Plecak ewakuacyjny - czy posiadacie?

Drogie Mamy, czasy są, jakie są, każdy widzi. Może być różnie i przekonaliśmy się o tym, gdy wybuchła wojna na Ukrainie. Dlatego zastanawiamy się z mężem, a właściwie planujemy stworzenie plecaków ewakuacyjnych. Oczywiście mamy nadzieję, że nie będzie potrzeby z nich skorzystać... ale gdyby jednak coś się wydarzyło, to wydaje nam się, że lepiej taki plecak lub plecaki mieć, niż w pośpiechu się pakować. Zwłaszcza gdy w domu jest dziecko, a przecież jego bezpieczeństwo jest dla rodziców priorytetowe. Co o tym sądzicie? Macie takie plecaki ewakuacyjne, słyszałyście w ogóle o czymś takim?

My nie mamy plecaka ale w sumie wszystkie ważne rzeczy typu pieniądze, dokumenty np. Paszporty trzymamy w sejfie więc w razie w sa w jednym miejscu i szybko można je zgarnąć. Jak jest kasa i dokumenty to resztę się ogarnie.

Nie słyszałam ale warto się przygotować  

Słyszałam, ale jakoś nie pomyślałam żebyśmy mieli się w ten sposób przygotowywać. Fakt faktem warto pomyśleć. 

Eska zgadzam się jak jest kasa i dokumenty, to się ogarnie inne rzeczy są wtedy zbędne :) 

Warto pomyśleć o takim plecaku. Myślę, że czas wyrobić dowód córce 

Nie mamy gotowego plecaka, ale trzymamy w jednym miejscu wszystkie nasze dokumenty. Mamy też wybraną jakaś gotówkę, żeby w razie odłączenia bankomatów nie zostać bez kasy. Staramy się tez miec zawsze chociaż połowę baku paliwa. I porządek w domu z podstawowymi rzeczami - żeby można było się w razie co szybko spakować a nie w panice szukać co gdzie jest. Czasy są jakie są - lepiej być przygotowanym na takie sytuacje. 

A co byscie dokladnie zapakowaly do takiego plecaka?

Ja nie słyszałam o takim plecaku i nie myśleliśmy żeby szykować się do ewakuacji.  Gdybyśmy mieszkali przy granicy to co innego. Wszystko mamy w jednym miejscu więc zdążylibyśmy zabrać najpotrzebniejsze rzeczy tj pieniądze czy dokumenty ;) 

Nigdy nie słyszałam o tym :)

My dokumenty trzymamy w jednym miejscu, pieniędzy nie mamy bo płacimy wyłącznie karta, jedynie jakieś groszowe sprawy na targ.. ja słyszałam o takich plecakach, zapasach żywności czy schronach.. niestety uważam że to powoduje życie w strachu, nie jednokrotnie gdybym na to spojrzała to bym się przejmowała. Nie dla nas takie coś. Na pewno nie teraz. 

Annnna ja właśnie zawsze staram się mieć w domu gotówkę bo tu już nawet nie chodzi o kryzys typu wojna ale np. jakiś bardziej techniczny problem w banku i nawet zakupów spożywczych nie zrobisz. 

My akurat mamy konta w kilku bankach a drobną gotówkę mamy właśnie na targ żeby kupić jedzenie;) 

Nigdy nie slyszałam o tym, ale myślę, że gotówka w domu wystarczy. Taki plecak, by mnie chyba tylko stresował za bardzo. Zawsze można dokumenty i pieniądze plus jakieś ubrania na zmianę szybko spakować przed wyjściem. Mam nadzieję, że nie wydarzy się nic takiego, żebyśmy byli w takiej sytuacji, że szybko trzeba uciekać 

Tez uważam ze gotówka i w razie co szybkopodreczne rzeczy wrzucić do torby to nie problem

Szczerze mówiąc to nie myślałam o tym. Myślę że jakby się coś takiego działo to nie miała bym zbytnio problemu żeby na szybko coś spakować kilka potrzebnych rzeczy. Taki gotowy plecak to myślę że by mnie bardziej stresował.

 

Tez tak uważam ;/ . A wiadomo ze nie ma co przesadzać jak coś sie dzieje to bez przesady myśle ze 30 min nic nie zmieni a chociaz spakuje się to co aktualnie się przyda :)

Tez tak uważam ;/ . A wiadomo ze nie ma co przesadzać jak coś sie dzieje to bez przesady myśle ze 30 min nic nie zmieni a chociaz spakuje się to co aktualnie się przyda :)

My ostatnimi czasu mamy gotówkę w domu przygotowane a torbę zawsze szybko można spakować. Ja bym sie nie nastawiała negatywnie na życie i na tym co by miało się wydarzyć. Zwariowaliśmy wszyscy tak myśląc 

Nie mam takiego plecaka/plecaków. Raczej nie myślę o czymś takim, nie chcę się nad wyrost zamartwiać i skupiać nad czymś czego nie ma i nic złego się nie dzieje. 

Niby dobry pomysł ale z drugiej strony nie wiedziałabym co spakować Tym bardziej że jakieś ważne dokumenty często są też po prostu na co dzień w użyciu Nieraz trzeba zabrać ze sobą czy to jakąś książeczkę zdrowia dziecka ze sobą do ośrodka więc po prostu trzymam to wyznaczonej półce w domu tak aby dzieci  nie miały dostepu taką jak  dziewczyny piszą mnie osobiście taki plecak chyba by jeszcze bardziej stresował jak teraz sobie tak nad tym spokojnie pomyślałam