Cześć, czy któraś z Was piła herbatkę z liści malin przed porodem? podobno pomaga wzmocnić dno macicy i ułatwia poród. Jak rozmawiałam na ten temat z moją połżną po powiedziała, że jak najbardziej można pić ale od ok 38tc bo czasami się zadarza sie że przyśpiesza poród. Jak było u Was?
Słyszałam właśnie o tych herbatkach, ale sama nie stosowałam w pierwszej ciąży. Teraz jestem w drugiej ciąży i taką herbatkę piłam w pierwszym trymestrze, oprócz tego brałam magnez, No-spę i Duphaston na polecenie pani dr. To wszystko miało zabezpieczyć mnie przed skurczami i poronieniem. Obecnie jestem w 33 tygodniu ciąży. Też jestem ciekawa działania takiej herbatki w trzecim trymestrze ciąży oraz tego, od którego tygodnia właśnie można ją zacząć pić i w jakich ilościach. Nie każda też dotrwa do 38 tygodnia, wiele kobiet rodzi we wcześniejszych tygodniach ciąży, pomimo iż ciąża przebiega bez żadnych komplikacji. Ja sama tak miałam z pierwszą ciążą. Ale gdyby okazało się, że owa herbatka faktycznie może wpłynąć na lżejszy poród, piłabym chyba nawet wiadrami…
Dlatego razem z Tobą Ulcia czekam na pomocne komentarze doświadczonych mam.
Wklejam cytat z tej strony: To nieprawda, że w ciąży nie można pić herbaty z liści malin - Mjakmama24.pl
“Natomiast przed porodem położne polecają picie herbaty z liści malin nie dlatego, że wywołuje poród, ale po to, by przebiegł on sprawnie i szybko. Stosowanie liści malin w ostatnich tygodniach ciąży wzmacnia i odżywia mięśnie macicy, co ma skutkować łatwiejszym porodem. Według szkoły angielskiej w takim celu najlepiej wypić bardzo mocny napar (14 g liści zalać 240 ml wrzątku), gdy już zaczęła się akcja porodowa – wzmaga siłę mięśni macicy, sprawiając, że skurcze są efektywniejsze, a akcja porodowa przebiega szybciej. Oczywiście, nie ma gwarancji, że tak się stanie: wiele kobiet, które piły ten napar przed porodem, takich skutków nie doświadczyło. A zatem: możesz bez obaw pić napar z liści malin w ciąży w rozsądnych ilościach (1–3 szklanki dziennie), ale też i bez gwarancji, że poród będzie łatwiejszy. A już w to, że maliny to sposób na wywołanie porodu na pewno nie wierz.”
“Liść maliny jest bogaty w witaminy i minerały, szczególnie w naturalne i łatwo przyswajalne chelaty żelazowe. Napar z liści malin wzmacnia i odżywia mięśniówkę macicy, absolutnie nie jest to środek poronny. Swoim pacjentkom polecam picie tego naparu od początku drugiego trymestru ciąży aż do samego rozwiązania. Dawkowanie powinno być dostosowane do konkretnej ciężarnej. W przypadku stosowania naparu od 4. miesiąca polecam picie raz dziennie ok. 200 ml, natomiast ciężarne, które stosują napar dopiero od 8.–9. miesiąca, powinny pić trzy szklanki naparu dziennie. Liście maliny doskonale sprawdzają się również po porodzie: wzmacniają produkcję mleka, pomagają macicy powrócić do swego normalnego stanu, przywracają równowagę.”
Moja siostra piła, ale własnie na około 2 tyg przed terminem. W ostatnim miesiącu łykała też kapsułki z olejem z wiesiołka.
Taką radę otrzymała od położnej.
Liść maliny wzmacnia mięśnie macicy, dlatego ostatecznie skurcze porodowe będą skuteczniejsze, a sam poród sprawniejszy.
Jednak jeżeli planowane jest cesarskie cięcie herbatki się nie zaleca. Tak samo jeżeli cierpisz na nadciśnienie lub ciąża jest wysokiego ryzyka.
