Nerwica lękowa w ciąży

Hej mamuśki :grinning: czy któraś z was zmaga bądź zmagała się w ciąży z nerwica lękowa ? Jak sobie radzicie ? Rodzicie naturalnie czy CC?

1 polubienie

Myślę, że sporo z nas mierzy się z lękiem w ciąży. Ważne, żeby szukać wsparcia i nie zostać z tym samej niezależnie od tego, jak się rodzi.
Też mam leki przed porodem , i nie wiem jeszcze jak będę rodzić

1 polubienie

Rodziłam SN. Moja nerwica lękowa akurat nie dotyczyła ciąży ale bardziej tego czy sobie dam radę z maluchem. W moim mieście można było się zgłosić do fundacji po pomoc u psychologa i psychiatry nieodpłatnie w ciąży i też po porodzie. Pani psycholog proponowała różne rozwiązania żeby mi pomóc. Dużo mi też dało wsparcie rodziny. Warto komuś zaufanemu opowiedzieć wszystko co się w tym momencie czuje bo samemu można zwariować

Lęk jest zawsze, myślę że każda z nas to.orzechldzi ale zależy w jakim stopniu. Jeżeli czujesz że to już za dużo idź do jakiegoś specjalisty

Lęk w ciąży to normalna sprawa :slight_smile:
Zależy o jaki rodzaj nerwicy dokładnie chodzi.
Czy leczyłaś się wcześniej ? Czy teraz to nerwica bo po prostu odczuwasz lęk czy chodzisz na terapię.
Ja w trzeciej ciąży zmagałam się z depresją. Nerwica oczywiście mi towarzyszyła. I tego nie da się tak całkowicie wyleczyć. Teraz również mam ataki nerwicy. Sposobów na radzenie sobie jest mnóstwo , zależy od tego w jakim jesteś stanie itd.
Ja rodziłam przez cc

W mojej pierwszej ciąży nie miałam, byłam wręcz bardzo pozytywnie nastawiona do porodu itp. Jednak przebieg porodu, a przede wszystkim jego zakończenie spowodowało, że bardzo boję się drugiej ciąży. Zawsze marzyłam, żeby mieć więcej dzieci ale teraz panicznie się boję, że może skoczyć się tak samo😔 Może któraś mama miała podobnie i sobie z tym poradziła?

Ja też tak mam. Pierwsza ciąża to taki lajcik był, byłam pewna że bedzie SN, byłam przygotowana na ból a tu nic nie bolało za to trafiła się podróż karetka. Ja teraz strasznie boje się KTG, bo jednak ten spadek tętna był i 2 tygodnie po CC słyszałam, taki dzwonek. Pomógł czas. Niecały rok po stw że się staramy i zaraz się udało. Ale dwie kreski i panika czy teraz zdążę, czy nic nie przegapi. Teraz bardzo dokładnie obserwuje i analizuje ruchy :smile: ale nie jest tak, że nie śpię po nocach i się martwię, to raczej taki typowy lek ciężarnej.
@Sandra99 a wypełniałas test Becka? To niby na depresję ale może coś by zwróciło uwagę Twojej ginekolog?

Ja w pierwszej ciazy też był lajcik, teraz niestety przez ten zespół popunkcyjny po CC trochę się boje jak to będzie.

1 polubienie

@Mamaem
O matko też to miałaś ? Ja miałam po pierwszym porodzie cc. Później już tego nie było :slight_smile: także nie trzeba się martwić , że będzie powtórka :slight_smile:

Jestem pod stałą opieką psychiatry ponieważ już wcześniej leczyłam się na lęki które nasiliły się w ciąży.

1 polubienie

@MojeM1 tak i niestety albo stety zrobili mi łatę i jak ręką odjął ale te pierwsze dni to była masakra.

Z nerwicą ale nie lękowa, w drugiej ciąży byłam tak sfrustrowana i było to widoczne, ze dostałam skierowanie do psychologa. Moje szczęście uważam. Gdyby nie te spotkania z psycholog, byłabym jedną nogą w baby blues

Ja niestety dostałam ataków paniki przy porodzie, ale mialam wywoływany. Żałuję że nie chodziłam do psychologa w ciąży, bo mialam komplikacje itd. Ale nie chce straszyć- zachęcam do pójścia i poodwiedzania psychologa :slight_smile:

Hmm myślę że wiele kobiet w ciąży się może tego nabawić . Ja akurat dostałam rok po porodzie

Niestety zmagam się z nią od wielu lat,aczkolwiek myśl o porodzie nie wywołuje we mnie jakoś negatywnych emocji. Na tą chwilę w planach porób naturalny, może jak bliżej terminu będzie to wtedy coś się zacznie ze mną dziać,aczkolwiek oby nie :slight_smile: Trzymam za nas wszystkie kciuki

Mnie co prawda poród nie stresował, jednak chwilowo podłamałam się decyzja o cc, gdy moja mała nie chciała się już obrócić w 36 tyg. Teraz druga niinia w drodze aaale już się cieszę, że będzie cc planowane z racji przyjmowania clexane. To, ze daje nowe piękne życie jest dostatecznym cudem :smiling_face_with_three_hearts:

Myślę, że to normalne. Ja niestety doświadczyłam dużo złego w ciąży…. Nawet przemoc, dopiero gdy trafiłam do rodziców w 8 miesiącu ciąży to ostatnie tygodnie miałam jak pączek w maśle jednak nakładało się to z tym co zrobił mi ówczesny partner więc niestety depresja, nerwica i psychozy sięgnęły zenitu i zgubiłam 6 kg w ciągu miesiąca tak w ciąży zamiast przytyć ja schudłam… a w 3 miesiące od porodu stres zjadł mnie 16 kg….

Traumatyczne doświadczenie… W takich wypadkach grunt to mieć wsparcie najbliższych ale tez i pomoc z zewnątrz

Niestety :frowning: i to nawet pochodząc z szanującej się rodziny na poziomie można źle się zakochać ale teraz liczy się prawidłowy rozwój i szczęście Maluszka :smiling_face_with_three_hearts: może i nam zaświeci jeszcze słońce :slight_smile:

Z pewnością!! :heart::heart: Będziecie w blasku słoneczka, teraz już wszystko sie odmieni :smiling_face::smiling_face:

1 polubienie