Czy korzystanie z dodatkowych szczepień dla noworodków głównie chodzi o rotawirusy i meningokoki ?? Czy warto skorzystać z takich szczepień
Ja szczepiłam syna na rotawirusy i polecam.U nas działa.Corka nie była szczepiona i kilka razy w roku męczy się z jelitówkami itp. Zaraża nas a syn odporny nie złapał ani razu od ponad dwóch lat.Na meningokoki nie szczepiłam.
Ja synka na rota nie szczepiłam ale po tym jak wylądowałam z nimi w szpitalu jak skończył roczek to teraz jak byłam w ciąży z córcia to już wiedziałam że ja zaszczepię. Szczepienie zniosła dobrze. Póki co narazie nie chorują ale jesień dopiero przed nami więc się okaże. Trzeba zdawać sobie sprawę że szczepionka nie uchroni przed zachorowaniem ale może złagodzić skutki więc ja uważam że warto.
Na meningokoki nie szczepiłam.
Ja nie szczepiłam na te dodatkowe , syn póki co ani razu nie chorował . Tak jak mówi Patka szczepionka nie uchroni ale może złagodzić i dziecko będzie lżej przechodzić w razie czego. Teraz jakbym miała jeszcze raz wybierać to pewnie bym zaszczepiła dodatkowo .
Ja nie szczepiłam ani syna ani córki
Nie szczepilam ani starszego ani młodszego. Kiedyś starszak mial jelitówkę, zaraził mnie, ale młodszemu nic nie było. Nad szczepieniem trzeciego dziecka się zastanowię bo nie wiem czy młodszy nie pójdzie do żłobka, a wtedy tez ryzyko większe.
Szczepiłam na jedno i drugie. Nie było problemów. Co swoje wydałam ale nie żałuję. Miałam dać ją do żłobka... Ale no aktualnie siedzimy w domu najprawdopodobniej do czasu przedszkola. Wolę szczepić niż później z duszą na ramieniu latać po szpitalach, nawet jak złapie to lżej to zniesie.
Kasia na rotawirusy nie szczepie. A na meningokoki mieliśmy już dwie dawki. Ale u mnie moja historia wpłynęła na to że akurat szczepie na meningokoki
Moniczka nie wiadomo czy to od tego że córka nie była szczepiona, może poprostu ma odporność słabsza i słabsze jelita, nie wiem w sumie to się nie przemadrzam:-) ale może tak myślę że dawniej nie bylo tych dodatkowych szczepien i jakoś te dzieci aż tak nie chorowały. Ja synka nie szczepilam naszczescie nie chorował nic poważnego i rzadko mi wogole dziękować nie choruje, drugiego synka też nie szczepilam, ostatnio u synka podejrzewano przez tel.ze ma zapalenie opon mozgowych, ponieważ synek mial stan podgorączkowy i ból szyi ale ok. Miesiąc temu spadł z zjezdzalni długa historia ale doktorka nas nie mogła przyjąć bo bylo podejrzeniem koronawirusa w przychodni i musieliśmy iść na oddział na dobę , naszczescie nic synkowi nie było okazało się że to pewnie przez ząbki i naszczescie z rana wyszliśmy ale tak się bałam bo synek leżał na sali z dziewczynką która miała biegunki i wymiotowała a potem jej mama napisała mi na FB że jednak córka ma rotawirusa, naszczescie synek się nie zaraził;-) u nas świeże powietrze , warzywa, owoce , spacery i jest odporność;-)
Szczepilam na pneumokoki bo wtedy jeszcze nie były obowiązkowe i nic więcej nie szczepilam chociaz teraz jak urodze to się bardzo zastanawiam czy nie szczepic bo maluszek będzie musiał iść do żłobka. Pierwsze dziecko miałam ten komfort, że poszło dopiero do przedszkola ale swoje się wychorowalo. Zreszta pani doktor powiedziala,ze bez względu na to kiedy dziecko zaczyna żłobek czy przedszkole to swoje musi się wychorowac i nabrać odporności.
Ja nie szczepiłam ani na jedno, ani na drugie. Wykonuję tylko te wymagane szczepienia. Nic poza tym. Jak na razie synek do żłobka się nie wybiera, więc myślę, że damy radę bez nich. Jednak ostatni jak chorował to jednak myślałam, czy to nie był błąd, że na rota nie zaszczepiła, bo wtedy dziecko łagodniej przechodzi infekcje. Jednak na szczęście obyło się i tak bez pobytu w szpitalu.
Ja też planowałam szczepić tylko na wymagane szczepienia ale w naszym przypadku bezpieczniej było zaszczepić na meningokoki
my szczepilismy szczepionkami 5w1 i dodatkowo na meningo, na rotawirusy odpuściliśmy i w sumie słusznie, drugie dziecko bedziemy szczepić tak samo
My będziemy szczepić na pewno na meningokoki. Rotawirusy odpuszczamy bo starszy miał i nie przedl jakoś strasznie, a tych podtypów wirusa jest o wiele więcej niż zawarte w szczepionce.
ja nie szczepiłam na to i całe szczęscie dzieci zdrowe.
Rena wg mnie szczepionka na rota zawiera mniej szczepów, a pojawiają się ciagle nowe. Wiec akurat to bym odpuściła, natomiast pojawiła się u nas wizja posłania dziecka do żłobka i żałuje że nie zaszczepiłam na meningokoki. Przy okazji zapytam pediatrę czy jest jeszcze taka możliwość i konieczność, bo im dziecko starsze tym mniej narażone na zachorowanie, a najbardziej podatne są dzieci do 1r.ż.
Ja tez nie szczepiłam dziecka na rota. i meni. i zastanawiam się czy można i czy jest sens jak karmie piersią
Nie szczepię dodatkowymi.
Julia kp nie ochroni dzieciątka niestety a też myślałam że jak karmie małą to ja ominą wszystkie te choroby :(
Meg na meningokoki dzieci najbardziej narażone są do 5 roku życia więc może faktycznie warto jeszcze zapytać pediatre o szczepionkę
Od wszystkiego nie da się uchronić ale zawsze może to zminimalizować reakcje organizmu i skutki uboczne. Myśmy na szczęście od wiekszych chorób sie uchronili pomimo, że szczepienie było tylko na pneumo