Kryza płciowa

słyszałam o takim czymś, ale nie spotkałam dziecka z tym problemem

Być może nie jest to zbyt częsty problem okresu noworodkowego, ale dotknął moje dziecko w pierwszych tygodniach jej życia dodając tym samym odrobinę goryczy do słodyczy tych pierwszych chwil razem. Jeżeli której z Was dzieciątko doświadczy tego to mam nadzieję, że mój wpis podniesie Was na duchu w tych trudnych momentach i pomoże na spokojnie uporać się z problemem.

Nie miałam pojęcia o kryzie płciowej. Szczególnie przerażają te konsekwencje w dorosłym życiu, na szczęście w tym przypadku wszystko dobrze się skończyło:)

A ja nie słyszałam o czymś takim.

Nie slyszalam o takim problemie

synek miał powiększony jeden sutek, przez moje hormony, ale nie było to duże i szybko minęło, nic z tym nie robiliśmy

To fajnie Oliwia,że u Twego dzieciaczka nie było to tak nasilone. Gdyby mi przed wyjściem ze szpitala powiedzieli o tym, to może wcześniej zastosowałabym okłady i kryza nie rozbujałaby się do takich rozmiarów. A tak nerwy, łzy, dyskomfort dzieciaka i świadomość, że to wszystko przez moje hormony …

szkoda dzieciaczków ze musza takie rzeczy przechodzic

też się pierwszy raz spotykam z takim problemem.

pierwszy raz się spotykam z takim problemem, ale dobrze wiedzieć.

cieszę się, że teraz jest już wszystko dobrze. Nigdy o takim czymś nie słyszałam, ale człowiek uczy się przez całe życie, więc dobrze że powstał taki artykuł. Pozdrawiam :slight_smile:

Najważniejsze, że się wszystko unormowało i że dziecku już nic nie dolega :slight_smile:

Nawet o czymś takim nie słyszałam

też pierwszy raz słyszę

nigdy o czymś takim nie słyszałam

Nie słyszałam wcześniej o aż tak mocnym wpływie hormonów mamy na gruczoły piersiowe malucha. Owszem, o lekkiej opuchliźnie schodzącej w pierwszych dniach życia. Cieszę się, że córeczka ma się już lepiej :slight_smile:

nie słyszałam o tym nigdy wcześniej … naprawdę dobrze to wiedzieć, bo ja bym zbagatelizowała taką sytuację… dzieki!

No niestety hormony matki na początku u noworodka powodują różne “dolegliwości” - powiększone gruczoły sutkowe, krew na pieluszce u dziewczynek, trądzik noworodkowy.

ciesze sie ze u autorki juz wszytsko ok

Ah te nasze hormony, nam utrudniają życie i dziecku tez