Na samym początku to raczej nie jest jedzenie w formie zastąpienia jakiegoś posiłku tylko poznania nowych smaków, konsystencji i sprawdzenia czy dziecko nie dostaje na coś alergii pokarmowej, więc jeżeli dopiero zaczynasz to ja bym radziła dawać jeden rodzaj, raz dziennie i po kilka łyżeczek 3-5. Najlepiej zaczynać od warzyw i to po jednym bo do owoców dziecko się szybko przyzwyczaja bo słodsze i potem może odrzucić warzywa.
Dziewczyny jak często można dawać małemu w ciągu dnia deserek lub obiadek na samym początku rozszerzenia diety?
Popieram zdanie Madzi. Najpierw polecam zacząć od warzyw , aby później uniknąć problemów związanych z jedzeniem a właściwie nie jedzeniem/niechęcią przez dziecko. Początki rozszerzenia to bardziej na zasadzie próbowania niż się najadania i oczywiście obserwacja czy nie pojawia się alergia.
Również uważam że najpierw warzywa 🙂 a co do samej diety czy faktycznie taki 4 miesięczny maluch nie jest za mały przy kp ?
A są wskazania do rozszerzania diety od 4 miesiąca?
Zalecenia mówią, że karmienie piersią powinno być jednym pokarmem dziecka do ukończenia 6 miesiąca życia.
Można wprowadzać dla smaku lub jeżeli są szczególne wskazania pokarmy papkowate od 17 tygodnia życia (4 miesiąc) - ale to tylko łyżeczka czy dwie. Układ pokarmowy dziecka nie jest przystosowany jeszcze do przyjmowania dużych ilości "zwykłego" jedzenia.
Jeżeli dziecko stabilnie trzyma główkę, siedzi w miarę oraz niewypluwa samoczynnie jedzenia, to można spróbować mu podać kilka łyżeczek.
Na początek zaczynamy od warzyw (np ziemniaczek, marchewka, dynia, cukinia), gotujemy na parze, w wodzie i blendujemy na gładką papkę. Oczywiście bez soli, cukru itp.
Następnie owoce. Następnie kaszki (tutaj polecam czytać skład, wiele kaszek zawiera CUKIER !) polecam - "moja pierwsza kaszka z bobovity", lub z gerbera takie w pudełkach.
Do pierwszego roku życia karmienie MM lub piersią nadal jest kluczowym karmieniem, jedynie dajemy dla urozmaicenia/rozszerzenia karmienia dwa posiłki na dobę (różne).
Dopiero po 1 roku życia możemy wprowadzić, jak zwykły Kowalski 5 posiłków dziennie, 3 główne i dwie przekąski.
Rozszerzamy dietę jak dziecko jest gotowe. No chyba że mamy zalecenia
Ja robiłam tak, że zaczynałam od jednego warzywa i dawałam pierwszy dzień 3-4 łyżeczki. Na drugi dzień znów tyle samo lub z 2 łyżeczki więcej i na trzeci dzień już tyle ile mi dziecko chciało, ale maksymalnie zjadało pół słoiczka
Następnego dnia podawałam kolejne jedno warzywo i znów pierwszy dzień 3-4 łyżeczki.itd.
I tak jechałam wszystkie warzywa i znów powracałam do pierwszego i patrzyłam ile dziecko ma ochoty mi zjeść.
Z rozszerzaniem diety trzeba moim zdaniem dużo cierpliwości i pomalutki. Nie zrażać się jeżeli dziecko na początku wypluwa itp. a 4 miesięczne dziecko to jeszcze taki bardzo maluszek, więc jeżeli decydujesz się już na rozszerzanie diety to podeszłabym do tego bardzo spokojnie i w bardzo małych ilościach.
Mama Heli może wskazan nie ma ale przeciwskazan też nie ma tym bardziej że po 4 miesiącu już dostaniesz w sklepie słoiczki dla malucha no ale wiadomo zależy od dziecka czy i kiedy jest gotowe na rozsze diety
Mama Heli ja w pełni się z tobą zgadzam i uważam że nie ma co się spieszyć
Mama heli fajnie to opisałaś. Ja z 1 synkiem zaczęłam po 6 miesiącu i miałam wrażenie że i tak nie jest gotowy. Zjadał kilka łyżeczek. A u takiego 4 miesiecznego to jakoś sobie nie wyobrażam. Narazie o tym nie myślę bo akurat mamy skończone 4. Moja koleżanka np mały jej mało przybierał i pediatra zaleciła no i teraz już skończył 5 i ładnie wszystko zajada.
Ja również się nie spieszylam zaczelam podawać jakies pojedyncze warzywka cos kolo 6 miesiąca w 4 moj mały nie był w ogóle na to gotowy
Moja w 5 miesięcy ładnie jadła. Podawałam 3-4 łyżeczki na początek a myślę że by więcej zjadła nawet żebym podała
Jeżeli dziecko mało przybiera na wadze to są to pewne przesłanki do rozpoczęcia rozszerzania diety już wcześniej. Z tym, że nie mamy pewności czy taki maluszek załapie już jedzenie. Dla mnie ważnym aspektem jest to czy dziecko już samodzielnie siedzi bo na leżąco czy w leżaczkach nie powinno się. Jeżeli dziecko samo siedzi i jest zainteresowane jedzeniem jeżeli sami jemy posiłki to można już próbować.
nati, według najnowszych zaleceń należy dążyć do wyłącznego karmienia mlekiem do 6 miesiąca życia, ale jeżeli dziecko posiada odpowiednie umiejętności i wykazuje gotowość do rozszerzania diety to rozszerzanie można rozpocząć nie wcześniej niż 17 tygodniem życia i nie później niż w 26 tygodniu. Ale jak piszesz, dziecko musi być do tego gotowe.
Poniżej wklejam link, gdzie można pobrać dokument dotyczący stanowiska Polskiego Towarzystwa Gastroenterologii, Hepatologii i Żywienia Dzieci:
https://alaantkoweblw.pl/aktualne-zasady-zywienia-zdrowych-niemowlat-2021-alaantkoweblw/
Polecam się zapoznać, bo rozwiewa wiele wątpliwości i jak dla mnie powinna być to obowiązkowa lektura dla każdego rodzica.
Ja sama zaczęłam rozszerzać po 4 miesiącu, bo syn wykazywał do tego gotowość: siedział stabilnie z podparciem, interesował się jedzeniem, itp. Bardzo szybko załapał jedzenie z łyżeczki. Na początku dostawał po 3-4 łyżeczki różnych pokarmów, przy czym przez pierwsze 2 tygodnie to były wyłącznie warzywa. Teraz je ładnie coraz więcej i co najważniejsze, nie odrzucił mleka :)
Dziękuję przeczytam 🙂
I jeszcze jedna rzecz, o której uważam, że trzeba zawsze pamiętać: wprowadzanie nowych pokarmów, zwłaszcza na początku jest nie po to, żeby dziecko się nimi najadało, tylko żeby poznawało nowe smaki i oswajało z nowym sposobem żywienia. Podstawą jest wciąż mleko :)
Dokładnie nie odstawiaj mleka na bok. Niech je mleko a zupki smakuje
Też tak uważam mleko moim zdaniem to podstawa diety dla takiego malucha
Mleko ma o wiele więcej wartości
Dokładnie. Na poczkuz dziecko nie ma się najeść a jedynie poznawać nowe smaki. Bawi się jedzeniem i uczy się go bo to dej pory znało tylko jednen