Regres w korzystaniu z toalety

U nas też się pojawił regres w robieniu siku na nocnik ale ja się nie poddałam i noe założyłam pampersa z powrotem tylko tłumaczyłam że siku i kupę robimy na nocnik i nie wolno robić w majtki i na podłogę. 

Na każde dziecko przychodzi czas z odpieluchowaniem ale wy już byliście na dobrej drodze, może warto zdjąć tego pampersa i tłumaczyć, też fajnym rozwiązaniem są książeczki typu puci na nocniku czy kicia kocia i nunuś na nocniku może to ja przekana do powrotnego robienia na nocnik

Drogie mamy. Co o tym myslicie. Moja córka ma 2 latka . Jescze przed drugimi urodzinami myślałam że odpampersowanie sprawnie nam poszło . Córka wolała siku na nocnik czy na kibelek. Nie było wpadek , był problem z kupą co prawda bo córka miała problem żeby zrobić na kibelku ale siku robiła pięknie . Nagle po kilku miesiącach STOP. Ciągłe sikanie, nocnik parzy, nie usiądzie za nic w świecie . Nie woła tylko ciągle sika w majteczki . W końcu po długim czasie poddałam się i ponownie założyłam pampersa. Nie było żadnych stresujących/ nowych sytuacji dla dziecka typu przep owadzka , czy żłobek . Nie wiem co mogło być przyczyną. Niedawno próbowałam wrócić do tematu i proponować córce . Niechętnie . Czasami usiadła na kibleku ale nic nie zrobila. Co byście zrobili na moim miejscu . Odpuściły i czekały aż dziecko będzie gotowe i samo zakomunikuje że to już czas ? Nie mama doświadczenia w tym temacie, to moje pierwsze przygody z odpampersowaniemn

u nas też tak było i powoli jej tłumaczyliśmy i wszystko wróciło do normy, nie wolno dziecka straszyć i dawać kary za to że zrobiło siku w majtki, j

Dobrym pomysłem jest czytanie książeczek. Pójście do sklepu i kupienie wspólnie ślicznego nocnika z wróżkami, jednorożcami itp. córka niech sama wybierze. Niech się nim bawi. Sadza lalki. Nie wolno na nią krzyczec ani zmuszać do siadania na nocnik. Można też obiecać jakąś nagrodę jak zrobi siusiu na nocnik. Może mieć też skok rozwojowy i stąd ten regres. 2 latki też mają humory. Wszystko często jest na nie. Tzw. bunt 2 latka. Zachęcaj, tłumacz i powinno być lepiej. Ewentualnie można dla pewności wykonać rowniez badanie moczu. 

U nas było podobnie w nocy, córka zaczęła robić siku na łóżku przez sen ale ja nigdy bym się nie poddała i nie wróciła już do pampersa. Kladłam podkład, prześcieradło z ceratką, tłumaczyłam żeby wołała i co noc zmieniałam pościel, trwało to ok 2 tygodni. Może to bunt a może dziecko sprawdza na co może sobie jeszcze pozwolić. Można wykorzystać grający nocnik lub nakładkę z ulubioną postacią z bajki żeby jakoś zachęcić dziecko. Ważne żeby im wszystko na spokojnie tłumaczyć, nie stresować i nie krzyczeć. W tej sytuacji ważna jest cierpliwość i wytrwałość.

U nas nic nie było takiego z przymusu, starałam się wytłumaczyć, że już jest duża i przyszła pora na nocnik. Natomiast starałam się jakość by dziecko się nauczyło na nocniku, to czytałam bajki, dawałam jakieś mini nagrody, razem kupiliśmy nocnik, który sobie córka wybrała. 

O tym żeby straszyć, czy karać nawet bym nie pomyślała . Oczywiste że tak się nie robi. Tłumacze , tłumacze i mówię o tym . Zobaczymy . Może jakoś to będzie. Póki co ściągam pampers się siku w majtki jest ale za każdym razem jak to się stanie to mówię tłumaczę że trzeba wołać wcześniej siku itp 

niektórzy na dziecko krzyczą krają wiec mówię że wtedy jest jeszcze gorzej 

najgorzej to chyba jest właśnie krzyczeć na dziecko, bo można je przestarszyć alb po prostu zniechęcić 

Kwestia cierpliwości. Niestety nie jest to takie łatwe jakby się mogło wydawać.

Ja swojej mówię, że idziemy siusiu na nocnik i wie skubana, że nocnik w łazience i siada na nim, ale jak zdejme jej pampersa to nic nigdy nie zrobi, ale ma jeszcze czas, więc będziemy probować może zaskoczy w końcu. 

ważne że już wie do czego nocnik służy 

tak i to najważniejsze 

Mój syn również zraził się do nocnik. Wydaje mi się, że coś musiało wydarzyć się w żłobku.  Ja to czekam do wiosny zeby wrócić do tematu..

Femka mój miał to samo przez to że na siłę go opiekunki sadzaly i w domu zaczął mi wstrzymywać . Aż go uspokajalam że powoli nie musi na siłę siadać tylko jak ma potrzebę 

bardzo możliwe że coś się wydarzyło 

Może coś jest na rzeczy. Nie tylko mamy problem z nocnikiem ale także z przewijaniem. Syn przez dluzszy czas panicznie bał się przewijania i wycierania głównie bo zrobieniu kupy.. Kiedy 3 tyg nie chodził do zlobka jakoś było lepiej po czym temat wrocił. Mąż zwrócił uwagę szefowej , która zaprzeczyła. Jednak po tej rozmowie było dużo lepiej. Syn nie chciał powiedzieć ale kiedy dopytywaliśmy się to mówił "nu nu ciocia" .

Mój tak miał ale przy letnich odparzeniach płakał przy przewijaniu 

Na pewno coś musiało się wydarzyć

Wlasnie mnie te zlobko zawsze obawialy ze jednak taki maluch jeszcze zbyt wiele nie powie a my bedziemy sie tylko domyslac o co chodzi;/

 

Odpieluchowanie to tez czasami warto odczekac wlasnie na ten lepszy czas dla dziecka a wiosna to tez bedzie pewnie latwiej bo przde wszystkim cieplej wiec nawet jak sie cos przytrafi to latwiej przebrac i mniejsze ryzyko przeziebienia;)

My rowniez czekamy tyle ze do maja;)