Przygotowanie dzieci na rodzeństwo

Haha u mnie bylo “mamoooo a Dawid …” i tutaj juz wszytsko na zlotej tacy mi braciszek podawal zebym nie dokanczala zdania :rofl: ale potem “bawilismy sie” w wrestling i bylam duszona :rofl::rofl::rofl::rofl:

1 polubienie

U mnie plusem starszych braci było to, że mieli kolegów :smiley:

Ja zawsze zazdrościłam koleżankom ze starszymi braćmi :smile:

Ooo ale fajne zdjęcie ! Super :star_struck: s

Ale piękne zdjęcie :heart: rodzeństwo , zawsze się zastanawiam jak to później będzie jak mała będzie starsza czy będą mieli ze sobą kontakt dobry , u nas jest aż 7 lat różnicy . Ciekawe jak to jest przy tak większej różnicy

1 polubienie

A teraz jak starszy brat się zachowuje do siostry? Jest zazdrosny?

2 polubienia

Jak jesteśmy sami w domu to aż tak nie . Ale zauważam że jak mamy jakiś gości to pojawia się zazdrość , że nie jest w centrum uwagi . Chce mała brać na rączki i pokazuje że też jest obecny :blush:

1 polubienie

No u nas właśnie starsza córka zaczęła przychodzić do nas nad ranem :slight_smile: no i niestety muszę bardziej uważać, bo aż za bardzo chce ukochiwać brata :wink:

1 polubienie

No tak zawsze był sam i tyle lat a teraz nagle jeszcze jest siostra to jednak to jest już coś innego, tym bardziej że córce muszę musisz poświęcać więcej czasu

1 polubienie

Oj tak i jeszcze dziś było też strasznie odczuć jego zazdrość , płacze jak nie mam dla niego czasu a jak znowu małą uśpię to wszedł do pokoju specjalnie i ją obudził , dziś to jestem wykończona 🫩

Ja mam dopiero pierwsze dziecko ale córka szefa z pracy na przykład jak wróciła ze szpitala to dała prezent od nowonarodzonej córki, starszakowi i on też miał dla małej prezent. Jak była w ciąży to dużo mu tłumaczyła i pokazywał brzuszek.
Z kolei moja siostra córkę niezbyt przygotowała bo miała 2,5roku (chodź uważam że już można takiemu dziecku tłumaczyć) i nie wiem czy to było dobre bo to dla niej był szok zwłaszcza że przez jakiś czas niepotrzebnie oddzielali ich od siebie o mała była zazdrosna. Był czas że go bila, popychała, uderzała, krzyczała przy nim a oni na nią krzyczeli że nie wolno i to jeszcze się pogłębiało ta sytuację. Więc to przykład czego nie powinno się robić :grin:
Ja uważam że starszaka trzeba wdrażać oczywiście na ile chce w opiekę nad młodszym maluchem i nie oddzielać ani nie przeganiać i dużo rozmawiać …… i nadal dużo czasu też starszakowi poświęcać

1 polubienie

Taki dzień potrafi naprawdę wykończyć, dużo siły dla Ciebie oby było lepiej

1 polubienie

Dzięki . Ale dziś było tylko gorzej . To chyba jakaś kumulacja buntu :pleading_face::pleading_face::pleading_face: bozeee kiedy to się skończy :pleading_face:

Też uważam że nawet 2-3 latkowi można już dużo wytłumaczyć, oczywiście w prosty sposób. Dzieci często reagują zazdrością nie dlatego, że są „złe”, tylko dlatego, że nagle ich świat bardzo się zmienia mój to ma do tego bunt 7 latka . Za dużo na niego spadło na raz i chyba nie może poradzić sobie z emocjami dlatego właśnie włączanie starszego dziecka w opiekę na tyle, na ile chce i nieodsuwanie go od malucha jest bardzo ważne. Mój mi chętnie pomaga o co go poproszę zawsze przy małej zrobi . Ale jak jest czas że nie mogę się rozdwoić to niestety ale potrafi pokazać swoje foszki

1 polubienie

Ja mam w domu 6 latka. Jak powiedzieliśmy mu że będzie miał rodzeństwo to się cieszył, głaskał brzuch, czuł kopniaki. Rozmawialiśmy z nim i tłumaczyliśmy że jego młodszy brat będzie malutki, że będzie płakać, że będzie potrzebował troszkę więcej uwagi niż starszak. I wiecie co? Uważam że nie da się przygotować niestety tak dobrze starszaka tym bardziej że przez 6 lat miał nas na wyłączność. Zrobił się bardzo zazdrosny, trzeba było bardzo go pilnować żeby nie zrobił czegoś młodszemu, on by najlepiej chciał żeby mały już biegał i się z nim bawił, niestety zachowanie się bardzo pogorszyło i staramy się nad tym pracować, ale niestety nie jest to łatwe. Mam nadzieję, że to wszystko się z czasem unormuje i będzie lepiej. Pracujemy nad tym.

1 polubienie

Myślę że bardzo dużo zależy też od charakteru dziecka i samej sytuacji w domu. Można dużo tłumaczyć i przygotowywać starszaka, ale i tak pojawienie się rodzeństwa jest dla niego ogromną zmianą. Przez kilka lat był w centrum uwagi, a nagle musi się tym dzielić to naprawdę trudne. Często zauważam jak ktoś skupia uwagę na córce to syn a to chce małą na ręce , a to bardzo mocno czegoś potrzebuje . No trzeba to przetrwać . Myślę że dużo się zmieni jak maluch podrośnie i zacznie się trochę komunikować z starszakiem

1 polubienie

A co się dzisiaj u Was działo ?

Przy rodzeństwie to w ogóle. W rodzinie męża jest tak że było jedno dziecko jego siostry, mój mąż i jego druga siostra nie miała dzieci więc był jedyny, oczko w głowie, wszystkie ciocię i babcię się tylko nim zajmowały. W zeszłym roku urodził nam się synek i teraz jak są imprezy rodzinne to nasz siłą rzeczy jest mniejszy (tamten mam 5lat) i go ciocię i wujkowie noszą, babcia się zajmuje i też zaczął być zazdrosny o kuzyna. Jest strasznie głośn przy nim (tym głośniejszy im się go bardziej prosi by nie krzyczał) udaje niemowlaka itd ale rodzice jego starają sie muwszystko tłumaczyć i widzę że jak jesteśmy to w szczególności któryś z rodziców jest przy nim by nie czuł się samotnie lub opuszczony. Też go przygotowują na to że kuzyn przyjedzie itd. Więc jestem w stanie sobie wyobrazić że przy rodzeństwie to jeszcze bardziej nasilone jest bo dotyczy tych samych rodziców którzy byli 100% twoi