Nierówne gromadzenie sie pokarmu

Witam, karmie od 2,5 miesiąca głównie piersią. Staram się dostawiać córkę raz do jednej raz do drugiej piersi. Od samego początku córka upodobała sobie lewą i z niej chętnie je. Do drugiej muszę ja trochę przymuszać. W bardziej lubianej piersi mam więcej mleka, jest większa i częściej mnie boli z nadmiaru pokarmu. Nie wiem co mam już robić czy odciągać laktatorem , czy po prostu wytrzymać dyskomfort i dalej przystawiać raz do jednej raz do drugiej. Co proponujecie?

Czesto tak sie zdarza ze dzieci maja upodobania co do piersi. Czasem jest to na tyle mocne ze w ogole rezygnują z jeden piersi a mama karmi tylko wlasnie jedną i udaje sie karmic dlugo takze nie stresuj sie na pewno ma zapas.
Ja bym radzila dawac przy jednym karmieniu obie piersi, a zaczynalabyn od tej mniej lubianej pozniej przechodzilabym na ta z której chetnie je.
Oczywiscie wieceh mleczka jest w tej fajnej piersi bo maluch ssac pobudza laktacje, wiec piers mniej lubiana ma mniej mleczka bo nie jest tak samo laktacja w niej pobudzana.
Jesli chcesz aby w obu piersiach bylo prawie tyle samo to przystawiaj maluszka jak najczesciej do piersi mniej lubianej aby pobudzal laktacje

Bardzo często Dzieci chętniej ssą pokarm z lewej piersi… odpowiedź wydaje się banalna - czują bicie serca, do którego przyzwyczaiły się w okresie płodowym. Większość mam, które pragną karmić piersią, boryka się z podobnymi problemami. Ja jednak nie poddawałabym się i jak najczęściej próbowała przystawić Dziecko do tej mniej lubianej piersi (w moim przypadku Pierworodna również wolała ssać z lewej piersi) szczególnie w sytuacji obrzmienia i nagromadzenia pokarmu. Nieprawidłowo opróżniana pierś narażona jest na zastoje pokarmu i zatkanie kanalików, których konsekwencją i powikłaniem może być zapalenie piersi.
Ponadto radziłabym przystawiać Dziecko podczas jednego karmienia do jednej piersi - szczególnie na początku, kiedy najbardziej narażone jest na nietolerancję laktozy. W innym przypadku otrzyma podwójną porcję mleka z pierwszej fazy, a mniej mleka z fazy drugiej - najbardziej treściwego i tłustego.
3mam kciuki!
Pozdrawiam.

Tak dziecko powinno pić z jednej piersi na początku conajmniej 8 min samego łykania i kiedy już nie będzie chciało, wziąć dziecko do odbicia i przystawic do drugiej piersi tam już może pić ile chce i to już będzie dla niego taki kąpocik jak to mi położna powiedziała :wink: przy kolejnym karmieniu zacząć od tej na której się skończyło bo znowu to tam będzie te bardziej wartościowe mleczko. :wink: ja również czasem miałam w jednej piersi więcej mleka. Zależało to również od tego jak śpię w nocy bo jeśli jedna pierś była bardziej ucisnieta to szybciej mi się w niej robiły zastoje, bolała i musiałam małą przystawiac żeby pomogła. Ale karmie tak jak napisałam i jest wporzadku :wink:

Agnada ja miałam identyczny problem z synkiem który upodobał sobie jedną pierś a z drugiej nie chciał w ogóle pić, jeść ale ja postanowiłam że będę nadal karmić lecz tylko z tej piersi z której synek chcę i miałam tak jak ty jedną pierś wielką a drugą małą dopiero jak w ogóle przestałam karmić pi jakimś czasie piersi się prawie wyrównały. Z piersi z której synuś nie jadł i tak leciało mi mleko ale przy każdym karmieniu.

To sie zdarza bardzo czesto, ze dzieciatko sobie upodoba jedna z piersi i powstaje dysproporcja. U nas byly dwa takie okresy, raz lewa piers, drugim razem prawa. Staralam sie przystawiac na zmiane, jesli czulam, ze jedna piers jest bardziej nabrzmiala niz druga to przystawialam wlasnie do tej mniej nabrzmialej jako pierwszej - by w niej pobudzic produkcje i nieco “uregulowac” sytuacje. Czesto tez zmienialam piersi w trakcie jednego karmienia, czasem po kilka razy - gdy corka miala ulubiona piers i nie chciala “przyssac sie” do tej drugiej, najpierw troche ja uspokajalam przy tej ulubionej a potem dla wyrownania produkcji przystawialam do tej drugiej gdy juz byla bardziej sklonna do negocjacji.
Jednak wiem ze jest tez sporo mam takich jak gabilabi, karmiacych tylko jedna piersia i jest to jak najbardziej wykonalne i nikomu nie szkodzi. Piersi po odstawieniu zwykle wracaja do normalnego rozmiaru i nie ma tak duzej miedzy nimi dysproporcji. Jedna rzecz jest przy karmieniu z jednej piersi wazna: zmiany pozycji. Karmiac tylko z jednej piersi caly czas w jednej pozycji bodzcujemy i pobudzamy do rozwoju tylko jedna strone dziecka, dziecko zawsze przechyla sie na lewa czy prawa strone - karmiac z jednej piersi warto wtedy te pozycje roznicowac; raz kolyska, raz spod pachy… Rzadko sie o tym mowi, ale takze przy karmieniu z butelki powinno sie o to dbac, to wazne dla rownomiernego rozwoju malucha.

