U każdej kobiety jak i w każdej ciąży u tej samej kobiety zwiastuny porodu mogą być inne. Niektórzy czują skurcze innej mamie wody odejdą jeszcze innej wypadnie czop i będzie czuć ściskanie w brzuchu ale jedno jest pewne na pewno poznasz że to już:)
Witam czy podzielicie się ze mną jak wyglądały u was pierwsze oznaki porodu . Dzieki
Myslalam że są może jakieś wspólne objawy które mogłyby zapowiedzieć zbliżający się porod
Każdy poród jest inny i w inny sposób będzie przebiegał. W obu ciążach miałam cc więc nie doszło u mnie do akcji porodowej. W drugiej ciąży miałam jedynie skurcze przepowiadające.
U każdej kobiety rozpoczecie porodu będzie wyglądało w inny sposób.
Ja też się bardzo bałam że nie poznam pierwszych oznak. U mnie wyglądało to tak że w ciągu dnia zauważyłam że odchodzi mi czop, wieczorem ok 19 zaczęłam odczuwać pierwsze skurcze/napięcia. Na spokojnie obejrzałam sobie ulubione seriale(z czego do tej pory się śmiejemy), o 22 byłam już na porodowce. Jednak moja położna potem powiedziała mi że spokojnie mogłam jeszcze poczekać w domu, wody odeszły mi dopiero o 2 a Hania urodziła się o 8:30. Zapewniam Cię że na pewno będziesz wiedziała czy to już
jak zaczniesz odczuwać skurcze to przede wszystkim sprawdź czy pojawiają się regularnie
Wieczorem koło 19 zaczęły sączyć mi się wody. Pojechaliśmy do szpitala ale z braku akcji porodowej zostałam przyjęta nie na porodówkę a na patologie ciąży. Zbadano mnie i kilka dni czekałam aż się zaczną skurcze ale się nie zaczęły. W końcu dostałam kroplówkę z oksytocyną na wywołanie porodu i po 5 godzinach urodziłam siłami natury córkę.
Dokładnie nie ma co lecieć jak jest skurcz w zasadzie mówi się że skurcze jak się czssto pojawiają co 5 min to trzeba już się zbierać:)
Na porodowke pojechałam jak czop odszedł z krwią. Czyli o 1 godzinie w nocy. Uslyszalam ze jestem niepowazna zeby przyjezdzac tak szybko bo bede długo leżeć teraz chociaz to 40 tc byl. Ale wzieli mmie na patologię. Skorcze mialam juz co ok 10 min. Potem ktg no i zobaczyli je. O 12 dali kroplowke z oxy, potem w miare szybko akcja sie rozwinęła. O 14 juz 7 cm o 16 pielegniara przebiła wody i o 17 urodziłam.
O tak,to prawda co piszą dziewczyny,kobieca intuicja nigdy nie zawodzi a na pewno nie w tych sprawach ![]()
Będziesz czuła mocne skurcze , takie których jeszcze nigdy nie czułaś.Mozesz czuć się źle tzn.może cię mdlić, ciągnąć na wymioty,może też wystąpić biegunka.W taki sposób organizm przygotowuje się,oczyszcza do porodu.
Każda kobieta może inaczej odczuwać zwiastuny zbliżającego się porodu.
Ja najpierw poczułam mocne skurcze a później mnie mdliło, wymiotowałam.A później to już zleciało.
Nie martw się na zapas.Dzieciątko też odczuwa twój stres.Będzie dobrze,zobaczysz!My kobiety mamy tę moc! ![]()
U mnie było tak, ze co chwile chciało mi się siku
O wiele częściej niż zawsze mimo, ze tak dużo nie piłam
No i dodatkowo miałam cały dzień uczucie, ze się posikalam ale jak się potem okazało to wody się sączyły ![]()
A saczenie się wod można też poznać tzn siku da się wstrzymać A wód nie i są też papierki lakmusowe które barwia się na odpowiedni kolor jeśli to wody plodowe ![]()
Niby są podawane oznaki porodu ale każdej wygląda to inaczej. Nie jest jak w amerykańskich filmach że każdej odchodzą wody i musi jechać już i ledwo dąży.
