Plan poporodowy - przygotowania do połogu

Drogie mamy, wiele kobiet tworzy plan porodowy i mocno przygotowuje się do tego momentu. Jednak równie ważne jest przygotowanie do połogu, ponieważ jest to intensywny czas dla wielu mam. Jak przygotować się do połogu? Co można i warto zaplanować, a co odpuścić?

1 polubienie

Myślę, że warto przygotować posiłki na cięższe dni, albo wybrać fajny catering z jedzeniem :slight_smile: lepiej zrobić porządki przed porodem o ile czujemy się na siłach :smiley: a nawet może to nam pomóc przy wywołaniu porodu xd no i na pewno zapas prania :slight_smile: poza tym warto ustalić z dziadkami o ile będą chcieli pomóc kiedy, którzy.
No i NAJWAŻNIEJSZE to zakomunikowanie czy się chce wizyty w pierwszych tygodniach czy nie :slight_smile: dla kobiety po porodzie czasem odwiedziny są katorga, ale inna może potrzebować towarzystwa:)

2 polubienia

Na pewno w połogu warto po prostu odpuścić sprzątaniem gotowanie zająć się sobą i dzieckiem. Jak dziecko idzie na drzemkę i my też możemy w tym samym czasie się zdrzemnąć to róbmy to, nie ważne ze sterta nauczyć w zlewie. Można wczesciej zawekowac czy zamrozić sobie obiady żeby mieć choć na kilka pierwszych dni.

2 polubienia

Jedzenie, głównie obiadki - myślę, że albo warto postawić na catering albo w czasie ciąży sobie przygotować posiłki i je pomrozic, warto też wcześniej skontaktować się i mieć po prostu numer do swojej położnej środowiskowej :grinning: dla mnie ważne też było, żeby partner chodził ze mną na szkole rodzenia i zrozumiał, że czas połogu nie dla każdej kobiety jest fantastyczny, wiążą się z tym różne humorki na które musi być przygotowany :heart:

1 polubienie

Tak jak juz dziewczyny napisaly warto zrobic sobie trochę jedzonka na zapas do lodowki, w sloiki wrazie czego wyciagasz i gotowe :wink: u mnie maz mial wolne wiec sie tym nie martwiłam , mozna tez babcie zaprosic na pare dni i napewno pomoze w obiadach i sprzataniu :rofl::see_no_evil:

1 polubienie

Ja będąc na końcówce ciąży zrobiłam trochę obiadów awaryjnych i pomroziłam - pierogi, leczo, spaghetti, jakieś sosy do których można było później tylko dogotować makaron i był gotowy obiad. Poza tym jedyny plan na połóg to miałam: karmić, spać i goić się :face_with_hand_over_mouth: Połóg wspominam dobrze bo na szczęście przez miesiąc po porodzie towarzyszył mi w domu mąż który robił co było trzeba więc nie musiałam przygotowywać się jak na wojnę :grinning:

Ja poszlam na zywiol , czas pologu byl dla mnie wyjatkowo laskawy , ale z pomoga przyszla mi mama . Bardzo sie martwila , zebym nie wpadla w depresje poporodowa . Dla nas- rodzicow pierwszego dziecka ta pomoc okazala sie na wage zlota . I myślę, ze jesli jest taka mozliwosc , wlasnie takie przyjęcie pomocy warto “zaplanowac”
Wiem , ze wiele kobiet rowniez szykuje posilki , aby miex wszytsko pomrozone i tylko do podgrzania , to tez super sprawa . Sprawdzi sie wlasciwie wsyztsko co mozna mrozic od pierogow az po zupy , tak samo jedzonko w sloikach :blush:
Warto oczywoscie, przygotowac sobie wszytsko dla maluszka i dla siebie , aby tez czas pologu byl spokojny i mysl latania po sklepach , czy prania nie krzatala sie po glowie .
Ja zostawilam rowniez zalatwianie wszytskich formalnosci na glowie meza , przed porodem omowilismy wszytsko , co i gdzie trzeba zalatwic , abym ja nie musiala sie tym stresowac , a , ze “ogarnianie papierologi” domowej to moj konik , musialam ulozyc sobie w glowie , ze on zrobi to rownie dobrze jak ja :sweat_smile:
Ogolnie proszenie czy potrzebowanie pomocy w czasie pologu nie czyni z nas gorszych czy zlych mam ani partnerek, to ciezki okres w zyciu kobiety , strasznie to przykre , ze tak malo sie o tym mowi i edukuje

