Patent na przewijanie

U nas był problem ze córka nie chciala się kłaść do przewijania była wojna 

i tak wprowadziłam pieluchomajtki 😂 

mną sile ściągałam jej pampersa i dalam majtki zeny sama spróbowała sobie założyć spodobało jej się i tak teraz przebieramy się na stojąco 😂 

jak było bardzo źle przy biegunce to niestety brałam ja pod prysznic szybka kapiel i nowy pampers 

u nas ostatnio byla koleżanka z córeczka i ona nie chce się wycierać przy zmianie pampersa i rodzice jej pokazywali u nas ze inne dzieci tez się podcierają itp 

 

Pytam i szukam rady, bo brak mi już pomysłów. Odkąd syn zaczął chodzić, przewijanie go to istny koszmar. Rzuca się, szarpie, kopie, gryzie, uderza rękami na oślep, na koniec odpala histerię godna oskara. Nie wspomnę że wszystko dookoła wygląda jak pobojowisko i często syf bywa nieziemski, ja czuje się jak po walce na śmierć i życie, a uspokajanie go po tej histerii cżesto trwa nawet 20 minut. Syn robi kupy 3-4 razy dziennie (obecnie 15mcy) wg lekarza taka ma przemianę materii i wszystko jest ok. Natomiast samo przewijanie go i mycie zaczyna już źle wpływać na moje zdrowie psychiczne. Próbowałam juz wszystkiego - przewiać w róznych miejscach na różnych podłożach, zabawiać, zagadywać, dawać do ręczek przeróżne rzeczy, włączać bajki, a nawet zakładac smieszne czapki/maski/kapelusze. Wszystko na nic... a syn coraz silniejszy i coraz trudniej jest mi go okiełznać :( nie wyobrażam sobie aby miało to dalej trwać, a na odpieluchowanie zwyczajnie nie jest gotowy bo nie ogarnia wgl co to kupa, siku, nocnik. Czy któraś z Was miała coś podobnego i jakoś sobie z tym poradziła?

Miałam podobnie przy pierwszym dziecku i teraz też widzę, że zaczynają się cyrki jak chcę położyć na przewijak ale zaczynam wtedy tłumaczyć, że musimy przebrać pieluszkę i idziemy się bawić/ na spacer itp w zależności co potem będziemy robić i jakoś córka tak słucha i daje się przebrać. 

Nie myję córki na przewijaku, tylko zabieram do łazienki i tam ja myję pupcie pod bieżącą wodą a ona się patrzy lustro i śmieje.

Córka uwielbia gryźć szczoteczkę do zębów, więc to też nam pomaga.

Czasem daje  chrupki kukurydziane - paluchy do ręki i też zadziała.

Zauważyłam, że córka woli rozbieranie na łóżku niż przewijaku - może czuje się nie komfortowo, że już mało tam miejsca.

Przy pierwszej córce wprowadziłam ostatecznie pieluchomajtki.

Kasia masz rację pieluchomajtki to szybsze i wygodniejsze rozwiązanie niz zwykle pampersy ale jak pisze autorka dziecko robi kupke nawet 4 razy w ciągu dnia a w przypadku kupy jakby nie patrzeć nie mamy innego wyjścia tylko należy dziecko położyć i porządnie wytrzeć wiec problem jakby nie znika nadal moj syn czasem też bywa ze sie sprzeciwia przy zmianie pampersa Raz mniej raz bardziej to jest normalne u dzieci ale jednak Idzie go czyms  z

zabawić z tego co koleżanka Dodaj pisze to próbowała już naprawdę wszystkiego ja tak czytam i jestem w szoku bo nie myślałam że dziecko az tak może nie lubić sie  przewijac sama nie wie co tutaj poradzić Ale może akurat dobrym pomysłem byłoby pokazanie mu że inne dzieci też muszą jego wieku zmieniac pampersy i leżeć przy tym  spokojnie

Nie mam jeszcze takich doświadczeń bo córeczka ma dopiero 7 miesięcy ale już też potrafi się nieźle wiercić podczas przewijania i zawsze trzeba ją czymś zająć w tym czasie. Przeważnie daje jej jakąś zabawkę do ręki i na chwilę jest spokój 

pieluchomajtek używamy i faktycznie przy samych siuśkach można przewinac na stojąco i tragedia i rozmiar szkód jest mniejszy, natomiast problem jest z kupa. Panie ze żłobka też zgłaszają juz uwagi, że jest z tym duży problem i widać że są tym poirytowane. Ja natomiast nie mam rozwiązania .,. 

Z rzeczy o których piszecie nie próbowałam jedynie podawać jedzenia typu chrupek do ręki ... ale tu też było by to chwilowe rozwiązanie bo o ile w domu mogę tak probowac to "załatwić" o tyle w żłobku nikt tak robił nie będzie ... 

