Laktator - potrzebny czy nie?

Drogie mamy, czy używałyście laktatora? Jeśli tak, to trwało to przez cały okres karmienia piersią czy tylko w określonych momentach? Waszym zdaniem jest to sprzęt przydatny każdej mamie? Dajcie znać, jakie są Wasze doświadczenia :)

1 polubienie

Laktator to wspaniały wynalazek , który ułatwi życie każdej mamie. Pomaga w rozkręceniu laktacji, można go używać już w szpitalu po porodzie. Po drugie w każdej chwili w łatwy sposób  możemy odciągnąć pokarm, który można podać dziecku o dowolnej porze. Dzięki temu każda mama może zaplanować sobie jakieś wyjście. Zdarzało mi się , że musiałam pojechać do lekarza. A wiadomo czasem trzeba czekać w kolejce kilka godzin. Nie martwiłam się , ponieważ wcześniej odciągnęłam pokarm i mąż mógł nakarmić malucha. Moja kuzynka miała nawał pokarmu i dziecko nie potrzebowało takiej ilości. I tutaj laktator okazał się wybawieniem. Odciągała pokarm i to przynosiło ulgę piersią. Po urodzeniu córki miałam laktator ręczny i elektryczny. Oba były świetne , jednak elektryczny najlepszy. Dużo łatwiej odciągał pokarm i wydaje mi się , że w większej ilości. Natomiast ręczny był bardzo cichy i nie bałam się , że obudzę dziecko. Laktator ułatwi życie każdej świeżo upieczonej mamie, warto w niego zainwestować. 

Używam od samego początku laktatora do dziś mimo że moje dziecko ma 9 miesięcy , czasem Kiedy mi się chce usiąść z nim to po kilku godzinach i tak muszę to zrobić �

Używam od samego początku laktatora do dziś mimo że moje dziecko ma 9 miesięcy , czasem Kiedy mi się chce usiąść z nim to po kilku godzinach i tak muszę to zrobić �

Przez pierwsze 3 miesiące to nie wyobrażam sobie życia bez laktatora. Na początku pomógł mi rozkręcić laktację, a potem miałam taki nawał że mleko dosłownie mi kapało. Gdyby nie laktator to nie mam pojęcia co bym zrobiła. Po 3 miesiącach laktacja mi się unormowała i karmiłam normalnie piersią. Laktatora używałam jak miałam wyjść z domu be córeczki czyli do 15 miesiąca. Przydał mi się też przy zakończeniu kp jak odstawiłam córcię i chciałam ściągnąć ten nadmiar.

Mimo że kp to laktator był mi potrzebny. Raz na jakiś czas odciągałam mleko i podawaliśmy córce z butelki żeby umiała jeść w też w ten sposób gdybym musiała gdzieś wyjść na dłużej. Także uważam że laktator jest niezbędny w wyprawce każdej przyszłej mamy.

Potrzebny bardzo. Do dokręcenia laktacji, ściągnięcia nadmiaru pokarmu bądź jak chce się gdzieś wyjść i zostawić dziecko z kimś innym. Nie zapomnę już o kpi 

Laktator dla mnie to była rzecz niezbędna. Karmię nadal, planuje do roku. Dzięki ściąganiu mleka laktatorem i uczenia córki picia mleka z butelki mogę zostawić ją z tatą czy babcia i nie muszę liczyć czasu żeby wrócić na kolejne karmienie. Mogę na spokojnie pozałatwiać sprawy w urzędzie czy po prostu wyjść na zakupy. Na codzien jestem kp, ale od czasu do czasu muszę jej podać butelkę a rzecz jasna… lepiej mleko mamy niż mam. Mam zawsze kilka woreczków zamrożonych. Nie wyobrażam sobie funkcjonowania bez laktatora. :smiling_face:

Laktator dla mnie był zbawienny już w szpitalu. Niestety miałam dość płaskie brodawki, przez co córka nie mogła sobie z piersią poradzić. W szpitalu ściągałam mleko co 2h, żeby pobudzić laktację, przez co jak wróciłam do domu, to mleka miałam duuuzy zapas!
Nadal jestem mamą KPI już 4 miesiąc. Bardzo się cieszę, że zdecydowałam się na zakup, bo nie wiem jak dałabym sobie radę w szpitalu. Pomagały położne, próbowałam nakładek, nic nie pomagało na dłuższą metę…

Moim zdaniem laktator to must have każdej mamy, która planuje karmić piersią :slight_smile: Laktator daje trochę wolności, bo można odciągnąć mleko i zostawić dla dziecka w butelce, aby np. tata nakarmił dziecko, a mama mogła swobodnie iść do lekarza czy na zakupy bez konieczności zabierania ze sobą dziecka :slight_smile:

Tak laktator jaki kolwiek zawsze potrzeby :slightly_smiling_face:

Tak, używam laktatora i naprawdę bardzo mi się przydaje, jest bardzo pomocny i zdecydowanie warto go mieć pod ręką

U mnie sie przydal pojedynczy butelkowy w momencie nawału a teraz regularnie sciagam podwojnym muszlowym i podaje mleczko z butelki taka taktyka też przydaje sie jak musze gdzies pojechac na caly dzien bez małego, ale ogolnie synek strasznie duzo czasu spedzal przy piersi przy jednym karmieniu. Jesli karmisz z piersi to fajnie sobie tez czasem odciagnac i zamrozic w woreczku zeby byl jakis zapas na wyjscia czy coś

Wszyscy mi mowili w ciąży, zebym laktator kupila dopiero po porodzie bo nie wiem czy mi bedzie potrzebny. Bzdura. Uwazam, ze to bardzo wazne miec laktator zaraz po urodzeniu, nawet jakis najtanszy. U mnie byl ogromny problem z nakarmieniem mlodej, wisiala przy piersi i ciagle byla glodna. Mąz pokechal mi po najtanszy reczny jaki znalazl bo finalnie i tak chcialam kupic laktatory handfree na allie. Dzieki niemu rozkrecilam sobie laktacje, a tydzien musialam dokarmiac mloda mm. Zrobilam sobie super zapasy w razie jakiegos kryzysu. A teraz odciagam co wieczor bo karmimy małą butelka na spanie, zeby w razie gdy zostanie z kims mogla bez prpblemu jesc rowniez butli.

Bardzo mi się przydał , non stop w użyciu . Myślę że każda mama powinna mieć dobry laktator w wyprawce . Na szczęście mam laktator z canpol i macie ładne bazy więc może stać cały czas na widoku :laughing:

Myślałam na początku że nie będę go potrzebować, bo przecież będę karmić piersią :sweat_smile: oj jak się pomyliłam :slight_smile:
Pomogl mi przy nawale żeby odciągać nadmiar mleka (nie całe), pomaga mi w nocy gdy córka trochę dłużej śpi, a mi pokarm zaczyna sam wypływać, odciągać sobie raz dziennie mleko dodatkowo „na zapas” i mrożę w woreczkach - dzięki temu gdy będę musiała zostawić córkę z tatą lub kimś innym to będzie miała pokarm też na zawołanie. Uważam, że laktator to ważna rzecz i warto go mieć od samego początku.

1 polubienie

Mam nadzieję, że pomoże mi rozkręcić laktację przy drugiej ciąży :heart_eyes:

Na pewno pomoże. Pomaga przy nawale i rozkręceniu laktacji

1 polubienie

Mi się przydał już w szpitalu ze względu na bolesność brodawek. Teraz w domu robię zapas mleka w zamrażarce i przydaje się na przykład jak przychodzą goście, przy których nie czuję się komfortowo by karmić piersią

Co jak co ale laktator zdecydowanie must have. Ja przy pierwszym dziecku używałam 15 miesięcy. Najpierw mega mi pomógł nakręcić laktację a potem poradzić sobie z nawałem. No i nie wspomnę o sytuacjach kiedy wychodziłam z domu bez dziecka.

1 polubienie