcego i po wizycie udaliśmy się na spotkanie z rehabilitantem , ale synek był jeszcze mały i mało rozumiał polecenia z ćwiczeniami ( miał 1,5 roczku) . Więc polecono nam książeczkę z ćwiczeniami , taka z dawnych lat ale bardzo pomocna . Nie pamiętam nazwy jak znajdę w domu to podeślę zdjęcie . Napewno się przyda taka wizyta , chociażby aby dostosować obuwie, które wspomogą prawidłowy rozwój stopki maluszka  i właśnie ewentualnie jakieś ćwiczenia . 

Nam Pani położna jak przychodziła do nas zawsze mówiła żeby iść ze wszystkim najpierw do pediatry żeby dziecko zobaczyl przede wszystkim pediatra ma obowiązek wypisać nam skierowanie żebyśmy mogli sprawdzić co nas niepokoi i postawić diagnozę 

MamaLaury zgadzam się z Tobą, w pierwszej kolejności do pediatry bądź od razu do specjalisty.

Jak dla  mnie to jeżeli ktoś zwrócił na to uwagę to warto to zweryfikować i sprawdzić u specjalisty bo być może uda się to wyłapać na wczesnym etapie i proste ćwiczenia czy odpowiednie obuwie pomoże. Lepiej sprawdzić i niech pewność czy faktycznie coś jest nie tak ;)

No my teraz będziemy też mieć szczepienie w przyszłym tygodniu to też będę musiała zgłosić że mała właśnie do wewnątrz zachodzi stopka 

Ja widzę, że jednak chyba jestem w nielicznej grupie osób co mają szczęście do pediatry. Mam super pediatrę, która zwraca uwagę na wiele rzeczy i czasem mnie zaskakuje, że ja o czymś nie pomyślałam.