Nadmierny apetyt rocznego dziecka

Dziewczyny niedawno prosiłam Was o poradę z moim niejadkiem, teraz sytuacja się odmieniła. Córka zjada pięknie wszystko, ale zaczynam się zastanawiać, czy się nie przejada. W nocy ma problemy z brzuszkiem, płacze, pręży się, muszę jej podawać espumisan. I tak się zastanawiam, czy to nie jest od przejedzenia.
Ogólnie gdzieś wyczytałam, że roczne dzieci nie mają umiaru w jedzeniu… Mogą jeść i jeść, za chwilę znowu domagać się jedzenia, widząc osoby jedzące,chcą od nich jedzenie itd…
Moja córka właśnie tak się zachowuje, ale może to dlatego, że ciągle poznaje nowe smaki.

Ogólnie jej jadłospis wygląda tak:
śniadanie: kasza na mm (180-210 ml)
II śniadanie: owoc (potrafi zjeść jednocześnie całego banana i gruszkę)
obiad: wszelkie mieszanki warzyw z mięsem, do tego ziemniaki/ryż/makaron
podwieczorek: jogurt naturalny, naleśnik z twarogiem, kanapka
kolacja: kasza na mm (180-210)
Może to wygląda pięknie ale wczoraj np córka właśnie na II śniadanie zjadła banana i gruszkę, potem 3 kotlety takie z a'ala gołąbki (mięso, kapusta, ryż) wielkości tradycyjnych kotletów mielonych, na podwieczorek jogurt naturalny 150ml, godzinę później kanapkę z wędliną, a potem kolację (kaszę). A potem w nocy mega jazdy z brzuszkiem (2,5 godziny przerwy w śnie). Nic nowego nie miała wprowadzanego.

Ile jadły Wasze roczne dzieci?

Może dodam, że moja córka jest niesamowicie aktywnym dzieckiem, ciągle w ruchu, praktycznie w ogóle nie siedzi, ona bawi się na chodząco.

Mój synek to mało je potrafi zjeść na śniadanie mleko 180,później jakiś mały jogurt lub owoc.na obiad je jakaś mała zupkę bądź obiadek mały. Przeważnie bez mięsa a później może kasze albo mleko tak było jak miał rok ivtak jest teraz zdarza się że przez cały dzień może chodzić tylko o mleku i chrupkach kukurydzianych.Natomiast dziecko mojej siostry ma ponad rok i je też tak jak opisujesz może nawet więcej i tez słyszałam że później dostaje jakiś espumisan itp.może to taki wiek.napewno pozniej szybko z tego wyrośnie i wszystko się unormuje.proponuje może na noc nie podawać kaszki tylko cos lzejszego np.samo mleko modyfikowane.

U nas moja chrześnica jak miała około roku to też jadła dużo i jak tylko widziała jedzenie to tez zawsze chciała, czasami wydawało się, że już nie może, bo zwalniała z jedzeniem, ale jadła dalej. U niej to trwało tak z pół roku i się uspokoiła, a teraz wręcz jest niejadkiem.

To caly jej jadlospis? Podajesz jeszcze mleko modyfikowane, soczki, chrupki, cos w tym stylu? Ja osobiscie uwazam, ze nie jest to wcale za duzo, zwlaszcza jesli jest aktywna. Jesli nie ma w miedzyczasie jakichs niepotrzebnych przekasek to wlasciwie wzorowy jadlospis. :slight_smile: Pamietaj ze owoce i warzywa dobrze i szybko sie trawia, a porcja warzyw to powierzchnia rozpostartej dloni tego, dla kogo ta porcja ma byc przeznaczona. Mysle, ze problemy z brzuszkiem moga byc fizycznym objawem zmian w psychice, moja corka tez w okolicach pierwszych urodzin byla niespokojna. Nowe mozliwosci, zeby, intensywne odkrywanie swiata… sklada sie na to wiele czynnikow.

Może zmniejsz ilośc posiłków tzn żeby było ich tyle samo ale mniejsze porcje i zauważysz co będzie się działo czy będzie jakaś poprawa

Powiem Ci, ze jezeli mała jest w ciągłym ruchu to wg mnie wcale nie je za dużo (a jestem technologiem żywności :)). Będąc w ruchu więcej spala, a tym samym potrzebuje więcej energii. Nie ograniczaj jej jedzenia, tylko tak jak teraz pilnuj tego co je, tak żeby jadłospis miała zróżnicowany.
Podobno ja i mój brat też ciągle byliśmy głodni i ciągle powtarzyliśmy “ammm” :slight_smile: teraz oboje jesteśmy szczypiorami :slight_smile:
A te bóle brzuszka miała akurat jak jadla gołąbki? Kapusta może powodowała u niej wzdęcia? Probiotyki by tu pomogły, ale jak podajesz jej jogurt to i probiotyki tym samym przyjmuje