Mycie pupy po prysznicem jest dobrym rozwiązaniem i zwykle mały lepiej to znosi niż mycie na przewijaku, ale prysznic kilka razy dziennie, do tego przed żłobkiem itd średnio wchodzi w grę ze względów logistycznych a i fakt że za chwilę wychodzi się z dzieckiem z domu, a pogoda póki co małosprzyjająca. Do tego fakt, że panie w żłobku takich metod nie będą stosować, więc też rozwiązanie doraźne :(

Ewę ale ja córce nie robię całego prysznicu tylko samą pupcie i ewentualnie nóżki pod kranem w umywalce - mam kran stojący wysoki i dużą umywalkę misę. Chociaż mnie od samego początku przekonał taki sposób mycia jak widziałam w szpitalu pielęgniarki jak myły dziecko. Jak dla mnie szybko i skutecznie ale faktycznie w żłobku Panie już tak robić nie będą. Trochę kłopotliwa sytuacja ale Panie w żłobku muszą mieć świadomość, że dzieci są różne i rośnie reagują i sobie wypracować sposób a nie zgłaszać problem. Zgłosiły problem ale czego też oczekują? Że nie będą dziecka przewijać czy co? W przedszkolu Panie też zgłaszają różne problemy i spostrzeżenia ale także od razu proponują swoje rozwiązania i to mi się podoba.

Hehehe smieszne te maluszki u mnie pol roku a jak pieluche sciagne to ucieka do tylu pupa ;) ze trzeba sie nagimnastykowac ;) albonprzewrot na brzuszek ;) przewijaka juz nie mamy bo byl zbedny w zasadzie tylko na poczatek teraz juz za duza i za bardzo sie kreci

panie ze żłobka oczekują, że "popracuje" nad dzieckiem i będzie ono łatwiejsze w obsłudze ... 

Corka 15 miesięcy i robi na nocnik i już nie mamy problemu z przewijaniem  a zawsze uciekała 

Mój ma 8.5 mca i przewinąć go samemu to jest wyczyn. Ja się tak spocę przy tym... Ze starszym aż takich problemów nie było, choć też uciekał później po łóżku ale dało się go złapać a ten się rzuca, wywija a skubanie ma tyle siły... Taki etap ale no przy kąpieli musimy go ubierać we dwóch z mężem a i tak oboje mamy ciężko.

U nas zabawki się sprawdzają ale na chwilę. Ja mu daje już cokolwiek. Czasem paczkę z mokrymi chusteczkami aby tylko coś trzymał w tych rękach.

Natalia No to bardzo fajnie że u ciebie tak się to  rozwiązało masz przynajmniej spokój ale musimy pamiętać o tym że niestety Każde dziecko jest inne 1 załapię bardzo szybko załatwianie się na nocnik a inne niestety jeszcze nie do końca to rozumie i chociaż nie wiadomo jak byśmy chciały to musimy poczekać aż w pełni będzie gotowe szczerze mówiąc pierwszy raz słyszę o aż takim negatywnym nastawieniu dziecka do zmiany pampersa ogólnie dzieci tego nie lubią przeważnie Trzeba dać im coś na chwilę do ręki aby je zabawić i zdążyć zrobić swoje ale jeżeli chodzi o chrupki raczej bym nie ryzykowała mimo wszystko dziecko leży to jest jedzenie jest ryzyko zaksztuszenia nawet jeżeli opatentowała bys  jakiś sposób w domu No to właśnie później kłania się żłobek i to że raczej panie tam nie będą zbytnio kombinowały No Jedyne co ci pozostaje to jakoś to przetrwać i uparcie dążyć do celu aby dziecko próbować odpieluchować mimo tego że może nie do końca jest jeszcze gotowe z cierpliwością tłumaczyć pokazywać może zabierać ze sobą do łazienki tak aby dziecko wiedziało do czego służy toaleta nocnik 

przyzwyczajamy go do nocnika od dwóch mcy, pokazujemy co i jak, leca bajki, ksiązeczki o korzystaniu z nocnika etc. Zabieramy go ze sobą do toalety, ale ewidentnie od nie czai jeszcze o co chodzi. Jemu kupa czy siki w pampersie nigdy nie przeszkadzały, woli z tym biegać niż dać się przewinąć, a to tez utrudnia proces, jeśli nie czuje dyskomfortu. Jedyne co go jakoś "resetuje" przy tej furii podczas przewijania to obecność starszego brata (ale ten z kolei nie bardzo chce uczestniczyć przy przewijaniu z kupy, co jest zrozumiałe i nawet nie zamierzam go zmuszać... choć nie ukrywam czasem juz z braku sił staram się go przekupywać żeby chociaż stał w drzwiach i mówił do małego) wszystko to generalnie brzmi i wygląda żałośnie, ale boje się że jak mu to nie przejdzie albo nie znajde jakiegos sposobu, to za 2-3mce juz sobie sama z nim na przewijaku nie poradze, bo jest coraz silniejszy i sprytniejszy

