Laktoferyna

Tak stosowałam. Efektów nie widziałam. W mojej przychodni 2 lekarki kazały to stosować. Jakiś dłuższy okres czasu, potem krótka przerwa i znowu. Nie pamiętam dokładnie całego cyklu.

Przedszkolanka mojego syna natomiast stosowała i bardzo sobie chwaliła. Widziała efekty. Kupowała po pewnym czasie tańszy odpowiednik - immuneral.

Czy stosował ktoś u swoich dzieci na odporność laktoferynę? Czy były widoczne efekty?

Ostatnio nas tak łapią choroby, że ja już nie wiem co brać i stosować aby przynajmniej w małym stopniu się polepszyło. Wszyscy na zmianę chorujemy albo równocześnie, że wychodzi na to, że przez cały miesiąc mam szpital w domu

A co to za choroby? Jakiś katar, przeziębienie czy coś co leczycie antybiotykiem?

Niestety już 3 antybiotyk w bardzo krótkim czasie

Jeśli gardłowe sprawy typu anginy ropne itd. to polecam entitis. U nas spektakularna poprawa po tym. Ale tak jak ze wszystkim... jednym pomaga innym nie. 

A tak to jeśli widzę, że coś dopiero zaczyna się rozwijać to witamina C u nas dobrze działa (duża dawka), ale to musi być sam początek początka choroby.

Lubię też wszystkie preparaty z bzu. Sambucol, pyrosal itd. 

A tak to inhalacje, inhalacje i jeszcze raz inhalacje  jeśli to kaszle, katary itd. Sól fizjologiczna, nebu-dose niebieski, zielony. 

Tak sobie radzę ja z dzieci chorobami i jakoś się udaje bez antybiotyków. No od czasu do czasu owszem. 

A i jeszcze amol.... w formie najróżniejsze. Niemowlakami to skraplałam pieluszkę tetrową i kładłam gdzieś w pokoju, za namową pani doktor wkraplałam parę kropel do wanienki, by miał podczas kąpieli inhalacje. 

Starszak wczoraj rano nieprzypilnowany zmarzł na podwórku, całe popołudnie potem mi ciągał nosem. Sterta chusteczek obok. Dałam mu c 1000, krople amolu na łyżeczkę (z małą ilością cukru- tak bierze ), a po kąpaniu nasmarowałam vikiem przód i tył. Dziś wstał bez kataru, ale  i tak zabiegi powtórzę. Raczej nie rozwinęło by się to w jakieś przeziębienie, ale by mi ciągał nosem przez tydzień i marudził że dziurki zatkane. 

madzia współczuje  bo u nas ta bańka chorób trwa od września ja już się nie łudzę, ze to minie bo to trwa u nas bez końca, ale warto spróbować może coś pomoże. My będziemy zaczynać budować naturalnie odporność, więc chyba będzie męczyć olej z czarnuszki mam nadzieję, że da radę mała

My nie świętowaliśmy jest jakiś określony wiek od którego można?

My stoowalismy immunotrofinę i entitis na odpornosc bo nam laryngolog zaleciła, natmoiats po paru miesiącach inna lekarka immunolog, kategorycznie odradziła jako nienaturalną ingerencję w organizm

Oliwia u nas amole i viki  oraz wszelkie plastry aromaktiv itp odpadają - córka alergik i potem ma problemy z krtanią - u nas akurat te preparaty przynoszą całkowicie odwrotny efekt. Tym samym siebie np też nie mogę smarować bo ona nie może wdychać żadnych takich zapachowych. 

Inhalator u nas chodzi non stop jak tylko coś się pojawia.

Vitaminę C też stosujemy oraz jemy dużą dawkę cytrusów oraz u siebie stosuję czosnek i imbir. Dzieci nie dostają bo nie potrafią tego przełknąć. 

Sambucol stosuje i baby i kids

Wszystko to stosuje i nic nie pomaga.....

Jeszcze stosowałam Imunoglukan i kiedyś mojej córce pomagał a teraz jakoś nie działa. Już ręce załamuje.

 

Laktoferynę można stosować u każdego - już noworodki mogą. Jeszcze nie stosowałam ale już sobie właśnie kupiłam bo lekarka mi poleciła. Zastanawiam się czy to przyniesie efekt.

Ja aromactiv raz kupiłam ale córka tak strasznie się wiercila, niespokojnie spała i mam wrażenie właśnie że to dlatego . Może to było zbyt intensywne dla niej bo chciałam jej pomóc , myślałam że będzie lepiej spała ale było gorzej niż jak nie podawałam niczego . U nas nawet jest problem jak trzeba odciągnąć katar. Już wszytkie aspiratory próbowałam i odkurzacz i ten co się ustami ciągnie.. córka strasznie płacze na sam widok 

Madzia o wiezisz wydawalo by się ze tego typu preparaty maja pomoc a jak widac trzeba byc naprawdę bardzo ostrożnym bo mozna dziecku również zaszkodzić 

a u nas aromactive bardzo dobrze się sprawdza, mała śpi i lepiej jej się oddycha... 

MamaEm też nie byłam tego świadoma aż do dnia kiedy córka miała katar i dałam jej plasterek, który zamiast pomóc to by ją udusił. Jak się okazało jest uczulona. Lekarka mi powiedziała, że dużo rodziców stosuje bo reklamują itp a nie powinno się tego stosować bo można właśnie zaszkodzić a są inne sposoby na katar, które na pewno pomagają. Od tego czasu zanim cokolwiek daje moim dzieciom to poważnie się zastanawiam i jak jest tylko możliwość to od razu konsultuje z lekarzem. 

Nie pomyślałabym że taki zwykły niepozornyplasterek którego tak naprawdę przykleja się gdzieś tam do ubranka Aleje bezpośrednio na ciało dziecka może wyrzadzic  taką szkodę

Madzia podobnie z amolem też trzeba uwazac jak dzieco ma.alergie lub astme zwlaszcza jeszcze nie stwierdzona  czasami zamiast pomóc moze pogorszyć jego stan

Anisss tak wiem. Tak jak pisałam wcześniej u nas nie ma mowy o amolu, vicku i wszelkich innych zapachowych, aromatycznych rzeczach

ja sie zastanawiam nad tym bąblem bo kupiłam ten płyn do kąpieli  na przeziębienia czy córka bedzie mogła z niego korzystać ?:/ ale niebawem wizyta u alergolog to spytam 

Wiadomo nie każdy produkt dla każdego jest odpowiedni ale jeżeli córka nie ma takich problemów i nigdy nie miała to wydaje mi się, że śmiało może korzystać. 

Takich rzeczy wiem, że też nie można na pewno stosować podczas infekcji krtani bo też jeszcze bardziej podrażnia.

To z tym amolem nie wiedziałam że negatywne może wpłynąć