Odchudzanie po ciąży-dieta IF 16/8

Jak wasz powrót  do sylwetki sprzed ciąży? U mnie słabo. Kilka dni  temu  znalazłam dietę 16/8 czyli 8 godzinie okno żywieniowe i 16 godzin postu-wydaje  się być racjonalna.

Czy któraś  z Was  stosowała  tą dietę? Jakie  i jak szybko  były efekty? 

Nie stosowałam takiej diety i ogólnie żadnej także nie pomogę :D Ale wiem, że dziewczyny tak, bo coś już wspominały w którymś wątku także na pewno się wypowiedzą :)

A co do tycia w ciąży to ja przy pierwszej ciąży przytyłam 26kg zaraz po porodzie zeszło 10kg, za chwilę kolejne 8kg i później tak do 10 miesiącu zalegało mi jeszcze to 8kg :) Można powiedzieć, że rok wracałam do wagi z przed ciąży. Bez diet, bez ćwiczeń, ale karmiłam piersią, DUUUŻO :)

Stosowałam zwykla pudełkowa 1500kalorii ale u mnie się nie sprawdziło dlatego ze nie lubie za bardzo odgrzewanych obiadów , i nie wszystko przypadlo mi do smaku

Też nic nie stosowałam pół roku po porodzie byłam chudsza niż przed ciążą. Przytyłam 12 kg w trakcie jakoś to szybko zeszło 

Ja też niestety nie pomogę bo nie stosuje żadnych diet po prostu staram się jeść racjonalnie różnie mi to wychodzi jednego dnia Jestem z siebie bardzo zadowolona innego pozwalam sobie na coś na co teoretycznie nie powinnam aby chudnąć ale szczerze mówiąc nie to jest najważniejsze wiadomo że na pewno lepiej bym się czuła gdybym zrzuciła jeszcze kilka kilogramów po ciąży i do tego dążę ale wszystko na spokojnie Daję sobie też na to czas schudnięcie to nie tylko ograniczenie się ważne jest tutaj odpowiednie nawodnienie ilość ruchu jaki mamy w ciągu dnia bardzo wiele aspektów to Na to składa ale jeżeli znalazłaś taką dietę To trzymam za ciebie kciuki daj znać jak ci się sprawdzi i czy faktycznie taki system dobrze się sprawdza

Ja nie stosowałam żadnej diety ale uważam,  że każda dieta i.zmiana żywienia przynoszą efekty ;)

Sama chętnie bym poczytała. 

 

Ja już nie karmie. Po cc obiecałam dać sobie minimum 3 miesiące luzu. Dzisiaj właśnie mamy te 3 miesiące i czas zacząć coś działać.  Za 2 tyg. Mam wizytę u gin I mam nadzieję na zielone światło do jakiś ćwiczeń.  A dieta- no cóż czas wyeliminować to co niezdrowe ;)

Ja też nie stosowałam takiej diety, ale po porodzie zdecydowanie polecam karmić piersią- kilogramy same lecą w dół ;)

Ja nie stosowałam też żadnej diety ale u mnie by się przydało bo po drugiej ciąży nie mogę zgubić.  Obiecuje sobie ze zacznę ćwiczyć czy zdrowiej jeść ale jakoś to nie wychodzi 

W pierwszej ciąży przytyłam 24 kg - do wagi sprzed wróciłam po 10 miesiącach. Mam problemy z tarczycą, które nie ułatwiają utrzymania wagi czy chudnięcia. W drugiej ciąży przybrałam 17 kg - do wagi sprzed zostało mi 6 - 7 kg. Karmienie piersią nie sprawiło u mnie,  że kilogramy zaczęły znikać. Walczę, żeby i to zgubić i przymierzam się do opcji 16/8. Póki jeszcze jestem na macierzyńskim myślę, że nie powinno być z tym problemu. Gorzej będzie jak wrócę do pracy. Jestem bardzo ciekawa czy taka opcja przyniesie zamierzone efekty. Oczywiście oprócz tego trzymam się limitu kalorii oraz odpowiedniego rozłożenia makro + codziennie jakaś dawka ruchu. 
bardzo polecam aplikację Fitatu - można sobie w prosty sposób wyliczyć dzienne zapotrzebowanie kaloryczne i kontrolować ile kalorii ma to, co się zjadło. 