Moja córka również upodobała sobie jedną pierś a to dlatego, że na samym początku gromadziło się w niej więcej pokarmu i wkładając mniej wysiłku w ssanie szybko się mogła najeść bo szybciej leciało mleczko :smiley: Jednak pomimo tego starałam się aby systematycznie ssała z jednej i drugiej piersi. Najpierw przystawiałam ją do piersi, w której teoretycznie było mniej pokarmu a gdy widziałam, że już jakiś czas ssie i mniej pokarmu leci i zaczynała się denerwować przystawiałam do drugiej i takim sposobem wyrównała się laktacja i obecnie nie ma problemu. Gdy jest mniej głodna zjada tylko z jednej, gdy jest bardziej głodna przystawiana jest do obu. Należy poznać swoje dziecko i wytypować najlepszy sposób karmienia tak żeby dzidziuś był zadowolony i mamusia nie miała problemów i nie cierpiała :slight_smile: Jeżeli masz nadmiar pokarmu to lepiej odciągnąć żeby do zapalenia nie doszło a z drugiej strony jak będziesz odciągać to będzie większa laktacja

A, jeszcze jesli o odciaganie laktatorem chodzi, to z tej pelnej piersi lepiej nie odciagac, by przypadkiem nie pobudzic produkcji. Mysle ze jesli juz pojawia sie dyskomfort to mozna wtedy “wymasowac” nadmiar pokarmu, do uczucia ulgi. Przylozyc cieply kompres, lekkimi okreznymi ruchami masowac piers i najlepiej zbierac do pojemniczka to, co kapie. Najlepiej skutkuje to podczas karmienia z drugiej piersi. :slight_smile: Sprawdzone na sobie :wink:

MichuNi jesli jest juz za duzo w piersi to laktatorem spokojnie mozna ściągnąć do uczucia ulgi. Takie odciąganie nie pobudzi dodatkowo laktacji. Wiadomo do uczucia ulgi to czasem wystarczy 30-50ml albo i mniej. Co innego odciaganie do konca. Jesli odciagniemy pokarm do.konca czyli dobrze by bylo robic tak z piersia w ktorej jest mniej pokarmu, wtedy piers dostaje sygnal ze jest pusta i trzeba produkowac i produkowac :slight_smile:

Mamik, ja znam teorie. Wiem tez jednak ze czasami piers z ktorej laktatorem odciagnieto pokarm do uczucia ulgi (czasem wystarczy nawet 10ml :wink: ) naprodukowuje pokarm na nowo. Znam takie przypadki. A masowanie i cieple oklady (dobrze robi tez cieply prysznic!) sa po prostu bezpieczniejsze. (Bezpieczniejsze w sensie - mniejsze ryzyko pobudzenia laktacji)

MichuNi, jeśli mamy w piersiach zbyt duzo pokarmu, i bardzo nabrzmiałe piersi, to istnieje duże ryzyko wystąpienia stanów zapalnych czy zatorów mlecznych (zastojów). A to z kolei prowadzi do bardzo bolesnych obrzmiałych piersi, które są zaczerwienione, twarde, czesto cieplejszy gdyż pojawia sie stan zapalny. Moga równiez zostać zatkane kanaliki mlekowe (wtedy wyczuwalne sa twarde czesto rownież bolesne guzy). Dlatego czasem warto choć trochę odciągnać, aby nie narazać się na wszelkie powikłania, które to ja znam z własnego doświadczenia i gdybym wiedziała, ze tak to wyglada, to początku odciągałabym chociaż ciut, zeby nie doprowadzić się do łez z powodu bólu.

Mamik, czy przeczytalas moj wczesniejszy komentarz? Ja wiem do czego prowadzi nadmiar pokarmu zalegajacego w piersiach (rowniez z autopsji), i nie odwodze nikogo od pomyslu ulzenia sobie i lekkiego oproznienia piersi. Chodzi mi tylko o sposob, w jaki to robimy - cieply oklad i masowanie piersi w wiekszosci przypadkow spowoduje wyplyw mleka i da uczucie ulgu, a w przeciwienstwie do odciagania laktatorem nie ma ryzyka dodatkowego pobudzenia laktacji - bo przeciez tego efektu chcemy przy przepelnionych piersiach uniknac.

