Laktator - potrzebny czy nie?

No pewnie nie. Ja też na szczęście nie wiem bo nie miałam tego problemu.

1 polubienie

Bywa różniej. Jednej sie uda i na będzie miała problemy niestety

1 polubienie

Ja również myślałam ze laktator bedzie dla mnie tylko zbędnym gadżetem , dlatego nawet nie myślałam o jego zakupie. Jednak gdy urodziłam córeczkę- wcześniak, której niestety nie mogłam karmić piersią musialam szybko się z laktatorem polubić. W szpitalu korzystałam ze szpitalnego elektrycznego , kiedy wyslalam męża do apteki to kupił mi zwykły manualny bo akurat innego nie mieli. Przez prawie pół roku towarzyszył mi w przygotowywaniu najlepszego pokarmu dla mojej córki. Teraz gdy jestem w drugiej ciąży jest to dla mnie bardzo ważna rzecz w wyprawce . Lepiej być przygotowanym.

Dokladmie tak - lepiej go miec. Może sie przydac juz na ssmym początku albo tez np.pozniej jak trzeba bedzie odciagnac pokarm zeby cos wyjsc zakatwic.

Laktator to złoto! Obowiązkowy element wyprawki- poczatkowo bardzo bolaly mnie brodawki… dzięki laktatorowi odpoczely, a dalej moglam karmic swoim mlekiem. Dziewczyny ile sciagacie pokarmu z jednego odciagania?

Oj tak, wygoda laktatora muszlowego jest nieoceniona. Ile to czasu się marnuje przy ściąganiu mleka tym zwykłym elektrycznym, a tak przy muszlowym, to już połowa obiadu zrobiona na jednej sesji

U mnie nie ma reguły. Mam wrażenie , że za każdym razem inna ilość :wink:

Mialam tylko zwykly i no odciaganie bylo czaslochlonne. Walczylam 7 tyg i sie poddalam. Z takim muszlowym byloby zdecydowanie wygodniej

Doskonale rozumiem, bo ja przy zwykłym też miałam momenty, w których już chciałam się poddać. Zajmuje to dużo czasu, dodatkowo ja nigdy nie umiałam się z nim jakoś wygodnie ułożyć i bolały mnie strasznie plecy już później po każdej sesji…

I wtedy nie dodajesz już żadnego płynu do kąpieli?

Jak miałam spory zapas to tak robiłam, teraz jest trochę mniej, więc póki co do kąpieli nie dolewam, ale walczę o większą produkcję, jeśli się uda, to znów zaczniemy dolewać do kąpieli :heart_hands:

Ja myłam normalnie płynem ale w wodzie było mleko

Też słyszałam że dodają mleko do kąpieli , a co to dokładnie daje ?

Mleko bardzo fajnie nawilża skórę.
Ja dodawałam do kąpieli, czasami smarowałam olejkiem takim prosto z piersi jakieś podrażnienie, tak samo jeśli na piersiach robią się strupki i podrażnienia, to warto wycisnąć trochę swojego mleka i po prostu rozsmarować na piersi

1 polubienie

Tak dokładnie. Mleko ma różne właściwości nie tylko karmiące :crazy_face::rofl: zmiękcza skórę, goi rany. Ja zawsze dodawałam niedopite mleko żeby nie marnować no i oczywiście trochę go a nie 100ml :rofl::rofl:

Też słyszałam, że świetnie łagodzi podrażnienia, odparzenia, a nawet drobne ranki. Super naturalny sposób :smiley:

1 polubienie

Mój mąż przeciął sobię rękę ranę miał dość sporą wiecie że mlekiem mu smarowalam i się w tydzień zagoiło.

1 polubienie

Oooo no proszę . Musze sobie więcej poczytać ile mleko matki ma w sobie , bardzo mnie zaciekawił ten temat :wink:

Tak poczytaj. U mnie pies po chorobie odkleszczowej miał straszne powikłania a że karmiłam piersią to zapytałam weterynarza czy mogę mu dawać swoje mleko spojrzał jak na idiotkę i powiedział że raczej nie ale zadzwonił do mnie za jakieś dwie godziny i powiedział że bardzo zainteresowałam go tym mlekiem i po konsultacjach z innymi weterynarzami stwierdzili że mogę mu trochę dać i obserwować o wiecie że po tygodniu miał dużo lepsze wyniki aż sam weterynarz był w szoku. Dawałam pieskowi jak mały nie dopil albo trochę mu odlewalam więc karmiłam w sumie dziecko i psa :rofl::rofl::rofl:

Szczerze w szoku jestem , nigdy o tym nie słyszałam żeby psiak mógł pić takie mleko. Głównie chodzi o laktozę - psy jej nie tolerują a mleko kobiety ma laktozę w składzie. Ciekawy temat.

1 polubienie