Przede wszystkim warto też przy diecie pomyśleć o ćwiczeniach bo sama dieta to czasem mało. Spacer z dzieckiem + jakieś ćwiczenia w domu. Najlepiej znaleźć na you tube jakis trening po ciazy. 

Mnie akurat dieta z postem nie przekonuje, lepiej po prostu pilnować odpowiedniej dla Ciebie liczby kalorii w ciągu dnia.

Ja w ciąży przytyłam dosyć mało, choć wagowo teraz się wyrównuje to denerwuje mnie skóra na brzuchu. Dużo spacerujemy, diety nie są dla mnie. 

Dokładnie sama dieta to mało zawsze warto vos poćwiczyć :)

Tak zgadzam się w stu procentach, ruch też jest obowiązkowy :)

Doris,a jak długo karmiłaś piersią? , ponieważ ciekawi mnie założenie,z Twojej strony ,że nic Ci to nie pomogło?

@miniczka7896 jestem  kp trzymam i nic mi to nie daje. Na spacery chodzę  teraz trzymam się kcl wg wyliczeń  i nic.  

Sama dieta to połowa sukcesu. Jakąś aktywność fizyczna musi też się pojawić. 

 

KP chyba niekonieczniecznie idzie zawsze w parze z szybsza utrata wagi. Mogę się mylić... Ja już nie karmie. Ale mam koleżanki które dlugo karmiły a z pozbyciem się zbędnych kg po ciąży miały problem.

 

Wszystko zależy od danego organizmu. 

Moniczka - piersią karmiłam 3 miesiące, później jeszcze 2 miesiące kpi. I tak jak słyszę, że dziewczyny mówią, że kilogramy leciały jak szalone - u mnie nic się nie działo a mała często była przystawiana. Odżywiałam się zdrowo - zgodnie z moim zapotrzebowaniem kalorycznym, spacerowałam + robiłam to, co można było po cc.  Może jakimś powodem jest to, że mam problemy z tarczycą, a to też ma wpływ na cały organizm i proces chudnięcia. 

Karolina ,zgadzam się każdy organizm oczywiście reaguje inaczej i różnie może to być.

Doris, dziwię się że twierdzisz że u ciebie nic się nie działo, bo jak napisałaś że w pierwszej ciąży przytyłaś 24 kg ,a po 10 miesiącach już nastąpiła redukcja całości to dla mnie to jest duży sukces no i właśnie pytanie czemu to zawdzięczasz? Druga ciąża 17 kg- redukcja 10 kg to też naprawdę jest dużo bardzo dużo. Z pewnością na te wyniki wpływ miało wiele czynników, na pewno nie tylko karmienie piersią...

Ja piszę o tym że karmienie piersią pomaga,ponieważ mam porównanie. Pierwsze dziecko bardzo króciutko karmiłam piersią i rzeczywiście te kilogramy nie ubywały. Drugie dziecko karmiłam 2 i pół roku zredukowały się wszystkie nabrane kilogramy i jeszcze ubyło kolejnych. Zaznaczę też, że nie stosowałam diety przy karmieniu piersią i jadłam wszystko. Nie stosowałam też  dodatkowej aktywności fizycznej.

Ja w pierwszej ciąży schudłam karmiąc i to się u mnie sprawdziło . Po zakończeniu karmienia trochę przytyłam . I zastanawiam się wlansie czy to ma związek z tym że przestałam karmić czy może dlatego że zmienił się mówi styl życia m wróciłam do pracy, zaczęło się jakieś nieregularne jedzenie, jedzenie w pośpiechu , podjadanie w wolnej chwili albo niejedzenie cały dzień a później odpychanie się . A siedząc w domu bardziej miałam czas zrobić sobie coś do jedzenia chodź nie powiem, karmiąc wcale nienodzywaialam się.jakos.zdrowo tylko normalnie