Od zawsze miałam problem z decyzją kiedy zakładać dzieciom czapki a kiedy nie ma takiej potrzeby. Wg babć - czapka zawsze po kąpieli, zawsze na spacerze itd. Sporo moich znajomych wychowuje dzieci praktycznie bezczapkowo - czapka jedynie na dworze i to tylko zimą. Nie chce żeby moje dzieci były "nieodporne" i gdy tylko ściągnie im się czapkę od razu złapały zapalenie uszu... Ale pogoda jest taka ze naprawdę nie wiem jak ich ubierać. Przykładowo - dziś 18 stopni ale wieje wiaterek który jest jednak chłodniejszy niż "stojące" powietrze, jakie jest Wasze zdanie? Kiedy zakladacie czapeczki a kiedy z nich rezygnujecie ?
Wszystko zależy od wieku dziecka. Noworodek powinien mieć czapeczkę nawet w domu i po kąpieli a niemowlak już nie musi. Jeśli dziecko ma włoski krótkie to po kąpieli nie warto zakładać jeśli się dobrze wytrze ręcznikiem główkę i uszy. Na spacer zawsze zakładam czapeczkę nawet jak jest ciepło ale jest wiatr. Na słońcu też dziecko powinno być w czapce niezależnie od wieku
jak jest ciepło i słońce mocno grzeje to nie daje, ale jak wieje to daje bo u nas córka często łapie zapalenie ucha to przewrażliwiona jestem, ale jej ściągam często mimo wszystko bo ma warstwę ciepła w postaci włosów, syn dziś słonecznie, ale miał czapkę bo też jest mega chory to ja juz świruję i nie wiem jak go ubrać ;/
Ja ubieram opaskę na uszy gdy jest wiaterek a gdy go nie ma to ściągam , generalnie działam intuicyjnie i oceniam według siebie . Bo jeżeli idę na spacer z synem i jest 18 stopni np a synek jest w wózku i leży to nie ubieram ale gdyby wiało i siedział by to bym ubrała opaskę na uszy .
Ewentualnie chustę np zamiast czapki
Przez pierwsze trzy miesiące po kąpieli zakładałam czapki, potem już nie.
Jesienią i zimą czapki są i mnie obowiązkowo zarówno u maluszka jak i starszaka.
Wiosną moja starsza córka nie chodzi w czapce, no chyba, że jak były teraz takie deszczowe i zimne dni to zakładałam.
Dzisiaj np byłam z córką - 14 miesięcy na spacerku bez czapki bo cieplutko a lekki wiaterek moim zdaniem nic nie zaszkodzi. Zresztą ja jej czapki już w tamtym roku w lato nie zakladalam. Byliśmy nad morzem, gdzie wiaterek był i miała zawsze tylko kapelusik na głowie od słoneczka.
Dodam jeszcze, że nigdy nie mieliśmy problemów z uszami ani u starszej ani u małej.
Trzeba też zwrócić uwagę, że przegrzanie często jest gorsze niż jak coś trochę zawieje.
u nas własnie problemy z uszami dość często stad ta czapka spędzia mi sen z powiek czasami
Według porad które czytałam powyżej 16 stopni zamierzam ściągać czapeczkę, oczywiście jeśli nie wieje zimny wiatr. Przy ciepłym letnim wietrzyku również bez.
Ja swojej zakładam opaskę na uszy, u nas ten wiaterek jest, więc wolę dmuchać na zimne;/
wiecie jak dziewczynka dostanie opaskę na uszy to co zrobicie u chłopaka :D my z ewe mamy synów : już opaski nie damy :) ja dziś powiem Wam, że dawałam jak słońce zachodziło i wiało, a ściągałam jak świeciło. Potem już jej w sumie nie założyłam
są też takie opaski dla chłopców i małym daszkiem
opaski tego nie widziałam, raczej widziałam takie chustki z daszkiem ,ale to bardziej na lato
Mazia no fakt, z chłopcami troche gorzej.
ale wpisałam w google i znalazłam takie coś
Ja wielokrotnie widziałam chłopców z opaskami na główce
My po kąpieli nie zakładamy bez przesady ogólnie w domu nie na zewnątrz owszem ale jak wieje jak nie jest źle to opaska jeśli jest 18 stopni to chustka żeby chronić głowę i jej nie nagrzewać głównie
szukałam właśnie czegos w stylu tych opasek, udało mi się kupic na placu zwanym targiem :D natomiast młody średnio w tym wygląda xD i widać było ze mu w tym niewygodnie, bo ciągle ją szarpał, a jak intensywnie kresił głową, to się zsuwała, bo ma dość miękkie i lekkie włoski, nie mała się czego "trzymać"
Maamem nigdy chłopców nie widziałam w opaskach,ale jets to patent choć ja muszę mieć sznurki. Mój wszystko z głowy ściąga nie ma opcji by się to utrzymało
powoli się przyzwyczai
Moja w lecie też ściągała ale jak kupiłam taka czapkę z daszkiem na gumeczce to było okej . Teraz kupiliśmy kapelusik na lato i jej się bardzo podoba więc może będzie chciała chodzić :D
Chłopcy w opaskach są rzadko spotykane jednak bardziej dostępne są opaski dla dziewczynek z jakimiś tam kokardkami ozdobami natomiast babci kiedyś Udało się kupić dla małego opaskę z wzorami z Psiego Patrolu ale faktycznie praktycznie i nie nosi bo też jest taka sytuacja że gdy zaczyna się ruszać to ta opaska zjeżdża mu po uszach i najzwyczajniej w świecie go denerwuje on też się denerwuję do tego stopnia że ją ściąga ogólnie u nas w ruchu są cienkie czapeczki ostatnio wyjęłam taką delikatną chustkę którą wiąże mu na głowę Jeżeli tak chce ochronić go przed słońcem ale żebym miał tak przywiezie w nie Wczoraj też wyciągnęłam 2 kapelusiki z gumką Myślę że wszystko po kolei pójdzie u nas w najbliższych dniach w ruch jeżeli jest bezwietrznie a nie ma dużego słońca To pozwalam czasami pogonić mu bez okrycia głowy Natomiast jeżeli jest dość mocne słońce No to wiadomo że pasuje główkę okryć ale czymś takim bardziej przewiewnym typu chustka czapka z daszkiem kapelusik niekoniecznie taka pełna klatka na całą drogę bo w tym dziecko tylko momentalnie jest spocone takie czapki to gdy jest wiatr bądź chłodniej