U mnie dzień był normalny, rano nawet ktg i nic nie było. Wieczorem ok 18 zaczęło mnie boleć w dole brzucha i tak przybierało na sile i częstotliwości. Jak już były częste wzięłam nospe i prysznic, nie pomogło i pojechaliśmy. Okazało się to dobrą decyzją bo to były bóle właściwe.
Ale ani czop mi nie odszedł, ani skurczy przepowiadających, pęcherz płodowy też mi już w szpitalu przebijali
Aniam ładnie to ujęła nie sugeruj się filmami bo od chwili gdy coś bierze Cię na poród masz jeszcze czasu dużo do porodu w sensie że spokojnie zjeść coś warto umyć się bo niekiedy np przy prysznicu wycisza się oznaki porodu i się okaże że nie trzeba jechać i czeka się w domu niekiedy i tak jest jeśli przy kąpieli skurcze mijają to znaczy że to nie były porodowe tylko mocniejsze przepowiadajace i tyle No i jak się okaże że skurcze są dalej to dopiero jak się ogarnie zje itd to jechać nie trzeba tak aż pędzić jak to pokazują w filmach bo takie porody szybkie że kobieta nie zdąży do szpitala to rzadkość
Macie rację dziewczyny nie ma co myśleć będzie co ma być najważniejsze wierzyć w siebie i w swoje możliwości:)
Ja najbardziej się boje ze spanikuje pojedziemy zawczesnie, albo że zbyt późno bo nie rozpoznam że to już ale skoro mówicie że tego nie da się nie zauważyć to wierzę wam na słowo .
Nie ma co się zamartwiać na zapas dziewczyny dobrze mówią że będziesz wiedzieć co i jak intuicyjnie ![]()
Ja ogólnie jestem panikara i cykor co prawda u mnie była cesarka bez żadnych czynności wcześniejszych na zimno ale mimo wszystko chociaż ciśnienie miałam tak wysokie wtedy twarz kamienna i opanowanie . Wydaje mi się że kobieta jest sobie w stanie poradzić ze stresem strachem kiedy chodzi o dziecko wtedy myśli się tylko o nim ![]()
Pati dokładnie jak już się zacznie to chce się zobaczyć tego malucha i strach znika pojawia się ciekawość jaki maluch będzie itd chce się zobaczyć go przytulić i kobieta robi wszystko by tego maluszka ujrzeć:)
Oj tak kiedyś myślałam że moje podejście się nigdy nie zmieni że będę taki cykor i w ogóle . Wiadomo że strach był ale strach o dziecko jest duzo większy i o sobie już wtedy nie myślimy . Ah jak zazdroszczę tego momentu mama które urodziły naturalnie i mogły wziąć swoje dziecko w ramiona ![]()
Pati ja również zazdroszcze tym mam co rodzily naturalnie…też zawsze chcialam rodzic naturalnie ale przeze problemy z biodrami niestety nie mogłam. A nasluchalam sie od pau osób ale mam super, ze bede miala cc ze mni uspia i bede miala dziecko…az mnie sciska jak ktos tak mowi.ile znam osób kolezanek, kuzynek co
Rodziły tylko po pare minut smialy sie ze jakby wyploly a potem 15min po porodzie sobie juz chodziły i karmily swoje dzieci a jedna kuznke co tak mi zazdroscila tej cesarski ze musiała miec druga cesarke i mowila ze 100razy wolala naturalny…nie zyczylam jej zle ale poczula jak wygląda cesarka i ze nie jest to tak jak sie komus wydaje. Moze bolu nie ma ale jest okropnr uczucie jakby flaki ktos mi rozrywal a nie mówiąc juz o bolu po operacji…tez bym chciała urodzić o czasie tak jak dzieciatko jesr na to gotowe a nie cc 2tyg przed terminem i pierwszy jak i drugi synek tak strasznie plakali byl to dla nich wielki szok.
Ewciaos nie wszystkie mamy zazdroszcza cc ja np wiedziałam co i jak przy każdym z porodów i zdecydowanie pomimo strachu naturalny jest dużo lepsza opcja pomimo ze ma swoje minusy też ale kazdy poród ma minusy i plusy no i coz urodzić trzeba I jeśli nie ma przeciwwskazań do sn to myślę że nie ma sensu myśleć o cc.