Dziewczyny mam takie pytanie, czy robiono Wam lewatywę w szpitalu przed porodem? Wiem, że to wszystko zależy głównie od szpitala i panujących tam zasad i procedur.
Nam położna w szkole rodzenia radziła, aby jak pojawią sie skurcze zaaplikować sobie czopek glicerynowy i w ten sposób można uniknąć lewatywy. Czy któraś korzystała z tego rozwiązania?
Teraz standardowo w szpitalach na oddziałach położniczych nie wykonuje się lewatywy przed porodem.
Nam również położna radziła aplikację czopka glicerynowego - warto wcześniej zakupić i zostawić gdzieś “pod ręką”… bo jak przyjdzie “ten moment” to będzie ostatnia rzecz, o jakiej pomyślisz ![]()
Zazwyczaj, przed porodem ciało naturalnie samo się oczyszcza i może wystąpić nieznaczna biegunka, która nie powinna Cię niepokoić, dopóki pozostanie “nieznaczna” i nie będzie się utrzymywała dłużej - to jest jeden z symptomów zbliżającego się porodu.
W przypadku mojego pierwszego porodu, czyli umówionego cesarskiego cięcia na konkretną datę, również obyło się bez lewatywy. Musiałam za to być na czczo minimum 12 godzin - jak pewnie przy każdej innej operacji chirurgicznej jamy brzusznej.
U mnie lewatywa jest na życzenie. Aczkolwiek zestaw do tego można bez problemu dostać w aptece. Nie jest to miła czynność,ale ja w razie czego mam go ze sobą. Jeśli poczuję taką potrzebę to skorzystam dla własnego komfortu psychicznego. Potem zaraz po porodzie pewnie będę obolała i taka potrzeba fizjologiczna może być obciążeniem a tak to chociaż tego dyskomfortu może uda mi się uniknąć.
A o czopku glicerynowym nie otrzymałam informacji, czy to działa podobnie jak lewatywa?
U nas nie podawali czopków ani lewatywy. Jednak parę dni przed porodem organizm sam się “oczyszczał” - nie było biegunki ale luźniejsze i częstsze stolce
Ja w szpitalu dostałam takie czopki i skorzystałam z tej opcji. Wcześniej nie wiedziałam o czymś takim i obawiałam się lewatywy, ale dla mnie była to lepsza opcja niż ewentualne wypróżnienie podczas porodu. Czopki pobudziły co trzeba i organizm się oczyścił naturalnie i łagodnie.
Z tego co wiem, w szpitalach odchodzi się już od robienia lewatywy. Głównie podawane są czopki. Ja od razu po trafieniu na porodówkę dostałam czopek przeczyszczający, potem już tylko picie wody mi pozostało do porodu.
Ogólnie zalecane jest aby kilka dni przed terminem porodu przejść na lekkostrawną dietę, żeby nie było później większych problemów z wypróżnieniem się. U większości kobiet organizm sam zaczyna się oczyszczać przed porodem, ale nie u wszystkich. Ja nie zauważyłam u siebie żadnej różnicy.
dziewczyny dzięki za info ![]()
BabaYaga czopki już zakupione i czekają ![]()
Do terminu zostało 5 dni, ale coś czuję, że Mała będzie kazała nam na siebie troszkę jeszcze zaczekać.
U mnie tez w szpitalu raczej zalecają czopki ale bardziej pomaga zbilansowana dieta a nasz organizm często sam się oczyszcza przed zbliżającym się porodem
Nie zawsze mówią o czopkach, bo nie zawsze jest potrzeba ich zastosowania. Czasami organizm sam się oczyszcza i nie ma potrzeby stosowania czopków. Jednak gdy tak się nie wydarzy to w szpitalu zalecają lewatywę, po to, aby oczyścić jelita przed porodem.
Zależy w jakim szpitalu
z racji tego, że ja się przygotowuje coraz intensywniej do porodu (mój organizm również coraz bardziej) trochę zorientowalam się w temacie ![]()
Rozmawiałam ze swoją położną i jednym z objawów zbliżającego się porodu jest częste oddawanie stolca. I np. w szpitalu gdzie ja będę rodziła w takim wypadku nie będą podawać mi już czopkow (od lewatywy daaaaaawno już odeszli). A znowu w szpitalu w moim rodzinnym mieście (tam położna była moja ciocia) zawsze podają czopki (nawet jak organizm sam się oczyści).
Przed kazdymi operacjami w szpitalach również podają teraz czopki, pomimo że trzeba być 12 godz na czczo (w tamtym roku mąż miał operację i takie były zalecenia).
Co do lewatywy - kiedyś oczywiście, że się ja stosowalo przed porodem, natomiast teraz zamieniono ja na czopki
I z tego co wiem nie trzeba również mieć swoich, ponieważ dają je na oddziale (przynajmniej w szpitalach w moim mieście)
ja 2 razy miałam lewatywe , teraz sie obyło lekarz tylko pytał czy sie wypróżniałam . a bardzo sie bałam lewatywy. przy 2 porodzie przeżyłam traumę
czopek świetna sprawa, miałam nieplanowane CC (przyjechałam do szpitala 2 tyg przed planowanym porodem o 3.30, a o 9 juz nie byłam w dwupaku) i ze względu na mój stan nikt nie przejmował się oczyszczaniem jelit, jednak czopek okazał się zbawienny po cesarce.
Strach przed załatwieniem się i dieta pooperacyjna sprawiły, że pełne jelita dodatkowo uciskały na obolała macice i ranę pooperacyjna, jeszcze w szpitalu położna przyniosła mi czopek, nie minęły 2 minuty i juz było “po”. Komfort niesamowity, śmiałam się nawet, że w razie potrzeby będę z nich korzystać w domu ![]()
Z pewnością jest to mniej krępujące niż tradycyjna lewatywa , bo ogarniasz wszystko sama
Rodziłam dwukrotnie( obecnie 32+5 tc ) i nie robiono mi lewatywy nigdy nawet nie spytali czy chce może dlatego że było już daleko akcja gdy trafiłam na ip ale czopek też mi radzono gdy zaczną się bóle . Wg mnie kwestia podejścia poloznej wiadomo zmusić nie mogą .
U nas też nie robią i nie robili …siostra opowiadała że kobiety na stole się załatwialy jak parły…dajcie spokój niby normalna rzecz ale chyba wolałabym być czysta.
Lewatywę można mieć teraz tylko na życzenie
Uważam, że żaden czopek nie jest w stanie oczywścić jelit tak, jak lewatywa. Dla własnego komfortu zgodziłam się na lewatywę i nie żałuję. To jest chwila, a komfort podczas porodu i parcia - bezcenny ![]()
Fajnie wiedzieć
Na pewno zaopatrze się w te czopki glicerynowe
Przy pierwszym porodzie jak bóle już miałam około 9 godzin to co chwilę biegałam do łazienki bo miałam poczucie że znowu muszę do toalety i bardzo bałam się przykrej niespodzianki podczas porodu.
Lewatywe proponują zwykle ale to od nas zależy choć jak przyjedziemy a będzie już duże rozwarcie to już nie zrobią choćbyśmy chccialy
niektóre kobiety sie nie oczyszczają przed porodem i wtedy fajnie właśnie się w razie co zaopatrzyć w czopki wiadomo że to nie to samo jak lewatywa ale zawsze to jest jakiś komfort dla nas.
Przed pierwszym porodem nie miałam bo było 2 tyg wcześniej nagle cc, teraz gdy w lipcu drugi poród zaczął się to nawet o tym nie pomyślałam
w szpitalu też nic nie mówili nie proponowali