Nasze kąpielowe perypetie

Nie wiem czy zdecydowała bym się na takie wiaderko


Będąc w szpitalu, synek pierwszy raz został wykąpany w drugiej dobie. Takie maluszki kąpane są pod kranem, więc nie ma sie co dziwić, ze synek płakał i sie wiercił. Tylko przytulenie synka i podanie mu piersi potrafiło go uspokoić. 

ja raczej nie

Często oglądam Panią Gadżet i tam właśnie po raz pierwszy widziałam takie wiaderko :wink:

Próbowała w wiaderku takim kapać, u nas porażka

ja preferuję klasyczną wanienkę

Wanienka jest najwygodniejsza

chłopcy kochają kąpiel i nigdy nie było problemów z płaczem w wodzie

My mamy taki mały basenik w kształcie autka.

pod tym kranem to rzeczywiście przesada ja się szczerze mówiąc bałam wykapać mała bo to moje pierwsze dziecko a leżałyśmy tydzień dopiero w domu w wanience dziecko zostało dokładnie wykapane

Podziwiam polozne myjące pod kranem

U nas lubi corka kąpiele

u nas na szczęście nie było tego problemu. Owszem w szpitalu płakał, ale już w domu podczas kąpieli nie.

Synek na początku płakał, później się przyzwyczaił

oj tak rodzic znajdzie sposób:P

zobaczymy jak to będzie u nas… ja mam i wiaderko i wanienkę do kąpieli, więc mam nadzieję, że do czegoś się przyzwyczai :slight_smile:

mam wanienkę, wiaderko mi odradzano, że niby nieporęczne

Wiaderko wydaje się niewygodne - zwłaszcza przy kąpieli niemowlaka

jakos tez dziecka bym tam nie włozyla

Mi się nie podoba ten pomysł z wiaderkiem