Ewę przede wszystkim się nie denerwuj bo dziecko też czuję te twoje nerwy Podejrzewam że gdy ty zabierasz się za zmienianie pampersa to aż już cała Drżysz i właśnie maluch to wyczuwa przez co może specjalnie robi ci trochę na złość nie denerwuj się nie stresuj się na zapas nie zastanawiaj się jak to będzie spróbuj skupić się na tym co I teraz mówisz że za chwilę dziecko będzie duże i sobie z nim nie poradzisz nie podchodź do tego negatywnie podejść właśnie wręcz przeciwnie pozytywnie z takim nastawieniem że będzie coraz większe coraz bardziej rozumne i coraz więcej na spokojnie będziesz mogła mu stanie wytłumaczyć wiem że czasami do dziecka to jest mówienie jak do tak zwanego słupa Ale próbuj zawsze przed zmianą pampersa spokojnie jest opanowanym tonem tak aby dziecko czuło twoją pewność wytłumaczyć mu co będziecie teraz robić że musi się położyć że musicie zmienić pampersa Podejrzewam że pewnie to robisz i rób  to dalej tylko staraj się zachować spokój tak aby dziecko czuło twoje opanowanie i że to jednak ty masz nad nimi przewagę a nie on nad Tobą może tylko wydaje ci się że dziecko wiele rzeczy nie rozumie tak naprawdę dzieci rozumieją więcej niż nam się wydaje często myślimy sobie o jest jeszcze mały nie do końca rozumie co ja do niego mówię okej Może dzisiaj nie rozumie jutro też ale przyjdzie taki dzień gdzie powoli zacznie rozumieć także się opanować i myśleć pozytywnie już nawet nie zwracaj uwagi na to co mówią panie w żłobku nie mówię żebyś to lekceważył a bo musisz przyjąć ich uwagi i dać im do zrozumienia że zdajesz sobie z tego sprawę natomiast Skup się na tym co jest w domu

Pina - dziękuję, zapewne masz rację z tym zdenerwowaniem, zwłaszcza jak juz są sygnały ze żłobka, że z przewijaniem tragedia, to dodatkowo presja żeby coś z tym zrobić i się to wszystko nawarstwia niestety, a to na pewno nie sprzyja rozwiązaniu problemu 

Dokładnie ja doskonale rozumiem twoje zmartwienie i zdenerwowanie bo człowiek się denerwuje jak sam widzisz że jest problem a co dopiero jak jeszcze ktoś ci zwróci uwagę to Zdajesz sobie sprawę że to nie jest żaden twój wymysł Tylko faktycznie trzeba coś z tym zrobić a czasami No niektóre rzeczy potrzeba Niestety czasu cierpliwości no Każde dziecko jest inne jak ja to powtarzam przy każdej kwestii związanej z rodzicielstwem i wychowaniem dziecka niestety Każde dziecko jest inne jednemu powiemy raz i zrozumie będzie posłuszne a inne niestety swoim charakterem doprawi nas o kilka siwych włosów na głowie nie mówię żebyś zlekceważyła problem bo to nie na tym rzecz polega ale postaraj się trochę wyluzować bo skoro i tak twoje nerwy nic nie dają a on i tak się sprzeciwia to może spróbuj tak bardziej na luzie trochę obrócić to w żart śmiech może Podczas tego przewijania delikatnie Próbuj się wygłupiać Może to nie jest zbyt profesjonalne w wychowaniu dziecka No ale nie wiem Ja bym tak kombinował a nie wiem udawała bym że Kicham ogólnie jeżeli dziecko nie chciałoby Jak to się mówi prośbom groźbą próbowała bym to obrócić w żart i dobrą zabawę No nie wiem Może to pomoże

Mój dopiero raczkuje i też się zuca i nie chce dawać się przebierać. Zawsze daje mi na chwilę podczas przebierania coś co go na tą chwilę bardzo zainteresuje jakieś opakowanie łyżkę drewniana itp

U nas najlepiej przez długi czas się sprawdzała tubka linomagu do ręki albo Puste opakowanie po chusteczkach nawilzanych wtedy można było bez problemu przebrać malucha

Mówi się że dziecko 2 latka jest gotowe więc ja bym odliczała... I zaczęła odpieluchowywac u nas początki rzecz zakazana czyli sadzenie na nocnik telefon z bajką i wyczekiwanie a po zrobieniu siku latanie taniec małpy że córka śmiała się w głos i potem co chwila chciała robić siku dla wygłupów. Tydzień czasu i opanowane. A tak to zawsze dawałam coś w rękę żeby się zabawila tzn podczas przewijania

U nas był taki etap także że nie dalo się przewinąć małej bo co się ja położyło to krzyk , kopanie nogami , rzucanie rzeczami to jest raczej etap przejściowy nawet to wyrywanie i przerwacanie się na brzuch trzeba przeczekać musisz się uzbroić w cierpliwość a dziecku delikatnie i spokojnie tłumaczyć że mama cie tylko przewinie i zaraz pójdziesz , nawet sobie nie zdajesz sprawy z tego ile moja.corka razy dostawala do rączek sudocrem do przewijania i cała była potem w kremie ale to była jedyna deska ratunku z całej sytuacji i wybór na zasadzie albo łóżko w gównie albo w kremie ;)