MichuNi tak czytalam, i nie do konca sie z nim zgodze, gdyż u mnie masaże, okały czy nawet ciepła kąpiel nie zdawały egzaminu. Każda z nas jest inna dlatego trzeba rozważyć rózne propozycje “ulzenia” sobie. Jednym pomogą masaże, innym cieple okłady a innym niestety z pomocą przyjdzie tylko laktator i uważam, że nie potrzebne jest starszenie, ze przez laktator moze dojsc do zwiekszenia laktacji, gdyż wiadomo ze ściagniecie do uczucia ulgi nie pobudzi w żaden sposób laktacji.

Alez ja bynajmniej nikogo nie strasze. Straszyc to mozna dzieci Baba Jaga. Ja tylko ostrzegam, zwracam na to uwage. Bo tak jak piszesz - kazda z nas jest inna i tak, jak na Ciebie nie dzialaly masaze, oklady i cieple kapiele, tak i komus odciagniecie pokarmu laktatorem - nawet odrobine, nawet do uczucia ulgi - moze dodatkowo “wspomoc” laktacje. Ot co :slight_smile:
Wiec ja nadal zostaje przy opinii, ze na poczatek warto sprobowac z okladem i masazami, a jak sie okaze, ze nasze piersi na to sa odporne, wtedy posilkowac sie laktatorem.

Podczas karmienia piersią, przy pierwszym półroczu także miałam podobny problem jak autorka. Trochę potrwało i wymagało ode mnie jak i od dziecka cierpliwości ale udało się i do dziś (2latka) piersi “zachowują” się bez zarzutu.
Postaram się jasno wyjaśnić, mamą które mają z tym problem jak sobie z tym poradzić.

  1. Przykładaj dziecko na zmianę, raz jedna pierś raz druga.
  2. Przed karmieniem z “problematycznej” piersi przykładaj ciepły (nie gorący) kompres np. termoforek z pestek wiśni.
  3. Pierś, która jest częściej przepełniona nie powinna być forsowana częstym ściąganiem. Jeśli Ściągasz mleko dla maluszka laktatorem dłużej pracuj nad piersią problematyczną niż nad tą przepełnioną, tutaj tylko do uczucia wyraźnej ulgi.

U mnie również na początku był taki sam problem, córka upodobała sobie jedną pierś a z drugiej niezbyt chętnie chciała ssać. Przystawiałam dziecko na przemian zaczynając z piersi lubianej, aby bardziej nie zdenerwować maluszka.
Po jakimś czasie wszystko się unormowało, ważne aby zachęcać dziecko do ssania z obu piersi jednakowo.
Przepełnionej piersi najlepiej przed karmieniem zrobić ciepły okład, aby nadmiar mleka mógł swobodnie wypłynąć. Można przy tym lekko ją rozmasować kolistymi ruchami.
Polecam do przeczytania ten artykuł: http://canpolbabies.com/pl/porady/porada/mothers/6/1317-czy-to-tylko-nawal-pokarmowy-czy-juz-zapalenie-piersi

Moim zdaniem powinnaś próbować przystawiac jak najczęściej do drugiej piersi aby pobudzić laktacje i z czasem powinno się udać. Dziecko zawsze wybiera rak żeby było mu najłatwiej

Hehe… MichuNi… od Baby Jagi proszę się “odstosunkować” :smiley:
Baby Jagi nie straszą… i nimi nie potrzeba straszyć :smiley: Baby Jagi są pożyteczne… sympatyczne… niegroźne… mają chatki na kurzej nóżce… i znają czarodziejskie sztuczki :slight_smile:
PS MichuNi… zgodzę się z Tobą w kwestii odciągania pokarmu laktatorem… to zawsze niesie spore ryzyko nadprodukcji pokarmu… to właśnie w ten sposób możemy “rozhulać” laktację, a przecież w przypadku przepełnionych piersi i nawału, nie taki jest nasz cel…
Ja polecam sposoby babcine (które wracają do łask) i udowodnione właściwości soku z liści świeżej kapusty… sprawdzone przeze mnie… polecone przez położną… a mina mojego faceta na mój widok w trakcie zastosowania - BEZCENNA :smiley:

Ja znam różne sposoby na ten problem. Jak dla mojego malca pomogła zmiana pozycji karmienia. Inne mi znane i stosowane przez moje koleżanki sposoby to:
Posmarowanie piersi glukozą
Rozpoczynanie karmienia od tej “mniej lubianej” piersi
Ociągnięcie trochę mleka - jeśli w tej mniej lubianej jest więcej pokarmu (czasem maluch nie chce ssać bo ciężko mu uchwycić przepełnioną pierś)

Moj maly na poczatku nie lubial jesc z prawej piersi ale go przystawialam raz do jednej raz do drugiej i teraz juz nie mam problemu ze ktoras lubi bardziej. Jak czuje ze sanabrzmiale to teraz sciagam laktatorem a z drugiej je. I potem podaje mu butelka to sciagniete jak np. Jestesmy na spacerze albo jak wyjde na silownie czy zakupy to maz podaje butelke