KPI - jak sobie radzicie?

Kasia no dla mnie też. Ja sobie nie wyobrazam zeby moje dziecko mialo tak dlugo dostawac piers. Bo po co??
Ja odczuwalabym juz dyskomfort. 4 latek wszystko już je, więc witaminy itd. ma z posiłków, które mu zaserwujemy. A bliskość możemy okazać przytuleniem czy buziakiem. Powiedzeniem tego
Wiadomo, ze to sprawa każdej mamy. Jednak mnie to dziwi.

Jak pytam sie mojej mamy po co mnie tyle karmila to slysze: bo chcialas.
No i pytam czy dawala mi czekolade przed obiadem bo chcialam.
A ona wtedy, ze probowala musztardy itp. metod odstawczych i nic.
Mi się wydaje, ze to wybór kobiety. I karmi bo odczuwa taką potrzebe bardziej ona niz dziecko.

Patrycja osobiście jestem za samoodstawieniem ale wszystko w granicach zdrowego rozsądku. Można karmić długo ale bez przesady.

Kasia zdaje sobie sprawę że różnie może być coz najwyżej będzie cycusiowal jeśli się nie da:)

Narazie karmię pół roku i pewnie jeszcze długo będę karmić ale kilka lat to sobie nawet niewyobrażam…

Kontrola jakosci Karmię już 2i pół roku i powiem ci że są zalety długiego karmienia dla dziecka who zaleca karmić 2 lata :slight_smile:

KPI 6 miesięcy , ale niestety u nas zaczął się problem z laktacja :frowning:
póki co używam laktatora i dostawiam małą do piersi. Ja osobiście bardzo lubię karmienie piersią i mam nadzieję, że uda mi się to jeszcze wydłużyć!

Myslę, że to nas wiele kosztuje. Chcąc wspierać dalsze karmienie maluszka sporo czasu spędzamy przy laktatorze czy butelkach. Ja karmię piersią, ale gdy szykuje mi sie jakiś ważny wyjazd odciągam pokarm ale nie jest łatwo odciągnąć bo córka często zajada. Ja zawsze starałam się już dzień wcześniej zacząć odciąganie i ściągać po 20-30 ml by potem nie było nawału pokarmu.

Hej, nasza przygoda z KPI trwała 11 miesięcy, od samego początku córeczka była karmiona mlekiem ściągniętym laktatorem. Bywało różnie, potrafiłam odciągnąć 250 ml, a czasami tylko 120 ml. Pod koniec mleczka było coraz mniej, nawet częstsze sesje laktatorowe nie pomogły. Mleko ściągałam co 3 godziny, czasem częściej gdy czułam że piersi są pełne.

Pierwsze dziecko karmiła mlekiem modyfikowanym nie z własnej woli chciałam odciągnąć, ale synek nie chciał pić mojego mleka a gdy robiłam MM to od razu pił. Córeczka była karmione tylko piersią nie tolerowała MM więc kiedyś na wyjście próbowałam ściągnąć pokarm laktatorem ,ale miałam ręczny i chyba źle to robiłam bo więcej jak 60ml nie dałam rady.

Kaczmarkowa po prostu tylko tyle sciagnelas. Jak byś miała elektryczny pewnie też byś tyle ściągnęła. Ja ręcznie pierw sciagalam po 120ml, a jak miałam laktator to też po 120 ml czasem mniej.

Kasia nie probowalas karmić córki piersią. Dziecko super rozbudza laktacje. Więc warto przystawiac dziecko do piersi i używać laktatora.

Teraz jest moda że młode mamy już za w czasu kupują mleko modyfikowane żeby w razie czego było na zaś. Ja byłam nastawiona na karmienie piersią i nie kupowałam od razu sztucznego mleka.

Ja również nastawiam się tylko na karmienie piersią i mam nadzieję, że się uda. Również nie mam na zapas mleka modyfikowanego, bo liczę, że odpowiednie nastawienie psychiczne zagwarantuje mi powodzenie w tej kwestii i będę długi czas mogła karmić synka. Kupowanie na zapas mleka świadczy o podejściu i już na starcie osłabia naszą wolę kp.

Kaczmarkowa tyle ściągnęłas ale nie znaczy to że masz tylko tyle mleka dziecko o wiele więcej jest w stanie ściągnąć A laktatorem elektrycznym może i byś ściągnęła więcej ale to pewne nie jest:) różnie może być niekiedy kobieta ma mleka dużo A nie może wgl laktatorem ściągnąć .

Jestem mamą, która karmiła swoim pokarmem z butelki przez prawie 9 miesięcy.
Nie powiem bywało ciężko, szczególnie że faktycznie takie karmienie jest uciążliwe. Może nie tyle co karmienie, a odciąganie pokarmu… Odciągałam pokarm co około 3 godziny plus raz w nocy. I właśnie te noce były najgorsze, bo później nie umiałam zasnąć niestety z powrotem. Jeśli chodzi o ilości to z tym bywało różnie, zazwyczaj udało się odciągnać po około 60-70 ml z jednej piersi, gdzie jedną pierś trzeba było opróżniać około 20 minut. Ale przy kryzysie który też miałam, zdarzyło mi się odciągać i po 50-60 ml z obu piersi. Obecnie został mi miesiąc do porodu i nie ukrywam, bo chciałabym córkę karmić piersią, jak się urodzi. A jak będzie ciut większa, np. jak będzie mieć 3 miesiące, to chciałabym ją przestawić na butlę z moim pokarmem, ale tylko na noc :slight_smile: Zobaczymy, czy się uda :slight_smile:
W ogóle jeśli nie udałoby się karmić, to zawsze zostaje opcja odciągania pokarmu, tak jak przy pierwszym dziecku, aczkolwiek wiem, jakie to potrafi być uciążliwe :slight_smile:

Ja sciagalam laktatorem z powodu problemu z brodawki.udalo mi się wytrzymać tak tylko trzy dni zbyt mozolnie mi to szlo

U mnie w ten sposób zaczęła się przygoda z karmieniem. Faktycznie sporo czasu zajmowało siedzenie z laktatorem. Teraz na szczęście radzimy sobie bez niego. Córka nauczyła się jeść bezpośrednio z piersi. Natomiast w nocy i tak muszę sobie pomagać odciągając pokarm. Niestety laktator nie działa tak jak ssanie malca więc trzeba dużo więcej czasu na to poświęcić.

Monka123456 a jakiego laktatora używałaś? Ręcznego, czy elektrycznego?

Dziewczynu, robię aktualizację. Przy pierwszym dziecku tylko kpi, przy drugim piers z kapturkami. Choć ostatnio zdarzają nam się kryzysy, walczymy. czyli okazuje się, że karmić mogę tylko przy pierwszym dziecku zawiniła żółtaczka i napięcie 

Karmienie to nie zawsze jest zależne tylko od nas bo współpraca dziecka odgrywa kluczową rolę w karmieniu piersią. Dobrze że walczycie 

Karmienie kp nie jest takie proste jak dużo osób próbuje nam wmówić. Możemy się spotkać z wieloma trudnościami i przeciwnościami. Szkoda tylko, że o tym mało się mówi i że na kobiety wylewa się ogrom presji.

Dokładnie tak. Wszyscy myślą, że to takie naturalne. Oczywiście, cudownie jeśli mamy nie napotykają problemów. Jednak ze swojego doświadczenia wiem, że początki były ciężkie. I nijak się mają kolorowe poradniki dla przyszłych mam do rzeczystości.