1 polubienie

U mnie druga ciąża jest zupełnie inna niż pierwsza. Tym razem zaczęłam przygotowania… od odgracenia domu :smile: Wyrzuciłam masę niepotrzebnych gadżetów, oddałam mnóstwo ubrań, zrobiłam porządki w szafkach. Po prostu poczułam, że potrzebuję przestrzeni – i coraz bardziej wierzę, że to będzie moja podstawa na połóg :heart: Mniej rzeczy = mniej chaosu w głowie. Chcę mieć porządek i spokój, na ile się da :wink:

Co odpuszczam ? Szykowanie jedzonka na zapas :stuck_out_tongue_winking_eye: (jak nie ogarnę to babcie wspomogą lub będziemy zamawiać) :smiling_face:

1 polubienie

Warto na pewno jeszcze przed porodem skontaktowac się ze swoją polożna :slight_smile: mi przed pierwszym porodem i pologiem bardzo pomogly rozmowy z Nią.

Jeśli partner/maż/ojciec dziecka nie mial okazji uczesrniczyc w szkole rodzenia z Mama lub w spotkaniach z polożna- Warto z Nim porozmawiać, podesłać do przeczytania wartosciowe tresci o połogu aby był w pełni świadomy czego może się spodziewac.

Myślę, że warto przygotowac i zamrozić sobie jakieś obiady na gorsze dni, które moga sie zdarzyć.

Jeśli mamy Kogo- poprosić bliskich o pomoc gdy będziemy jej potrzebować. Nie próbować na silę wszytkiego samemu ogarniać.

1 polubienie

Trzeba przygotować rzeczy dla malca, urządzić w miarę pokój oraz mieć dużo koszul do kamienia oraz wygodna poduchę :slight_smile: Będą już w połogu Dobrze mieć mame czy teściowa która wspomoże obiadkami oraz popilnuje maleństwa żebyś móc się przespać z 2 h :slight_smile:

1 polubienie

Przed porodem wybralam sie do kosmetyczki na manicure i pedicure, zaluje ze nie zdarzylam wybrac sie do fryzjera, zeby obciac wlosy. Poza tym, ze stajemy sie mamami to jestesmy kobietami polog roznie moze wygladac wiec dobrze jest tez czuc sie we wlasnym ciele z pomalowanym paznokciem(chociaz na poczatku:)).
Dodatkowo zainwestowalam w dwa zupelnie nowiutkie “dresy” chociaz to teraz "Homewear":joy:, zeby czuc sie dobrze ze soba.
Dodatkowo kiedy nie mamy jeszcze burzy hormonalnej dobrze jest poszukac psychologa do ktorego chcialbysmy sie umowic gdyby zaszla taka potrzeba po porodzie. Lepiej miec taki przeglad zrobiony wczesniej niz “na goraco”.

Ja zamawiam catering żeby nie martwić się o jedzonko no i zapewniam sobie miejsce gdzie co ma być żeby być przygotowana na różne ewentualności. Do tego ustaliłam wychodzenie z pieskiem i jego aktywności z mężem żeby mieć spokojną głowę.

1 polubienie

Połóg to mocno pomijana część. Niby coś o tym słyszałam, ale inaczej sobie to zaplanowalam. Za pierwszym razem planowałam tylko, że będę wykonywać ćwiczenia dozwolone w połogu, żeby jak najszybciej wrócić do formy. Nic z tego nie wyszło :crazy_face: teraz planowałam cieszyć się macierzyństwem i przejmować jak najmniejszą ilością rzeczy, typu sprzątanie i gotowanie i rzeczywiście ten czas był dla mnie dużo łaskawszy.

