Przedłużanie rzęs

O takie rzęsy trzeba bardzo dbać i po pewnym czasie można zauważyć ich gorszy stan.
Polecam odżywki, w internecie znajdziesz sporo różnych, o wszystkich bez problemu wyszukasz opinii.
Ja sama używałam kilku i jestem zadowolona :slight_smile:

Czy któraś z was dziewczyny miała robione przedłużanie rzęs , np metodą1:1
Interesuje mnie czy po takim przedłużeniu bardzo niszczą się swoje rzęsy.Pytałam kosmetyczki mówiła że nie ale ja tam wole posłuchać opinii dziewczyn które to miały lub mają robione.Moje rzęsy są w opłakanym stanie ,Używałam olejku rycynowego ale efektów narazie brak

Lola ja osobiście nie przedluzalam rzes i nie jestem za takimi szrucznymi rzesami czy paznokciami bo to dla mnie niszczy rzesy i paznokcie. A co do rzes moja siostra czesto przedluzala i jakis czas temu od roku nie przedłuża tylko uzywa odżywki te na wzrost rzes z Long lash jakos tak i ma bardzo ladne i dlugie rzesy ale musi ciaglr uzywac tej odżywki a podobny i tanszy sklad ma z biotebalu…a co do przedluzaniu siostra mówi z juz nie będzie bo czesto musiala chodzic ma uzupełnienie i duzo rzes jej wypadało i musiala je dlugo zregenowac az odzyly…ale na każdego moze dzialac inaczej ha juz bym wolała używać tej odzywki. A co do tuszu najleoszy z eveline srebny… Mialam juz dużo tuszów z roeala, pupa, reemel, avon, naprawde najlepszy jest z eveline… Wydluza rzesy , rozdziela, bez gródek dla mnie najlepszy;-)

Lola miałam przedłużane rzęsy metodą 3:1 i moje rzęsy były w opłakanym stanie, dużo wypadło wraz z tymi sztucznymi. Nie ważne jaką metodą byś robiła, rzęsy będą i tak obciążone. Na regenerację trzeba czasu, olejek rycynowy jest dobry w swoim działaniu tylko musisz trochę poczekać. Trzeba się liczyć z tym, że na uzupełnienie trzeba chodzić co trzy/ cztery tygodnie- zatem nie mały koszt. Jeżeli chcesz tylko na jakąś okazję to może spróbuj rzęsy doklejane, są teraz fajne z jedwabiu.

Na rzesy genialna jest odzywka Long for lashes - dziala cuda, ale używać trzeba systematycznie. Rzęsy z czasem wypadają a na ich miejsce rosną nowe, krótsze. Systematyczne m stosowanue odżywki sprawia że rzęsy stają się długie i gestsze. Polecam ją ze swojego doświadczenia. Olejek rycynowy u mnie nie dawal efektów.

Ja nie przedłużałam, ale używałam odżywki long for lashes. Jest cudowna, pierwsze efekty już po paru dniach. Po regularnym stosowaniu wyglądały jak sztuczne. Stosowałam też regenerum, eveline, ale one nie dają takich efektów. Tylko właśnie trzeba regularnie, bo jak odstawisz to przez pewien czas są piękne, ale potem się wyłamują i wracają do stanu początkowego.

Moja mama razz sobie przedłużyła i.właśnie osłabiło to jej rzesy teraz cały czas na odżywce

O też się nad tym zastanawialam żeby sobie zrobić ale jeżeli mają być jeszcze gorsze niż teraz to ja dziękuję :frowning: muszę poczytać o tych odżywkach co polecacie bo marzą mi się chociaz trochę lepsze :slight_smile:

No ja napisałam long lash ale dokladnie zapomnialam jak sie posalo dokladnie ale właśnie pislalam o tym co pisza dziewczyny ales słyszałam ze podobny sklad ma ten bioyrbal Xxl ale nie wiem nie sprawdzalam , siostra używała ten lashes i naprawdę miala.suoer rzesy…tylko.tal najwazniejsze uzywac codziennie a rezultaty bede po ok. 2tyg widoczne bo czasem jest tak ze mija tydzień i o odrazu a to bez sensu. I sie poddajemy…ale czasem na rezultaty trzeba poczekać na final ;-)) ale slyszalam opinie na temat odzywki z delia koszt ok. 14zl moze do 20zl ale czy dobra to nie wiem;-)

Jak przy każdym takim zabiegu trzeba o nie dbać. Ja na Twoim miejscu najpierw doprowadziłabym do porządku swoje naturalne rzęsy, a dopiero później zastanawiała się na takim zabiegiem :wink:

A ja w sobote zrobilam sobie 1:1
Sama doskonale wiem, że tak-są sztuczne.
Czesto sie dziwilam, ze dziewczyny je robia. Bo po co im to.
Jednak córka ma taki etap, ze jak tylko mnie nie widzi to placze az sie zanosi. Wiec zrobilam rzesy by rano wstac, przemyc twarz i juz…
Tyle, ze ja zrobilam je krotkie. Tzn. sama je przycielam :wink: i wygladaja 'naturalnie'. Akurat w sobote mieliśmy spotkanie rodzinne i wszystkie kobietki sie zachwycały i wzięły nr do kosmetyczki. Każda myslala, ze mam je porzadnie wytuszowane.
Przyzwycajalam sie do nich ze dwa dni. Początkowo bylo dziwnie. Balam sie je dotkac, ze odpadna. Jednak nic takiego sie nie dzieje. Z myciem twarzy tez nie ma problemu.
Od kosmetyczki dostalam szczoteczke (taka jak w tuszu) i nia moge sobie rozczesywac rzesy. Fakt dwie godziny lezenia moze meczyc. Jednak ja wyszukalam kosmetyczke, ktora dojezdza do domu.
Poki co jestem zadowolona.
Z pewnością rzesy sie niszcza bo to przeciez klej.
Ja swoje rzesy i tak mam bardzo krotkie i tuszowanie ich nie dawalo super efektu.
A to czy komus sie podobaja to kwestia gustu. Moja kolezanka stwierdzila, ze woli jak sa dluzsze.
Ja jednak chciałam jak najbardziej 'naturalny' efekt.

Patrycja jak dla mnie ok jak nie wyglądają na sztuczne jednak mi szkoda kasy na rzęsy trzeba jednak często powtarzać żeby efekt był cały czas przynajmniej co dwa tygodnie ale wygoda na pewno jest . Ja się nie maluje chyba że wychodzę z domu ale to też nie zawsze

Dwa razy przedłużałam sobie rzęsy metoda 1:1 i już nigdy więcej. Strasznie obciąża moje rzęsy mam wrażenie że jest ich połowa mniej i są dużo krótsze. Sztuczne rzęsy są sztywne i niewygodnie myję mi się skórę wokół oczu. I po tygodniu strasznie dużo mi ich wypadało. Może to też kwestia przyzwyczajenia. Ale ostatnio znalazłam na internecie rzęsy na magnes które są dużo tańsze i wielokrotnego użytku, szybkie w aplikacji bez kleju. Jak na razie czekam na przesyłkę i zobaczymy może się okażą się lepszą alternatywą

Ja sobie co jakiś czas przedłużamy rzęsy 1:1 właśnie. Efekt jest bardzo delikatny i nie obciąża moich brwi. Długo się zastanawiałam przed pierwszą wizytą czy dobrze robię i czy moje rzęsy się nie zniszczą. Trafiłam na bardzo dobrą panią która wytłumaczyła mi co i jak. Ale ja mam mocne rzęsy. Jeśli ktoś ma słabe to odradzam robienia rzęs nie jest to dla każdego. Mi to akurat szkody nie robi.

Ja nie przedłużałam bo nie czułam potrzeby. W mojej opinii nie ma tak że nie uszkodzi naturalnych rzęs, chociażby dlatego że muszą utrzymać większą masę i to może je osłabiać. To tak jak się mówi o manicure hybrydowym że w przeciwieństwie do tipsów żelowych czy akrylowych nie uszkadza. No u mnie uszkodziło i u znajomych mi osób które miały hybrydę i ją zdjęły to jednak te paznokcie były mocno zniszczone.

Moim zdaniem strasznie obciąża przecież dochodzi druga rzesza i klej a osobiście nie mam słabych rzęs ani cienkich tylko mam jasne

Mi już wszystkie doklejane rzesy odpadły. Swoje rzęsy mam mocne i nie mam żadnych ubytków. Teraz nie mam czasu na doklejanie rzęs. Co do hybrydy to bardzo psują paznokcie. Pozwalają paznokcie zapuścic ale psują płytkę paznokcia, a ja paznokcie mam akurat słabe. Po zdjęciu hybrydy strasznie mnie bolały paznokcie. Reagowaly na wodę w sumie na wszystko reagowaly przynosząc ból. Dlaczego u mnie paznokcie hybrydowe odpadają.

na pewno w jakimś stopniu niszczą, ja na przykład jak przedłużałam to dostałam uczulenia na klej