Popekana macica

Hej dziewczyny jestem po wizycie poporodowej to mój pierwszy poród SN Pani doktor powiedzila że delikatnie popękała mi macica ale to nic takiego ... Zastanawiam się czy to normalne spotkaliście się z czymś takim u siebie lub u swoich znajomych ?

Ja słyszałam tylko o pękniętej macicy ale nie wiem czy to to samo? 

Peknieta to jest niby najgorsze powikłanie po porodzie. 

Poczytaj sobie tutaj są różne stopnie pęknięcia : https://www.google.pl/amp/s/parenting.pl/pekniecie-macicy%3famp=1

 

A co jeśli będziesz chciała mieć jeszcze dzieci czy to jest jakieś przeciwwskazanie? 

Szczerze mówiąc pierwszy raz się z takim czymś spotykam. Jestem po dwóch porodach ale nikt mi nigdy nic na ten temat nie wspominał. Wśród znajomych też nic nie słyszałam.

Zastanawiam się czego skutkiem jest taka pęknięta macica?

Czy to jest jakiejś powikłanie po porodzie? W którym momencie ona pęka?

Czy są jakieś przeciwwskazania jak noszenie ciężarów itp?

Czytałam też że może to być skutek złego wymierzenia miednicy przed porodem 

Szczerze mówiąc nie spotkałam się z czymś takim chyba że pod innym określeniem i nawet nie wiem że o to chodzi w każdym bądź razie w moim przypadku nie miałam takiego problemu 

 

Jestem po 2 porodach i nigdy nie słyszałam o tym. A miałaś robione jakieś inne badania, czy na podstawie usg to stwierdził?

Mimo wszystko to określenie nie brzmi dla mnie osobiście jakoś łagodnie.A gdyby mi ginekolog powiedział że coś takiego mam chyba skonsultowałabym to jeszcze z jakimś innym lekarzem który byłby w stanie na spokojnie mi to wszystko wytłumaczyć i powiedzieć jak ma przebiegać jakieś dalsze leczenie jeżeli ma być konieczne chyba taki tekst typu że wszystko jest w porządku to normalne i to nic takiego by mnie nie uspokoił jakoś nazwa sama w sobie tego mnie przeraża

Nie słyszałam o takim czymś. Miałam poród CC więc ten problem mnie ominął 

Właśnie wybieram się do innego lekarza może coś głębiej się dowiem i czy faktycznie jest coś takiego i jak to wygląda przy kolejnej ciąży jeśli będę chcieć mieć dziecko. 

 

Nie wspominała nic że nie mogę dźwigać .

Podczas porodu faktycznie położna mówiła że mały miał problem wyjść ponieważ mam silne mięśnie ale czy to ma coś z tym wspólnego. 

Dziękuję za artykuł zaraz przeczytam co tam jest ciekawego napisane

Ja pierwszy raz słyszę o czymś takim szczerze mówiąc. Niby nie bramy fajnie ale skoro sam lekarz powiedział że to nic takiego to może tak jest. Rozumiem jednak że chcesz skonsultować to z kimś jescze , pewnie też bym tak chciała zrobić 

Nati, myślę,że jeśli twoja gin tak powiedziała,to raczej to nic groźnego i nie musisz się zbytnio tym martwić. Jeśli chodzi o dźwiganie to na pewno warto na jakieś nawet 3miesiace po porodzie zdecydowanie odpuścić sobie dźwiganie dużych ciężarów i nie nadwyrężać mięśni, organizm musi chwilę dojść do siebie. Warto na takich wizytach pytać o wszystko co nas nurtuje.

Mimo wszystko jednak wydaje mi się że pani doktor powinna byla ci to jakoś doglebniej wytłumaczyć a nie tylko z grubsza tak ze to nic takiego i tyle wydać jakies przestrogi zalecenia wlasnie odnośnie dzwigania itp 

Jak będziesz po wizycie u innego lekarza daj znac bo jestem ciekawa jak inny ci to wytłumaczy czy faktycznie nic takiego czy jednak są jakieś specjalne zalecenia

Pina zgadzam się z tobą w 100% widzę że po porodzie ma do mnie inne podejście coś na zasadzie koniec ciąży koniec dłuższych wizyt i tłumaczenia

Nati trzeba było trochę ją pociągnąć za język, wypytać może by więcej powiedziała 

Też jestem ciekawa 

Aneczka byłam z małym bo nie miałam z kim go zostawić i w głowie miałam żeby się tylko nie obudził i bez płaczu na karmienie dojechał do domku VW domu sobie przeanalizowałam dopiero co do mnie mówiła tak naprawdę

Nati rozumiem. Też byłam na pierwszej wizycie u ginekologa z córką 

No właśnie czyli wiesz o czym mówię

Kurcze pierwsze słyszę zeby macica popekała, może warto sięgnąć też innej opinii. Szkoda tylko że nie wyjaśniła tego bardziej. 

Może idź na spokojnie jeszcze raz do tego lekarza i porozmawiaj