Liczenie ruchów dziecka

Ja tez czytałam o tym liczeniu ruchów i położna wspominała o tym na szkole rodzenia, ale rozmawiałam tez z moim lekarzem i on uważa, że nie powinno się zakładać, ze musi być co najmniej 10 na godzinę, bo każde dziecko jest inne. Jak chodzę na wizyty to dla niego jest najważniejsze czy czuje ruchy, a nie ile ich jest. Mowił mi, że ten lekarz co wymyślił tą teorię się z niej wycofał i przepraszał, ze coś takiego wymyślił, bo nie da się określić ile tych ruchów powinno być. Ja podobno w ogóle się nie ruszałam.
Ale nie ukrywam, że jak poczuję ruchy to robię się spokojniejsza i był moment, że lekko się tym stresowałam czy aby nie za mało Mała się rusza.

Dziewczyny, często czytam o tym, że ruchy maleństwa powinno się liczyć - najlepiej codziennie o tej samej porze (na leżąco lub półsiedząco) i w takim samym odcinku czasu. Mi co prawda zostały już tylko dwa tygodnie do rozwiązania, ale może ten wątek przysłuży się innym mamusiom w ciąży. Czy liczyłyście ruchy dziecka i sprawdzałyście jego aktywność? Ja przyznam szczerze, że nigdy tego w ten sposób nie robiłam. Mój synek jest bardzo ruchliwy. Zawsze byłam uważna i “rejestrowałam” jego aktywność w brzuszku, tzn. zauważałam jego ruchy i bardzo się z nich cieszyłam, ale nigdy specjalnie nie kładłam się w tym celu i nie liczyłam ilości ruchów. Co prawda stałą porą największych wygibasków malucha jest u nas 22:00, gdy ja kładę się do łóżka z książką lub wspólnie z mężem oglądamy film. Wóczas babas korzysta z mojej statycznej pozycji i pokazuje nam jak wiele fikołków i tanecznych kroków potrafi wykonać w jednej chwili :slight_smile:
A jak było u Was?

Ola mi ginekolog kazał liczyć ruchy o trzech tych samych porach w ciągu dnia i zapisywać ich ilość. Na każdej wizycie kontrolował ilość ruchów. Twierdził, że normą jest 6-8 kopnięć na godzinę, a ja miałam koło 20. Zapowiadał mi bardzo aktywne dziecko i to się potwierdziło, córka jest wulkanem energii!

Liczenie ruchów dziecka ma sens jeśli zostaną wykryte jakieś nieprawidłowości w rozwoju ciąży czy to w zdrowiu Mamy czy Malucha.
Ewelka zgodzę się z Tobą, że ta metoda nie jest miarodajna i w prawidłowo rozwijającej się ciąży może jedynie przysporzyć rodzicom stresu, gdyż okazuje się, że każdy nasz dzień jest inny i dziecko może ale nie musi mieć podobnych okresów aktywności. I co wówczas gdy w poniedziałek miałyśmy skopany brzuszek o 10 rano, bo miałyśmy leniwy dzień,a we wtorek od rana byłyśmy zabiegane co za tym idzie maluch obudził się o 16? Wg tego schematu powinniśmy zareagować wizytą w szpitalu… Ja się o tym naczytałam i większość “mądrych” poradników zaleca liczenie ruchów od 27 tc. Oczywiście na wizycie poruszyłam ten temat jak i również zapytałam kuzynki- pielęgniarki neonatologicznej i opinie Tych osób były jednoznaczne, potwierdzające również moją. Dowiedziałam się, że liczenie zaleca się w przypadku ciąży zagrożonej,albo gdy podejrzewa się że coś jest nie tak. Ponadto owszem można ustalić jedną godzinę, bądź dwie trzy stałe pory, ale wcale nie muszą się one pokrywać i wówczas trzeba wsłuchać się w organizm i liczyć ruchy gdy poczujemy aktywność dziecka.
Ponadto ta metoda sprawdza się najbardziej gdy ciąża jest przenoszona. Wówczas poza częstym KTG zaleca się właśnie monitorować aktywność dziecka, gdyż zmniejsza się ilość wód płodowych i maluch ma bardzo mało miejsca. Każdy ruch dziecka w 42 tc jest niemal na miarę złota.

