Odsmoczkowanie

Hej mamusie, dawno mnie tu nie było. Przychodzę do Was z prośbą o poradę…
Córka ma 21 miesiecy. Zdecydowałam że już czas pożegnać przyjaciela - smoczka.
Pierwszy dzień był super. Na drzemce co prawda zasnąć nie mogła ale wieczorem bez smoka zasnęła bez problemu. Myślałam że to na tyle i… ze juz po odsmoczkowaniu. Niestety, nie miałam racji.
Drugi dzień był porażką. Wstała o 7.30. Caly dzień nie spała, dopiero po 23 padła.
Trzeciego dnia opuściłam, widzialam ze to dla niej zbyt duży stres.

Doradzcie mi kochane… jak bez stresu i płaczu odzwyczaić dziecko od smoczka? Tłumaczenie że piesek zjadł didi nic nie pomagało, myślę ze jest jeszcze za mała by to zrozumieć i w ten sposób pogodzić się z utratą smoczka. Za nami również próba z odciętą końcówką. Z przerażeniem patrzyła na smoczek i z rozpaczą próbowała jednak go possać… a później denerwowała się i rzucała nim.

Namawiałam ją także by go wyrzuciła do śmieci i owszem, wyrzuciła a potem byla histeria gdy nie pozwolilam go wyjąć…

Macie jakies sprawdzone sposoby?

A jak dużo w ciągu dnia chodzi w smoku? Bo my z synkiem 18 miesięcy powoli też zaczynamy. Ogólnie nie korzystał z niego dużo ale stwierdziliśmy że na siłę nie uda się i teraz jesteśmy na etapie ograniczenia do minimum. Jak płacze to staramy się uspokoić bez i coraz częściej sie udaje. Najgorzej z usypianiem. A i nie przeszliśmy na większy rozmiar, w sensie korzysta ze smoka Canpol rozmiar B (do 18 miesięcy). Widać że już trochę za mały i często wypada ale stwierdziłam że tak prościej będzie odzwyczaić

Temat idealny dla mnie. Też chcemy całkowicie pożegnać smoczka, jest sporadycznie używany, ale nie chcemy w ogóle.
A z tym pieskiem to bym uważała tak mówić, że zjadł. Od razu przypomina mi się moja historia- jako dziecko uwielbiałam smoczka- i miałam je 3- używałam wszystkich…I sąsiadka, która miała obok nas balkon miała koty. Zaglądałam na nie często na balkonie, podchodziły do barierki, głaskałam z bratem. I moi rodzice pewnego dnia, gdy wstałam rodzice powiedzieli, ze sąsiadko kotki zabrały smoczki. Brak słów co czułam i do tej pory nie lubię kotów ani tej sąsiadki!!!

Mój syn miał 22 miesiące jak przestał ssac smoczek. Któregoś wieczoru poszlismy do lozka i syn oczywiście wola, ze chce didi. A ja mu powiedziałam, że smoczek zabral tatus do pracy zeby mu smutno nie bylo.
A synek sie cieszyl, ze teraz tatus sam nie jest bo ma najlepszego przyjaciela.
Może po prostu dac córce jeszcze troche czasu? Wiem, ze to nic dobrego, ale najwidoczniej jeszcze go potrzebuje.
W dzien rozmawiac, ze smoczek juz jej nie jest potrzebny.
A może pójść z córką do sklepu i kupić jej nowego przyjaciela do snu-pluszaczka

Moja Hania ma 17 miesięcy i ostatnio nie rozstaje się ze smoczkiem… A do tej pory uzywałyśmy to tylko do spania. Próbuje w dzień jej ograniczyć ale jak sobie przypomni to non stop chodzi i woła “dydy”. Przeraża mnie fakt że niedługo całkiem będę chciała ją oduczyć.
Nie wiele mogę Ci doradzić ale wydaje mi się że na siłę i tak drastycznie też nie ma co małej zabierać smoka. Może przez to stać się nerwowa. Myślę że jak Twoja córeczka będzie gotowa to sama odrzuci smoka. Oczywiście nie jestem za tym żeby 4-latek ssal smoczek ale myślę że 21 miesięcy to jeszcze nie ma tragedii.

U mnie było tak …
Córka miała wtedy około dwóch lat.Wieczorem była u mnie w odwiedzinach moja siostra ,nagle zadzwoniła do niej koleżanka z sąsiedztwa.Wpadła na herbatę i tak ni z gruszki ni z pietruszki coś zaczął się temat , że moja Paulinka już taka duża i ten smoczek to już chyba nie potrzebny . Córka to usłyszała i pytamy jej czy oddaje smoka, a ona ku naszemu zdziwieniu wyjęła z buzi i oddała sąsiadce bez zastanowienia i co ???Szok, ale naprawdę zupełnie bezproblemowo temat smoczka przeszedł w zapomnienie.Gdy przyszła pora snu tylko przypomniałam jej ,że smoczka nie ma bo oddała go sąsiadce i nie mamy.Poszło bardzo gładko.Mysle,że dobrze by było aby dziecko samo świadomie zdecydowało o tym , że smoka już nie będzie.Wiem,że my jako rodzice powinniśmy być konsekwentni w takich sprawach, bo takie zabieranie i oddawanie to też nie dobre.Dziecku może się wydawać,że tak zawsze może być.Mama zabierze a i tak później odda.

moniczka, ale u Was gładko poszło…takiego zakończenia ze smoczkiem byśmy sobie życzyli wszyscy…

My jestesmy na swiezo w temacie. W niedziele, 27.stycznia (corka 10. stycznia skonczyla 3 lata) definitywnie odstawilismy smoczek.
Corka juz od dawna uzywala smoczka tylko do zasypiania, czyli drzemki w dzien oraz na noc. Jednak ostatnio jakos milosc smoczkowa sie wzmogla, nasza mala kombinatorka co chwile wolala, ze jest zmeczona i chce smoczek do spania… A potem oczywiscie wstawala i biegala ze smoczkiem w buzi. Gdy probowalismy jej przypomniec ze albo spi, wtedy ma smoka, albo sie bawi - wtedy smok zostaje w lozku, byly afery. Po kolejnej takiej aferze smoczek po prostu zniknal. Z ogromnymi obawami z mojej strony, bo za 4 dni mam termin porodu, bo zasypianie i tak zawsze bylo dla nas trudne, bo to taki nieciekawy czas… no coz. Ciagle cos stalo na przeszkodzie, a smoczek tak naprawde powinnismy byli pozegnac juz dawno. Tylko ze a to okazalo sie ze jestem w ciazy, potem odstawialysmy piers, potem cora zaczynala przedszkole…
Jeden dzien bylo sporo placzu. Ale niewiele wiecej niz wtedy, gdz toczylismy walki o smoczek. Tego dnia stwierdzilam tez, ze ja nie mam sily na bezsmoczkowe usypianie wiec na dodatek ten obowiazek wzial na siebie tata. Z ogromnym zdziwieniem stwierdzam, ze corka przyjela to calkiem dobrze. Opowiedzielismy jej historie o wrozce ktora zabiera smoczki na urlop, a gdy juz wypoczna, smoczki ida dalej do mniejszych dzieci ktore smoczka potrzebuja. Wrozka stwierdzila widocznie, ze Klara jest juz duza i dzielna a smoczek po 3 latach byl juz bardzo zmeczony i nalezal mu sie urlop i masaze. (Klara sporo mowi o urlopie i o hotelu, bo zarowno w tym jak i ubieglym roku jesienia wybralismy sie na urlop nad morze do hotelu ze spa, sauna, jacuzzi itd., co bardzo sie jej podobalo i nadal zywo to wspomina, wiec skorzystalismy, ze zna ten temat)
Napisalismy takze list do naszego smoczka, corka namalowala mu obrazek, napisalismy ze dziekujemy mu za pomoc i zeby sobie dobrze wypoczal. List wrzucilismy do skrzynki pocztowej :slight_smile: No i tyle. Czasem jeszcze corka wspomina cos o smoczku, pyta gdzie on jest. Ja mowie, ze na urlopie a ona usmiecha sie i z calkowitym zrozumieniem przyjmuje ten fakt.
Oczywiscie sytuacja jest troche inna, bo nasza Klara ma juz 3 lata, ale mysle, ze jesli juz ta decyzja zostala podjeta, to trzeba sie tego trzymac.

P.S. Mielismy tez niezla wpadke, bo w srode okazalo sie ze panie w przedszkolu daly corce na drzemke smoczek zapasowy innego chlopca (swoja droga dziwna moim zdaniem sytuacja, ale to juz temat na inna dyskusje), myslac, ze Klara swojego po prostu zapomniala. (Oczywiscie mowilam jednej z nich o tym, ze pozegnalismy smoczek, ale widocznie zabraklo komunikacji i ta odpowiedzialna za drzemki tego nie wiedziala)
Coz, jakos sie udalo, corka zrozumiala ze ten smoczek byl pozyczony, a jej smok przeciez nadal odpoczywa na urlopie nad morzem.

Teraz czekamy na list od smoczka z odpowiedzia :slight_smile:

MichuNi ale się uśmiałam :wink: nigdy bym nie wpadła na taką Historię… ja pamiętam że u moich młodszych sióstr (duża różnica wieku) po smoczka po prostu przychodziła myszka która potrzebowała go dla swoich dzieci :wink: ale historia z urlopem jest mega :wink: smoczek wróci wypoczęty i bedzie służył rodzeństwu Klary :slight_smile:

Michuni super historia. Jednak długo córcia miała smoczka-3 latka…ale super, że się udało już ten problem rozwiązać:)

Mama Hani, nasze dzieci są w podobnym wieku i jak nasz był w wieku Twojego to też nagle miłość do smoka nagle wzrosła mimo że wczesniej mało korzystał. Wtedy mógł z nim być ciągle i siłą zabierałam. I miłość jakoś wróciła do stanu poprzedniego a nawet trochę mniejsza jest. Staramy się chować smoki tak żeby biegając po domu nie spotkał żadnego to wtedy się nie upomina. Bo jak zobaczy to zaraz chce. Już nawet do uspakajania przy płaczu aż tak nie jest potrzebny. W wózku też już mniej. Gorzej w samochodzie

MichuNi wasza historia ze smokiem jest zabawna.
Śmiało mógłby ktoś wymyślić krótkie opowiadanie dla dzieci, inspirowane waszym przypadkiem:)

MichuNi super pomysł mieliście

Osobiście zabrałam córce smoczek jak miała 11 miesięcy i poszło nam na prawdę super ale wasze maluszki są już starsze więc bardziej sprawdzi się u Was historia siostry męża. Kiedy nadeszła chwila kiedy rodzice zdecydowali się na odstawienie smoka to szwagier poszedł do sklepu i umówił się z Panią że mała może przyjść i wymienić smoka na jakąś zabawkę (umówili się na kilka konkretnych) i poszli do sklepu tłumacząc jej ze smoczek w tym sklepie wymienia się na jakąś zabawkę. Pani poinformowała i zaproponowała małej kilka konkretnych zabawek Z. Sobie wybrała jedna i wymieniła na smoczek. Wtedy wieczorem jeszcze pytała o smoczek ale więcej już nie. A do tej pory wspomina ta historie ale bardziej z powodu że była jej opowiadana.

Michalina historoa że smokiem na wakacjach jest na prawdę super.

Michu, napisz bajkę na podstawie swojej opowieści i ruszaj do wydawnictw :slight_smile: jestem pod wrażeniem bo opowieść ma sens i zawsze dobre wytłumaczenie: smoczek kolegi w przedszkolu jeszcze się nie zmęczył na przykład. Albo dlaczego młodsze rodzeństwo ma skoczek.
Szkoda tylko, że ta historyka sprawdzi się tylko dla większych „rozumnych” dzieci :slight_smile: - mimo to można probowac zakopać z dzieckiem smoczek, ukryć gdzieś

my wczoraj przecięliśmy smoczek i synek wypluwał go, w końcu zgodził się wyrzucić do śmietnika…w dzień na drzemkę poszedł bez smoczka- a zazwyczaj tylko na drzemkę używaliśmy…dziś też drzemka bez smoczka, w nocy zobaczymy jak będzie, ale tez bez…wczoraj było w nocy trochę histerii, ale może będzie lepiej dziś, zobaczymy…

Aniam, ja też zabieram smoka w dzień… najgorzej jest jak zobaczy gdzieś w bajce albo syn szwagierki (UWAGA!! Ma już skończone 3 lata.) ma w buzi swojego, wtedy jest płacz i wołanie DYDY. Mam nadzieję że w końcu miłość oslabnie i nie będzie ciągle to wołać.

U nas caly dzien dzis bez smoka oprócz drzemki, trochę się dopominał i zaglądał w miejsce gdzie zazwyczaj trzymaliśmy. Ale pokazałam że pusto i bez histerii.
Takie przykłady ze smokiem na wakacjach czy wymiana w sklepie są super ale dla starszych dzieci, nasz jeszcze by nie zrozumiał sensu takiej opowieści

Mama hani… Troszke mnie zatkalo 3 latka. No konkretny wiek.
Oby u Was sprawnie to poszlo