Hehe :slight_smile: Maggda widzę, że przygoda z poznawaniem nowych smaków ruszyła z kopyta w tempie galopującym :smiley: Dobrze, że Maleńka ma apetyt! Rzeczywiście te problemy z brzuszkiem mogą wynikać ze skoku rozwojowego, albo np. mogą towarzyszyć ząbkowaniu - to częsta przypadłość :frowning: Proponuję żebyś na razie spokojnie zaspokajała apetyt Maleńkiej i jednocześnie kontrolowana jej wagę. Myślę, że bardzo dobrą podpowiedzią jest też “rozbicie” porcji na mniej ale częściej. A może maleńki brzuszek nie jest jeszcze gotowy na niektóre potrawy… chociaż ja nie demonizuję ani kalafiora, ani brokuła, ani kapusty :slight_smile: Jedynie bym ograniczyła lub wyeliminowała soki, jeśli jakieś podajesz. Pomocne są też jogurty naturalne - je możesz serwować nawet na kolację. Z kolei świeże owoce na kolację są z tego co pamiętam ciężkie dla żołądka.

Monika bardzo chętnie podawałabym córce mleko modyfikowane zamiast kaszki, ale moja córka nie chce samego mleka. Jedyne w formie kaszy je spożywa.

MichuNi nie rozumiem d końca pytania odnośnie jadłospisu mojej córki. Wiadomo, że nie wymieniłam dokładnie wszystkiego co jej podaję, bo tego byłoby za dużo. Córka ogólnie zjada wszystkie warzywa, owoce. Soków nie daję jej żadnych. Zjada tyle owoców, że soki są zbędne. Poza tym ona i tak najchętniej pije wodę, którą ma w nieograniczonych ilościach.

Iza trochę mnie uspokoiłaś pisząc o Twoim apetycie w dzieciństwie. Bóle brzuszka nie były chyba spowodowane gołąbkami bo córka jadła je już któryś raz z kolei.

Baba Yaga, dobrze mówisz :slight_smile: od 16 owoców już się nie powinno jeść.
I tak jak piszesz Magda, sok może zastąpić owoc, więc jeżeli niunia zje owocka soku nie musisz jej podawać. Za to woda jak najbardziej na plus :slight_smile:
No i super, że nie je jogurtów “dla dzieci” tylko jogurt naturalny.

A ja nie rozumiem, czego nie rozumiesz :smiley: Napisalas, ze tak wyglada jej jadlospis. Chodzi mi zatem o to, czy to wszystko, co ona w ciagu dnia zjada, czy moze (co sprecyzowalam przeciez w nastepnym pytaniu) podajesz jej cos jeszcze, co jej dostarcza dodatkowych kalorii i ewentualnie “zapycha”, jakies przekaski, mm, soki. Jesli ten przykladowy jadlospis to spis wszystkiego, co w ciagu dnia zjada, to moim zdaniem jest ok.
Czy teraz sie rozumiemy? :slight_smile:

BabaYaga oj tak, poznawanie nowych smaków u mojej córki ruszyło pełną parą! Mała wręcz zajada się wszystkim. Cieszy to niesamowicie oko:) Tak jak już pisałam, soków nie podaję córce w ogóle. Jogurty naturalne wcina ze smakiem. A owoca mała je koło 11-12. Czytałam, że powinno się je zjadać do 13stej, Iza pisze o 16stej. Wagę córci kontroluję cały czas, na razie jest w normie więc nie mam powodów do zmartwień chyba:)

MichuNi już wszystko jasne:) Pomiędzy posiłkami nie podaję córce nic więcej, także nie podjada. Ewentualnie czasami zje jakieś jedno ciasteczko, herbatnika, czy suchego wafelka i to wszystko.

Madzia ro faktycznie.coreczka.Ci je.super…bo z niejadkami to chyba gorsze sa problemy bp ja mialam niejadka az do 2roku dop jak synek skonczyl 2latka to dop zaczal jeść ładnie. Ale wydaje mi siw ze synek sie nie przejada bo mysle ze jakby byko najedzone to byc moze.odmawiala juz jedzenia. A.moze mogla ta kapusta zaszkodzić ja mojemu synkowi kapuste dawalam.dop na ok. 2latka…a tam jeszcze był ryz a przez ryz.moze córcia nie mogła zribuc zrobić kupki to ja bolal brzuszek…kurcze najlepiej obserwowac a na drugi dzien tez były takie dolegliwości brzuszkowe bo moze to przez te kotleciki a'la golabki a mogę sie domyslec jakie bo ja tez takie robie;-)