Olejek z wiesiołka w kapsułach ma działanie wyzwalające, jeśli chodzi o produkcję hormonów płciowych. Może także skutecznie pomóc w przyspieszeniu porodu - poprawia ukrwienie śluzówki macicy. Działanie olejku z wiesiołka wpływa też na produkcję prostaglandyn, które podczas porodu przyspieszają rozwieranie szyjki macicy, a przez to zdecydowanie skracają pierwszy okres porodu.
bardzo dziękuję za odpowiedzi:) czyli będę pić:P
Ja piłam nie regularnie ale piłam. Nie czekałam też do 38 tygodnia ciąży. Położna poleciła mi pić ja wcześniej. Herbata z liści malin nie przyspiesza porodu ale sprawia, że sam poród powinien pójść szybciej. Szybciej powinno się zrobić rozwarcie a herbata wzmacnia mięśnie macicy. Jednak ja należę do osób które mimo picia herbaty wcale szybciej nie urodziły i mój poród zakończył się cc. Pić można ale czy herbata pomoże dowiesz sie dopiero na porodówce.
nie na kazdego działa dana metoda
jedny pomaga chodzeie po schodach innym nie , więc to róznie bywa ![]()
Tez słyszałam o wpływie naparu z liści malin na przebieg porodu, sama jeszcze tego nie testowałam, ale mam taki zamiar.
Mojej cioci niestety nie pomogły
Ostatnio czytałam o sposobach na wzmocnienie macicy i ułatwienia porodu - jednym z nich jest ćwiczenie mięśni Kegla.
Po takich ćwiczeniach zmniejsza się np. ryzyko pęknięcia podczas porodu. Ćwiczenia bardzo proste i można je wykonywać praktycznie w każdej chwili - polecam poczytać o nich ![]()
Ćwiczenia mięśni Kegla to wręcz podstawa. Ćwiczyłam je prawie od początku ciąży. Na pewno nie zaszkodzi! A co do tych wszystkich sposobów to myślę, że to bardziej efekt placebo jeśli już i kwestia psychiki. A jak się ma maluszek urodzić to się urodzi, a jak nie to i liście malin ani schody nie pomogą.
Ja piłam, ale ciężko stweirdzić, czy to coś pomogło czy nie
Ulcia czy jesteś już po porodzie , można już gratulować? Czy to wszystko dopiero przed Tobą ? Pytam bo zadałaś pytanie odnośnie herbaty z liści z malin czy warto pić , a więc warto bo naprawdę pomaga . Ja dowiedziałam się o niej za późno, ale moja koleżka próbowała i urodziła w kilka godzin i to pierwsze dziecko i bez nacięcia !
Pierwsze słyszę o tej herbacie
a w któym tygodniu powinno się zacząć? i ile dziennie?
Piłam, z tym, że jest niesmaczna. I jestem prawie pewna, że ona rozluźnia szyjkę macicy a nie wzmacnia dno ![]()
Położna tez mi ja poleciła i ja ja pije plus jem daktyle (6 dziennie) oraz łykam olej z wiesiołka. Ma to przyspieszyć gdy już zacznie się poród. Zaczęłam to brać w 37 tc, a teraz jestem w 39 tc.
Ja jakoś sceptycznie bdo tego podchodzę
ale mam czas żeby jeszcze o tym poczytać skonsultować z lekarzem i się przekonać;-)
Nie wiem czy widzualyscie ten artykul, polecam wszystkim “w terminie”
https://mamaginekolog.pl/zrobic-aby-zaczac-rodzic/
Moja kuzynka, 40 tydzień i robiła chyba wszystko. Herbatki, schody, seks itd. A mimo to nic nie przyspieszyło porodu. Także ja podchodzę sceptycznie do tego typu sposobów. Myślę, że co ma być to będzie, a maluszek sam zdecyduje kiedy opuścić brzuszek mamy ![]()
Ja jak byłam wciązży to lekarz odradzał mi właśnie jeść maliny i pić herbate z malin,że to przyśpiesza skurcze i porod.ale to bylo gdzieś jak byłam w połowie ciazy. Pod koniec to napewno mozna ![]()