1 polubienie

Mój chłopak bardzo mi pomaga i ma dużo urlopu , więc go wykorzysta w sierpniu . Moja mama tez zawsze jest pomocna, więc w razie czego mam wsparcie.
Na plus jest też to, że blisko nas są dobre obiady, a jak trzeba, to chłopak też coś ugotuje, i mama też słoiki zawsze daje

1 polubienie

Przygotowanie do połogu wbrew pozorom jest trudne. Tzn. tak naprawdę nie wiadomo na co dokładnie się przygotować. Z całą pewnością w tym czasie warto dbać o swój stan psychiczny. Połóg u każdej kobiety przebiegnie troszkę inaczej i ja naprawdę w pierwszej ciąży nie wiedziałam z czym będzie się wiązał . Przy drugim dziecku było już trochę łatwiej , wtedy wiadomo na co zwrócić uwagę. Jednak szczerze przyznam , że nie szykowałam się do tego w specjalny sposób. Wiedziałam jedynie , że nie mogę się przemęczać , starałam się jak najwięcej odpoczywać i zdrowo odżywiać.

Przed porodem zadbałam o porządek w domu, bo wiedziałam że po porodzie za szybko nie będzie posprzątane bo zmienia się priorytety.
Oprócz sprzątania zorganizowałam sobie przestrzeń, zadbałam o to żeby moje i synka rzeczy były naszykowane, żeby w razie potrzeby mąż łatwo mógł znaleźć.
Nie wiedziałam czy będę w stanie chodzić po schodach, więc naszykowałam swoje i synka rzeczy zarówno na parterze domu jak i na piętrze żeby zminimalizować potrzebę chodzenia, jak czegoś zabraknie.
Zadbałam też o to żeby były zrobione zakupy na tydzień, mieliśmy też trochę pierogów, krokietów i gołąbków w zamrażalce więc byliśmy przygotowani na awaryjne obiady :slight_smile:
Przez pierwsze 2 tygodnie chciałam pobyć sama z mężem i synkiem, nie byłam w nastroju do odwiedzin, ale bardzo doceniam że po tygodniu od porodu przyjechała teściowa z jedzeniem :slight_smile:

Wiedziałam że to będzie ciężki czas, a odpowiednie przygotowanie pozwoli mi uniknąć dodatkowego stresu.
Ciesze się że mąż miał 2,5 tygodnia wolnego a później pracował zdalnie. Mimo tego że często podczas pracy mąż nie ma czasu żeby w czymś mi pomóc to czułam się pewniej że jest w domu więc w przypadku awaryjnej sytuacji mogę na niego liczyć

1 polubienie

Widzę, że każdy poleca obiadki na przyszłość i to naprawdę świetna sprawa. Ja do tej pory jak gotuję, to gotuję więcej i zależy od tego jak zjemy, albo zabieram do pracy, albo mrożę i mamy na jakiś dzień, kiedy gotować na się nie chce, albo np mąż wraca późno, to sobie wyciąga, czy tak się składa, że nie jemy razem i każdy sobie może wyjąć co chce

1 polubienie

Moim zdaniem jest to okres nie do zaplanowania. Ja staram się teraz odpuszczac sprzatanie, skupiam sie na rodzinie, na czułosciach, na przytulaskach. Nie staram sie sobie udowodnic, że ze wszystkim dam radę :muscle:t2: nie boje się prosic o pomoc jednak nie musze o nia prosic bo mój mąż wspiera i jest cały czas przy nas. Nie jest to mój czas tylko nasz czas 🩷

1 polubienie

Na pewno warto zrobić sobie koszyczek takich przyda sie i must have rzeczy dla nas w łazience i taki do pokoju przy łóżku. Leki przeciwbólowe, witaminy, przekąski, butelka z wodą, słuchawki chusteczki i w 2 podklady, Tantum itd.
Ja na połóg sobie również zrobiłam zakupy : sosy, makarony, przekąski, rzeczy na szybko oraz przygotowałam dla nas jedzenie do zamrażarki typu curry, leczo, bulion by mieć na szybko obiad w pierwszych dniach z maluszkiem

Obecnie spodziewam się 3 dziecka. :smiling_face: Jeszcze przed porodem uzupelniłam zamrażarkę i przygotowałam różne posiłki, takie na szybko. To bylo dla mnie zbawienne, kiedy mąż był w pracy, a dziecko bylo marudne, spało krotko, a trzeba bylo przygotować obiad. :smiling_face: To mi tak zapadło w pamięć, jeśli chodzi o polog i chyba teraz zrobię podobnie.:smiling_face_with_three_hearts: