Moja córka nie lubi moich rąk!

Ma 10 tygodni. Od jakiegoś czasu nie lubi noszenia na rękach, w pozycji na fasolkę. W pionie (do odbicia) i w pozycji brzuszkowej jest ok, ale w poziomie nie ma szans. Jak zatkam ja smoczkiem to polezy, ale to nie o to tu chodzi. Do fizjoterapeuty jestem umowiona, ale idę dopiero za dwa tygodnie i szału już dostaje. Dodam, ze mała uśmiecha się do mnie, patrzy na mnie.. ale jak tylko biorę ja na ręce to jest szał 

10 tygodni to jednak maluszek ale z drugiej strony pomału zaczyna się różne zainteresowanie otoczeniem. Może z tego to wynika, że w takiej pozycji nie widzi co się dzieje. U nas się tak działo ale zdecydowanie później jak córka już była wszystkim zainteresowana dookoła a chciałabym ją w pozycji leżącej wziąść na ręce to był krzyk i prężenie się. 

Też mi się wydaje że może być to związane z właśnie z tym że powoli zaczyna interesować się otaczającym ją swiatem zdążyła już zaobserwować że w pozycji pionowej widzi więcej i ogólnie jest ciekawiej spodobało jej się i zaczyna preferować właśnie takie noszenie Niemniej jednak bardzo dobrze że w razie czego umówiłaś się do fizjoterapeuty specialista na pewno sprawdzi z czym to jest związane oni się na tym znają więc Podejrzewam że cię uspokoi rozwieje twoje wątpliwości w razie czego pokieruje I da odpowiednie wskazówki Jeżeli coś faktycznie jest nie tak A powiedz jeszcze czy maluszek robi tak tylko u ciebie na rękach czy ogólnie u każdej osoby Niezależnie od tego kto go bierze Może na przykład no nie wiem używasz jakiś perfum które jej nie odpowiadają i akurat w tej pozycji wyczuwa je bardziej

Dziecko jest po prostu zainteresowane otoczeniem więc chce już być w innej pozycji, w której będzie więcej widzieć. Warto się udać do fizjoterapeuty który podpowie jak na tym etapie możesz dziecko bezpiecznie nosić by więcej widziało :) 

Pina ogólnie pręży się u każdego, ale właśnie przyjechali moi rodzice, mama wzięła ja na ręce i cisza, spokój na rękach :(

 

perfum teraz raczej nie używam. po ciąży mam jakiś uraz

Może po prostu nie odpowiada mu ta pozycja 

To w takim razie jak nosić? W pionie jeszcze nie można 

W pionie można tylko po Googluj jak to robić prawidłowo

Ja też synka nosiłam na ramieniu jak zabke z podwiniętą pupa tak lubił i tak jest bezpiecznie

Warto skonsultować się może z pediatra wcześniej może być to spowodowane jakimś napięciem mięśniowym także nie ma co martwić się na zapas pamiętaj że takie małe dziecko możesz jeszcze wyćwiczyć więc na spokojnie 

A ja sobie przypominam ze u mnie corcia to jak zaczelam ja czesciej brac do odbijania w pozycji pionowej to juz własnie ta fasolka jej sie nie podobala ;) tylko nie pamietam ktory to byl tydzien;)

Jak za długo nosisz w pionie to potem dziecko szybko się przyzwyczaja do takie pozycji i dlatego już nie chce leżeć w poziomie. Ja byłam zawsze uczona że dziecko się pionizuje tak po 3msc. ale widzę, że wielu ludzi już od pierwszych tygodni stale noszę dzieci w pionie. 

pewnie przyzwyczajona jest do takiej pozycji noszenia 

moja córka jest noszona w pionie tylko do odbicia. Czasami trochę schodzi zanim jej się odbije, ale jak tylko to zrobi to nie trzymam jej tak dalej..

Mi się wydaje że to wcale nie o to chodzi że ludzie przyzwyczajają albo za szybko noszą w pionie ale jednak do tego odbicia pasuje to dziecko trochę unieść

w sumie jak sie czesto karmi a sa ulania t dobrze by było jednak aby sie odbiło;) wiec i czeste pionizowanie;) 

Może warto ją zawinąć w pieluche czy kocyk  i takie zawiniątko próbować przyzwyczajać do płaskiej pozycji u ciebie na rękach..dodam że ja tak nosiłam córkę przez pierwsze trzy miesiące bo inaczej się wierciła złością,a jak była zawinięta to był spokój.

Donive to też jest bardzo dobry pomysł ale wydaje mi się że na chłodniejsze dni Jeżeli mamy upalny dzień i ogólnie dziecko samo z siebie jest marudne często i nie może znaleźć sobie miejsca to takie dodatkowe zawijanie niekoniecznie jest pisze ale sam pomysł w sobie bardzo dobre w chłodniejsze dni z rana bądź wieczora gdy w domu jest jeszcze chłodno właśnie tak może spróbuj

O ile dziecko się da zawinąć to pomysł jest super u mnie by nie było opcji na taki kompromis niestety zostałabym skopana ;) 

Mama Laury Ale mówimy tutaj o 10 tygodniowym dziecku 😂