Krzyk

Cześć ! Może tutaj ktoś miał podobną sytuację. Synek 8 tygodni jak tylko bierzemy go do usypiania czy w dzień czy w nocy to jest histeryczny krzyk, wyrywanie się i drapanie i tak czasem 5 min i zasypia a czasem nawet 45 minut. Do 6 tygodnia płacz był 24 na dobę ale odkąd się uśmiecha i coś zauważa jest trochę mnie ale nadal bardzo dużo. Najbardziej martwi mnie ten krzyk i wyrywanie podczas zasypiania a później nie ma możliwości żeby go odłożyć bo śpi maksymalnie 5 min o ile od razu nie obudzi się z krzykiem. Już szukam ratunku wszędzie bo nawet w nocy mały śpi na mnie i kompletnie nie mogę funkcjonować i jestem załamana.

Moje dziecko miało kolki od rana do wieczora i jedyne co pamiętam z jego pierwszych 4 miesięcy to wrzask i krzyk, więc współczuję bo wiem jakie to trudne, Jeśli tylko problem jest do usypiania to może pozycja mu nie pasuje, w której jest usypiany nie wiem, może warto się też udać na konsultację do osteopaty. Koleżanka była z synem bo też się wiecznie darł i te kolki miał również level hard i coś im to pomogło. Miał napięcie gdzieś obniżone i masaże , ćwiczenia spowodoowały, że był mniej płaczliwy 

A czy noszenie w pionie pomaga? Może mały ma jakiś refluks albo kolki warto skonsultować z lekarzem. Poprobuj też z ubraniem czasem dziecku może być po prostu za gorąco jedna warstwa więcej u niemowlaka to tylko body z krótkim rękawem bądź cienki kocyk albo wręcz przeciwnie jest mu za gorąco. Sprawdź na karku czy nie jest za ciepły bądź chłodny. Jeżeli nie osteopata jak najbardziej może pomóc bo coś ewidentnie mu nie pasuje i też może być napięcie mięśniowe. 2-3 wizyty i powinno pomóc. Współczuję bo wiem jakie to trudne nie wysypać się i funkcjonować. Spróbuj kłaść go na jakiś klinie żeby miał głowę wyżej nawet włóż pod materac jakiś zwinięty koc i zobacz czy to pomoże. Albo daj mu pod głowę pieluszkę namoczoną kilkoma kroplami mleka żeby czuł twój zapach to takie niby nic a czasami pomaga 

U nas tak nie było, mleko i spanie.

Moze ma kolki?  Może szuniś pomoże?

o noszenie w pionie też pomagało i to najbardziej pomagało, ale niestety miał młody słabe napięcie i to jeszcze nam nie sprzyjało. Potem fizjoterapueta nam pokazał jak go nosić by te rączki były z przodu, a nie zostaly z tyłu 

U nas biały szum i szumiś zdziałamy cuda. Niestety nie pomogę nic więcej ponieważ u nas nie było aż tak kiepsko że non stop płacz. Ale też zdarzało się że mała chciała na rączkach całe dnie, płacz, aż robiła się purpurowa że złości i do tego rączki ale trzeba było chodzić z nią non stop. Nie dało się nic zrobić, nawet wyjść do WC samemu. 

Może ma kolki lub nietolerancję. Nam pediatra poleciła Delicol + Espumisan. 

kiedyś czytałam, że dziecko miało jeszcze w uszach wody płodowe i to powodowało, że płakał jak leżał ;/ może też wizyta u fizjo pozwoli ocenić sytuację czy wszystko jest w porządku odnośnie napięcia ?

może być wlaśnie coś nie tak z napięciem mięśniowym teraz nie wiem czemu, ale jednak sporo dzieci ma z tym problem bo co u koleżanek się rodzi dziecko to u fizjo wychodzi coś złego 

Widzę, że dziewczyny tu już bardzo dużo napisały, a ja nie dodam już nic nowego. Może udałoby się jeszcze skontaktować z położną? Może ona by coś doradziła lub dala jakieś namiary na specjalistów? Trzymam kciuki i wysyłam dużo dobrej energii. Ps. A nie zmienialiście moze mleka, nie zmienił się coś w otoczneiu, rytmie dnia? Może to też jakoś wpływa na Malca? 

Może to jest spowodowane refluksem? Napięciem mięśniowym? Musi być w pionie na rękach czy może być w poziomie?

Może spróbuj włożyć pod materacyk jakiś ręcznik czy kocyk tak żeby miał główkę wyżej.

Moja jak ulewała to dzięki temu lepiej spała.

Ja bym nie gdybała tylko szukała dobrego osteopaty. Bo to może być nawet proste przeboćcowanie. Osteopada oceni i napewno doradzi żeby zniwelować takie reakcje dziecka.   Wspolczuje to musi być bardzo wykańczające . Ja miałam akcje różne z moją wczesniaczą córka ale nie aż tak.

Ja też bym skonsultowała to ze specjalistą nawet dla własnego spokoju. U Nas takie sytuacje nie miały miejsca, ale wyobrażam sobie co czujesz. Trzymam kciuki, aby jak najszybciej wszystko wróciło do normy. 

ten refluks też może być bo faktycznie w pozycji leżącej dla dziecka jest to mega niewygodne. Lepiej coś podłożyć pod łóżeczko by było wyżej i może to pomoże. Ja dawałam pod materac segregator lub ksiązki, też mówią by dać książkę pod nóżki łóżka z jednej strony 

Tak książki pod nóżki z jednej strony łożeczka albo po prostu złożony koc pod materac jak pomoże można zainwestować w klin 

8 tyg dziecko to jednak ciężko ocenić tu się wszystko jeszcze krztałtuje rozwija. Dziecku może dolegać wszystko o nic. Wiec jak pisałam niżej osteopata będzie najlepszy w tym przypadku.

Tak takiemu dziecku może być za zimno za gorąco nie koniecznie też musi go coś boleć jeżeli takie próby z temperaturą nie pomagają to osteopata to dobre wyjście 

Osteopata na pewno nie zaszkodzi. A może pomóc 

Nasza mała też tak czasem ma że po prostu aż rzuca się w łóżeczku ale po chwili zasypia u nas pomógł szumiś. 

Jest też taka specjalna poduszka, nazywa się klin, ją się wkłada pod materac i wtedy jest wyżej, nawet przy katarze jest lepiej spać wtedy. 

Tak te kliny są dobre ale najpierw lepiej włożyć zwinięty koc pod materacyk żeby zobaczyć czy pomaga. Jeżeli jest lepiej warto zainwestować w klin. Mój syn ma podłożone książki pod nóżki łóżeczka jak miał katar tak spał a później o nich zapomniałam wyjęłam w zeszłym tygodniu i się budził co chwilę podłożyłam spowrotem i jest lepiej nie wiem czy się tak przyzwyczaił czy coś ale śpi na książkach haha