Ja osobiście nie liczę ruchów. Moja Iskierka upodobała sobie godziny między 1 a 3 w nocy, ponadto momenty kiedy odpoczywam w ciągu dnia. Rzadko kiedy są to te same godziny,a maluch naprawdę pobudzony, więc nie liczymy a cieszymy się każdą aktywnością!:wink:

Mój maluszek był bardzo aktywny przez cały czas. Próbowałam liczyć zgodnie ze wszystkimi wytycznymi i w porze aktywności było ok. Czasem zdarzały się długie przerwy, tak długie że aż bałam się czy wszystko ok i zaczynało się pobudzanie go do ruszenia. Czasem pomagało i nawet najmniejszy ruch przynosił mi ulgę a czasem jedynym potwierdzeniem było że mąż usłyszał z brzuszka bul-bul-bul :slight_smile:

Ja nie licze z prostego względu - maluch jest aktywny głównie kiedy ja leżę, a zdarza mi się to o roznych porach. Dlatego też ciezko mi wyznaczyć godziny, kiedy mialabym liczyć ruchy. Ogólnie Mikus jest bardzo aktywny i kopniakow zdarza się czasami baaaaardzo dużo w ciągu godziny. Oczywiście bardzo ważne jest zwracanie uwagi na ruchy dziecka i kiedy ustają lub jest ich niewiele należy zgłosić się do lekarza. W ten sposób moja sąsiadka zaobserwowala w 36 tc, że coś jest nie tak, bo słabo czuła ruchy dzidziusia. Okazało się, że tętno maluchowi zanika i wykonano niemal natychmiastową cesarke. Oczywiście wszystko skończyło się dobrze, a maly prawidłowo się rozwija. Taki przykład pokazuje jak ważne jest zwracanie uwagi na aktywność bobasa w brzuchu, ale może niekoniecznie o wyznaczonych godzinach :slight_smile:

Ja właśnie też najbardziej czuję jak leżę, bo jak coś robię to czasami wydaje mi się, że tych słabszych nie rejestruję. Ale nie ukrywam, że każdy ruch mnie uspakaja, a ostatnio mam jakiś gorszy okres i się bardziej stresuję czy wszystko będzie ok z Małą i taki znak dużo mi daje.

Ja nie liczylam. Mały najbardziej aktywny rano i wieczorem, w ciągu dnia dawał o sobie znać ale już mniej. Raz tylko się wystraszyłam jak juz pod koniec prawie cały dzień nie czułam ruchów i żadne pobudzanie nie działało na niego to pojechałam wtedy do szpitala na ktg. Wtedy było wyczekiwanie na każdy ruch. Zdecydowanie warto zawracać uwagę na aktywność dzieciaczka czy wszystko jest w porządku:)

Z tym leczeniem ruchów to już słyszałam różne opinie ale moja lekarka twierdzi, że najważniejsze, że się po prostu rusza maluszek. Mówiła mi także, że jeśli jest bardzo ruchliwy w brzuszku to mocne obniżenie ilości ruchów może być sygnałem do jakiegoś tam niepokoju. Oczywiście nie musi to być 10 ruchów co godzinę ale warto od czasu do czasu sprawdzić sobie jak się rusza

Czyli mniej więcej wszystkie mamy podobnie - jesteśmy uważne i sprawdzamy ruchy, ale nie restrykcyjnie, codziennie o tej samej porze i tak dalej :slight_smile:
Ja też słyszałam dużo o tym, że już przy końcówce ciąży maluszek jest coraz większy i ma mniej miejsca na to, aby fikać koziołki, więc ruchy mogą być słabiej wyczuwalne i wówczas trzeba baczniej zwracać na nie uwagę. U mnie (choć to niemal 39 tydzień) synek jest wciąż dość aktywny i dużo się rusza, ale widać, że jest mu już ciasno, przez co te ruchy bywają troszkę bolesne i dla mnie, ale mimo wszystko nadal uwielbiam je obserwować :slight_smile:

Ola i ja już dostaję po zebrach :slight_smile: czasami jak mały mnie mocniej kopnie to aż krzykne z przerażenia :smiley: sama mam przy tym ubaw :slight_smile:

Ja z żadnym dzieckiem nie liczyłam ruchów pewnie dlatego że były ruchliwe a jak wydawało mi się że długo nie czuje ruchów to zjadałam kostkę czekolady maluch od razu dwał o sobie znac :slight_smile:

Ale szczerze takie liczenie moze uratowac życie malucha

Mama_Ola ja liczyłam… ale nie o stałej porze. Mnie lekarz inaczej uczulił i tego się trzymałam od momentu, kiedy poczułam pierwsze ruchy (z resztą niesamowite i niezapomniane uczucie) do końca ciąży. Wiadomo, że - jak każdy - ten maleńki Człowiek również ma fazy snu i aktywności, dlatego liczenie o stałej porze z zegarkiem w ręku jest dla mnie nielogiczne. Ja pilnowałam ruchów Dziecka od rana - czy do godziny 11tej poczułam ruch? Następnie w ciągu dnia - czy w przeciągu dwóch godzin poczułam ruch? Jeśli nie - czy w następnej godzinie ruch się pojawił? Jeśli nie - lekarz kazał wybudzać Dziecko: położyć się na lewym boku i ssać trochę czekolady (wówczas cukier szybciej dostaje się do krwi). Nigdy dłużej niż 3 godziny nie pozostawałam bez odzewu tej Maleńkiej Istoty, ale rzeczywiście bardzo pilnowałam Jej aktywności, bo zbyt długo na Nią czekałam.

To prawda niektóre kopnięcia są strasznie mocne a inne bardziej delikatne. A pierwsze ruchy w brzuchu to chwilę niezapomniane do końca życia.

W 32 tc dostałam kartę ruchów i mam znaczyć po ilu godzinach było 10 ruchów . Niekiedy po 1 nie raz po 6 godzinach zależy czy chodzę więcej czy odpoczywam . Wiadomo aktywność maluszka też jest inna gdy my się dobrze czujemy a inna gdy np boli nas czy zjemy słodkie. Każde dziecko też jest inne ta karta ma służyć wg mnie bardziej temu by kontrolować czy ilość ruchów się drastycznie nie zmniejsza bo to może oznaczać coś złego .

U mnie moja mała albo śpi albo się wiercwierci tak konkretnie także chyba nie mam potrzeby liczyć bo jest aż nad aktywną zwłaszcza gdy kładę się spac

ruchy są piękne czasem jak kopa się dostanie to wyć się chce :slight_smile: miałyście tak ?

U mnie córka była na tyle ruchliwa, że nie liczyłam ruchów. Gdyby ruszała się mniej na pewno odczułabym to od razu, bez liczenia :slight_smile:

Ja liczyłam ruchy dziecka w ciągu dnia najważniejsze żeby było czuć je wyraźnie o różnych porach, choć mój synek był bardzo spokojny w brzuszku ale jednak dawał o sobie znać każdego dnia
Słyszałam że pewna pani zgłosiła się do lekarza gdy od 3 dni nie czuła ruchów dziecka no i niestety dla tego maleństwa było już za późno… Już nie dało się pomóc :frowning: straszne dlatego trzeba być czujnym aczkolwiek nie popadać też od razu w panikę

Powinno być co najmniej 10 ruchów na godzinę w której zwykle dziecko jest aktywne :slight_smile: jak rano dostałam dużo kopniakow to później już nie liczyłam :slight_smile: zwykle wieczorem też maluch szalał :slight_smile: