Reklamacja żywności

Dziewczyny dzisiaj miałam nie miły przypadek…
A mianowicie otwieram nowe opakowanie kaszki dla syna ,przygotowuję mu porcję , wsypuję już ostatnią łyżkę a tu… jakaś sprasowana muszka owocówka lub jakiś mol…łeee w każdym bądź razie jakieś zanieczyszczenie.Postanowilam złożyć reklamacje.Jutro przyjedzie po tą nieszczęsną kaszkę jakiś przedstawiciel i ma być zabrana do badań,analiz itd.
Czy miałyście kiedyś podobny przypadek? Jestem ciekawa jak to wszystko dalej będzie przebiegało.

Hmmmm… już bym nie kupiła więcej tej kaszki. Bleeee
Jak wgl coś takiego może się stać? Dla mnie muszka to okropieństwo ale oczywiście da się to przeżyć. Jednak ostatnio widziałam gdzieś zdjecie/komunikat że jedna mama znalazła kawałek szkła w słoiczku z obiadkiem. To jest nie do pomyślenia… nawet nie chce myśleć co mogło by się stać gdyby tego nie zauważyła i dziecko by połknęło ten kawałek szkła.
Wiadomo że osoby które tego pilnują to tylko ludzie ale ich błąd może mieć tragiczne skutki dla naszych dzieci.
Ja na Twoim miejscu spytała bym tego przedstawiciela co by się stało jakby np Twoje dziecko to zjadło. Dobra, teraz to tylko robal ale przecież mogło to być coś innego, gorszego. Kto bierze za to odpowiedzialność…

Moniczka moja koleżanka w kaszce znalazła też robaka jakiegoś i to po zrobieniu i tak samo było napisała maila ze zdjęciem do producenta i oczywiście kaszke odebrano od niej i później w ramach rekompensaty dostała tam jakieś gadżety i chyba kaszki jakieś Czy coś ale to też zależy od producenta bo wiadomo różnie może być rozpatrywana sprawa.

Moniczka w szoku jestem, że się Wam coś takiego przytrafiło.
Całe szczęście, że to zauważyłaś.
Szok…teraz będę bardziej uważała na takie rzeczy.

Kilka razy słyszałam o takich przypadkach i tak jak Aiisa pisała w ramach przeprosin jakieś gadżety dawali.
Sama jestem ciekawa jak to przebiegnie. Daj znać co i jak

Osobiście nie miałam takiej sytuacji, bo nie podaję słoiczków, a kaszkę to kilka razy tylko kupiłam, ale koleżanka miała ze słoiczkiem problem. W ramach przeprosin otrzymała zestaw produktów tej firmy. Niestety trzeba bardzo uważać, co się podaje dzieciom i sprawdzać.

Pan przedstawiciel już zabrał kaszkę.Powiedzial,że zostanie wysłana do analiz i dadzą odpowiedź.Oczywiscie zaznaczył,że dostanę nowe opakowanie kaszki żebym nie była stratna . Zobaczymy co wybadają. Jestem ciekawa jak potraktują cała tą sprawę.

Moniczka podejrzewam że napiszą że przepraszają za zaistniałą sytuację dostaniesz nowe opakowanie kaszki bądź więcej trochę ich produktów ewentualnie jakieś gadżety i tyle

Pewnie tak.Ale najbardziej ciekawi mnie dokładnie co to było…

Najważniejsze że nie podalas tego czegoś synkowi… masakra.
Wszystko trzeba sprawdzać bo okazuje się że nawet nie można ufać znanym firmom produkujacym żywność dla dzieci. A przecież takie rzeczy nie powinny mieć miejsca.

Moniczka bywa czasem tak może to jakaś muszka owocowka czy np część mola spożywczego i takie rzeczy się zdarzają pomimo że nie powinny mieć miejsca. Ja pamiętam sama jak skladalam reklamację na pampersy bo uwaga znalazłam w nich ostre plastikowe coś w pampersie i mogłoby to zrobić krzywdę dziecku jakbym założyła pampersa pomimo że niby w środku było to czuć było to mnie producent prosił o dyskrecję przepraszał za zaistniałą sytuację A w ramach rekompensaty wysłał mi dwie paczki pieluch…

Ojej moniczka dobrze ze to zglosilas, niestety takie rzeczy moga sie przytrafic i do wszystkiego trzeba byc ostroznym bo nieraz mozna znalesc jakas niespodzianke w produktach, mi naszczescie nic sie nigdy nie trafilo w kaszcze o ogolnie nogdzie nigdzie ale niestety zdarza sie, daj znac czy otrzymasz jakas odpowiedz od producenta.

Aissa czytałam gdzieśNa fb podobną historię do Twojej (być może nawet Twoją). Dopiero pod światło było widać ten kawałek. Masakra

Szczerze mówiąc nigdy nie reklamowałam żywności :frowning:
Jakieś tam oświadczenie przedstawiciel mi zostawił i powiedział,że odpowiedź też otrzymam.Zobaczymy…na pewno Wam napiszę :wink:
Tak to wyglądało:

Ciekawe co z tego wyjdzie . Daj znac . Mi sie zdarzylo ze deserek z gerbera był zkwaśniały a otwieralam szczelnie zamkniety sloiczek . Ale to akurat moze byc np jak ktos w cieplym to przewozil albo cos … dlatego wszystkie deserki zawsze kosztowalam zanim podalam dziecku . Mozna trafic na jakies zniszczone … na wszystko trzeba uwazac . Soczki deserki kaszki itd ale to sie zdarza nawet w naszej zywnosci np kasza manna mąka itp tez mozna znalezc cuda…

To faktycznie wygląda jak muszka owocowa… Też jestem ciekawa co z tego wyjdzie.

Moniczka A co to za oświadczenie musiałaś pisać?
Mama Hani o to widać że nie tylko ja miałam takie dziwne rzeczy pampersy reklamowalam parę razy bo jedno pudło to mi się rwalo tzn pampersa zakładam synowi A on się rwie pomimo że normalnie jak zawsze zakladalam po prostu rozpadaly się i też dostałam w zamian paczkę jako rekompensatę ale kurczę takie rzeczy nie powinny mieć miejsca. Hitem u nas było znalezienie szczurzego ogona w chlebie bleee pamiętam jaki miałam uraz do chleba przez dobre 2 lata przez to

Pan przedstawiciel zostawił oświadczenie ,że produkt odebrał i został zabrany do badań…tyle na ten moment.Powiedzial,że na pewno dostanę odpowiedź i prześlą mi kaszkę na wymianę.
Na pewno dam znać co dalej.
Szczurzy ogon!?to mi się w głowie nie mieści!

Takie rzeczy nie powinny mieć miejsca ale niestety się zdarzają. Pewnie dostaniesz odpowiedź że pod względem zanieczyszczeń chemicznych nic nie było, w zakładzie produkcyjnym jest monitoring szkodników, bardzo przepraszają i rekompensata w postaci produktów. Raczej nie oczekuj że zadbają jaki to gatunek muszki. Szkło w słoiczkach parę razy się zdarzyło mimo, że w zakładach produkcyjnych produkt gotowy jest prześwietlany pod katem zanieczyszczeń fizycznych. Po prostu trzeba uważać na to co się podaje dziecku, patrzeć czy nic tam nie ma.

Szczurzy ogon!? Ja znalazłam kiedyś filtr od papierosa ale ogon bije wszystko…

Wg sprawa zakończy się przeprosinami i dostaniesz produkty firmy w ramach rekompensaty. Kaszki wg mnie nawet nie będą badać ani analizować.

Aisa czytając wszystkie Twoje historie aż ciężko uwierzyć ze zdarzyło się Ci aż tyle. Mi na całe szczęście ani jeden taki przypadek. Ale kuzynka znalazła szkło w słoiczku.