Drogie mamy, ile czasu po porodzie partner był z Wami w domu?
![]()
u mnie byl okolo miesiaca czyli to co daja w szpitalu po porodzie. zdecydowanie powinien byc to dluzszy czas…
psychicznie czułam ze to za malo ale trzeba bylo dac rade💪
teraz wolałabym by dluzej chociażby ze względu ze juz bedzie w domu dwojka dzieci a po cc to jednak juz większe wyzwanie . ale w późniejszym czasie wolne przyda sie bardziej chociazby na wakacje ![]()
Moj maz mial zwolnienie na mnie, tatusiowe i urlop wiec troche tego bylo ![]()
![]()
Mój mąż będzie z nami 14 dni z tytułu urlopu ojcowskiego, a jeżeli będzie taka potrzeba to kolejne 14 dni z tytułu opieki nade mną, dodatkowo mąż pracuje hybrydowo, ale będzie składał wniosek o 100% pracę zdalną, która przysługuje rodzicom dziecka do lat 4 ![]()
świetnie i bardzo bardzo się cieszę, że będzie cały czas obok ![]()
Mój mąż był w domu tylko kilka dni ale jakoś też nie mogę nazwać tego że był z nami bo ciągle coś było do zrobienia. Chyba że potrzebowałam to dzwoniłam i przychodził bo był zazwyczaj na podwórku albo w garażu. Pracuje do 14 a domu jest 14.15 więc dość szybko. Może dziwnie to zabrzmi ale wolałam jak go nie było do tej 14 bo miałam swój rytm dnia którego nikt mi nie zaburzał. A po 14 jak chciałam coś zrobić to zajmował się małym
Przy pierwszym dziecku był parę dni w domu, bo wiadomo pierwsze dziecko🥰
Przy drugim był 1 dzień. Nie potrzebowaliśmy aby był więcej, bo też ktoś musi pracować i zarabiać, wieczory były najgorsze z małą a wtedy był w domu, za dnia gdy go nie było to malutką cały czas spała ![]()
Mój mąż był prawie 2 miesiące. Ale to ze względu na operację córeczki, codzienne dojazdy 100 km do szpitala, dzieci w domu, musieliśmy jakoś to wszystko ogarnąć
a przy wcześniejszych tydzień-dwa, ja doszłam na spokojnie do siebie i to wystarczyło ![]()
Mąż był tyle ile się dało, około miesiąca. Miał opiekę nade mną, urlop ojcowski, okolicznościowy. Teraz wypadną nam święta, nowy rok, ma jeszcze dużo zaległego urlopu ale nie wiem czy w pracy pozwolą na dłuższą absencję niż miesiąc. Chciałabym żeby był jak najdłużej ze mną ![]()
Moj mąż miał być miesiąc, ale tydzień spędziliśmy w szpitalu z małym niestety więc w sumie bylismy razem 3 tygodnie w domku. To był wspaniały okres
bardzo dobrze to wpłynęło na mój stan psychiczny, miałam silny baby blues, wręcz już oddech depresji poporodowej na karku. Gdyby nie mąż i jego pomoc w pierwszych dniach mogłoby to się źle skończyć. I również dzięki temu mąż bardzo się zaangażował, miałam porównanie względem koleżanek których partnerzy nie brali wolnego albo bardzo mało i np nie potrafili się później zająć własnym dzieckiem albo się bali podnosić
Przy corce maz byl ze mna miesiac-o dwa tygodnie za dlugo, bo nie bylo takiej potrzeby😂Corka cale dnie spala.
Przy synku, w gre wchodza max dwa tygodnie bo od stycznia maz zaczyna nowa prace.
Generalnie przy drugim dzieku jest mi bardziej potrzebny zeby zawozil corke do przedszkola
nie koniecznie do opieki nad niemowlaczkiem. A pozostala czesc zamierza wykorzystac jak maly bedzie mial rok i bedziemy go adaptowac do zlobka, zebym ja mogla wrocic do pracy.
Mój mąż był z nami 2 tygodnie - maluszek był w ciagu dnia bezproblemowy, dawałam radę. Z czasem jednak myślę, że szkoda, że nie spędziśmy więcej czasu razem. Dlatego tym razem chcę, żeby mąż był z nami dłużej bez względu czy bedę się dobrze czuła i czy będę “ogarniać”.
Mój Mąż towarzyszył nam cały miesiąc
to była bardzo dobra decyzja. Nasz pierwszy Maluszek, zatem oboje czuliśmy się niepewnie w temacie jak sobie poradzimy, także to wsparcie wiele dla mnie znaczyło, poznawaliśmy się z nowym członkiem naszej rodzinki, uczyliśmy się siebie wzajemnie, ja miałam lżej, spokojniej mogłam wracać do formy, ogarnąć nasze “nowe życie”
a przy okazji codziennie miałam podane śniadanie do łóżka, co serdecznie polecam każdej mamie, bo jednak trochę rozpieszczenia w połogu działa cuda!
![]()
W ogóle bo akurat zaczynał nową pracę i nie chciał brać wolnego z pierwszego dnia
Niestety ja nie mam tak dobrze po porodzie męża nie ma w domu ma własną firmę i dużo w niej problemów i braknie czasu na wszystko ![]()
![]()
, na szczęście mieszkamy z moimi rodzicami moja mama dużo mi pomaga ![]()
Wcale
maz byl przy porodzie i od razu wracal do domu bo zawozil drugiego synka rano do szkoly
ja nie mialm potezeby zeby siedzial ze mna w domu… przy pierwszym synku byl ze mna jeden dzien…
Przy pierwszym dziecku 2 tygodnie. Przy drugim i trzecim bezpośrednio po porodzie nie wykorzystywał mąż tego urlopu od razu.
Mój mąż był ze mną w domu 2 tygodnie, a teraz córka ma 9 miesięcy i mąż wziął 9 tygodni urlopu rodzicielskiego, także trochę razem posiedzimy ![]()
A może wybrać opiekę później? Nam w szpitalu mówił ordynator, że może wybrać opiekę albo od dnia porodu albo następnego dnia
Mój mąż byl z nami 2 tygodnie (w przypadku pierwszego oraz drugiego dziecka) była to opieka na mnie wystawiona w szpitalu. Jego obecność była mi bardzo potrzebna, po cc ciężko mi było się poruszać, więc w zasadnicze to on opiekował się dzieckiem i mną, Wspólny czas na start rodzicielstwa był nam bardzo potrzebny i fajnie go wspominamy. Razem uczyliśmy się obsługi naszego maluszka. Tak jak dziewczyny piszą przy drugim dziecku tatuś był głównie szoferem starszakowi do żłobka, ale też robił dobrą robotę przy noworodku ![]()
Mój chłopak był z nami 2 tygodnie, ale miał też jakieś dodatkowe zajęcia w tym czasie