Ale czy ja dobrze rozumiem ze dziecko wzielo do buzi caly smoczek z tarczką?
Witajcie :) Chciałabym poruszyć temat i sytuacje, której osobiście doświadczyłam. Otóż chodzi konkretnie o smoczki, a raczej ich rodzaje i coraz to nowsze kształty oraz wzory. Gdy byłam jeszcze w ciąży moją uwagę przykuły smoczki pewnej znanej marki. Bardziej pod kątem wizualnym, potem okazało się, że są wykonane z naturalnych materiałów, co do końca mnie przekonało. Gdy synek się urodził szybko je zaakceptował. Niestety szybko okazało się, że naturalny sylikon szybko puchnie pod wpływem śliny przez co bardzo zwiększają objętość. Aby nie wprowadzać zmian postanowiliśmy kupować częściej nowe smoczki zanim za bardzo spuchną tj. mniej więcej co 2-3 tygodnie. Wydatki z tym związane nie były małe ;) Tak minęły około 4 miesiące.. aż do czasu. Spokojne niedzielne popołudnie, obiad u teściów. Narzeczony leży z synkiem na kanapie, mały leży na brzuszku i bawi się gryzaczkami dojąc smoczek. Wyszłam na chwile z pokoju a po chwili słyszę z pokoju słowa ON SIĘ CZYMŚ DŁAWI! Przybiegłam najszybciej jak to było możliwe, wziąłam synka główką w dół i klepałam jak należy po pleckach.. Niestety robił się coraz bardziej siny a ślina lala się z jego buźki. Instynktownie wsadziłem palec do jego gardła, a szybko okazało się, że ma tam SMOCZEK. Wszystko skończyło się na szczęście dobrze, ale co jeśli zrobiłby to w nocy, albo gdy leżałby w łóżeczku gdy ja byłabym w toalecie.. Oczywiście smoczek był dla wieku 0-6 miesięcy, gdy poszłam następnego dnia do sklepu po większy okazało się, że różnią się tylko wielkością końcówki a tarcza jest taka sama wiec sytuacja szybko mogłaby się powtórzyć :( Ze sklepu wyszłam z nowym smoczkiem z canpol i jeszcze jednej firmy. Nie rozstajemy się z nimi po dziś dzień, a ja jestem spokojna o życie i zdrowie swojego dziecka. Mam nadzieje, że po przeczytaniu tego żadna mama ani żaden tata czy babcia, osoba sprawująca opiekę nad dzieckiem nie doświadczy tego co my.
Ostatnio było głośno o dziecku z Łodzi które połknęło smoczek. Na szczęście ratownikom medycznym udało się ten smoczek wyciągnąć i dziecku nic się nie stało. Też nie pomyślała bym że smoczek kupiony do wieku dziecka może zostać połknięty.
My używamy tylko Canpol i Lovi, raz mieliśmy nuka i bisbsa ale córcia ich nie lubiła
Właśnie to mnie przeraża .. dławienie jeszcze w dodatku czymś co powinno być bezpieczne dla dziecka
Nieststy nie ma teguly . Podobno te smoczki bArdzo polecane w krajach skandynawskich
Kurcze, najgorsze jest to, że choćbyśmy jak dziecka pilnowały to takie rzeczy się zdarzają i nikt ich nie przewidzi :(
U nas dawniej córka tylko bibs i frig Sym wgl smoczka nie chciał ale miał mega kolki I musiałam go nauczyć tego cumla bo by była masakra
Dokładnie niektórych sytuacji nie da się przewidzieć
Z tymi smoczkami to trzeba uważać. Głównie kiedy dziecko bawi się smoczkiem i wkłada do buzi bokiem bo wtedy z mniejszą tarcza łatwiej włożyć cały smoczek do buzi
Na półkach jest teraz mnóstwo smoczków. Warto żeby niedoświadczeni jeszcze rodzice (tak jak np. ja) takie posty przeczytali i kupując smoczki zwracali uwagę na ich kształt i wielkość tarczki- żeby Maluch był bezpieczny.
Tak, zgadza się cały calutki smoczek że nie było go zupełnie widać.. ten smoczek był z firmy bibs, napisze bo widzę że kilka z was o nich wspomina :( też uważam, że warto wiedzieć o takich rzeczach bo ja bym nigdy nie pomyślała, że może nas spotkać coś takiego..
Jestem w szoku ze tak caly tym bardziej z tej firmy przeciez ta tarczka nie jest taka mala nawet w najmniejszej wersji rozmiarowe mam wrazenie ze taki canpol ma odrobine mniejsze tarczy ale tez w sumie zupełnie inny ksztalt no masakra dobrze ze sie nic nie stalo
Nigdy nie pomyślałabym, że można zadławić się smoczkiem z firmy bibs. Sama ich nigdy nie używałam ale dużo mam je zachwalało i dzieci po urodzeniu dostają smoczek bibs w prywatnej klinice
Nie wyobrażam sobie w sumie jak można wsadzić cały smoczek tym bardziej że on ma dość spora tarcze i I to okrągła w porównaniu z innymi smoczkami
Tak myślałam że chodziło o Bibsa bo właśnie wydaje mi się że przez tą okrągłą tarczę łatwiej jest go dziecku włożyć do buzi.
Nie wyobrażam sibie takiej sytuacji
Trzeba nieststy jak widać uważać na wszystko
Ale przykra sytuacja, dobrze że wszystko się dobrze skończyło. Ja jakoś tego bibsa nie kupiłam mimo że wiele osób poleca, teraz ttm bardziej bym się bala... a pisałaś może do firmy i mówiłaś co się stało?
Czy ja wiem czy tak łatwiej mi się wydaje że właśnie taką jak te mini smoczki co są by dziecko prędzej wsadziło ale prawda jest taka ze trzeba uważać bez zgledu na wszystko dziecko np ma żeby i może smoczka nagryzc czy butelkę i sir zadlowic
właśnie to chyba przez tą tarczkę bo lovi czy canpol mają podłużne i nie ma opcji żeby to zrobił i nie zrobił do tej pory, a jak jeszcze dostal tamten smoczek tego samego dnia bo płakał a byla niedziela i nie miałam opcji zakupu innego to bez problemu próbował znowu to zrobić i gdyby nie nasza interwencja znowu sytuacja by się powtórzyła.. nie pisałam do producenta bo nie chciałam o nich nawet myśleć wiec nawet nie przyszło mi to do głowy a z drugiej strony co oni by zrobili? wielkie nic.. bo cieszą się uznaniem i popularnością.. a po tej sytuacji trochę weszłam w temat i to co mnie spotkało nie było jedyna taką sytuacją.. niestety