Ruchy maluszka... jak je liczyć?

Najpiękniejszą rzeczą w czasie ciąży jest możliwość odczuwania ruchów naszego maleństwa. Po nich poznamy czy nasze dzieciątko będzie ruchliwe czy raczej spokojne.

 

Jak ja bylam w ciazy z mala to ona byla tak ruchwila w brzuchu ze niekiedy lekarz niemog robic usg bo tak kopala ,a przed samym porodem taz probowali ale nic z tego nie wszyslao i do teraz jej tak zostala szybko sie rusza i jej jest wszedzie pelno

Tak, moja też strasznie się ruszała:) i tak też zostało:) ale powiem że nie miałam bladego pojęcia o tym że trzeba liczyć ruchy w ciąży

Ja liczyłam bo w pierwszej ciąży w 5 miesiącu wylądowałam w szpitalu i tego strasznie pilnowali. Ale moje kopały dużo więcej niż 10 razy na godzinę :slight_smile:

oj moja tez taka wszedobylska… a w brzuchu szalala hhee… czasem zasypiala i przez jakis czas mialam wypchniety brzuch w jednym miejscu a to byla jej noga hihi

Fajne uczucie…moi najbardziej dawali w kość jak ja szłam spać…to wtedy szał, niemogłam spać…mąż kladł głowe i mówił wtedy do maleństwa…piękne chwile. A w dzień porodu to niezłe fikołki stawiali obydwaj.

ja nawet jak lezalam i mala sie wiercila to telefonem ja nagrywalam

Ja uwielbiałam te ruchy w brzuszku, czasem mi tego bardzo brakuje.

O tym, że powinno się liczyć ruchy maluszka dowiedziałam się jak leżałam w szpitalu w 21 tyg. Szkoda, że moja gin.mi o tym nie powiedziała ;o(

Widzicie jak to dobrze ze taka strona powstala ilu ciekawych żeczy można się dowiedzieć ja też bylam nie w temacie

No bardzo dobrze:) teraz jak dziecko zacznie się ruszać to będę liczyć.

mi ginekolog powiedzial ze jesli dziecko jest duze to ok 30 ruchow na dzien to est wszystko ok bo maluch nie ma mniejsc

z ruchami to co szkoła inne liczby podaje :wink: i co szkoła to inna metoda liczenia;)

ja nie liczyłam, bo moja tak kopala i o stałych godz , ze nie było takiej potrzeby

ja również nie miałam potrzeby liczenia,w trakcie trwania obydwu ciąż dziewczyny tak dawały do wiwatu,że heja

no tak jak maluch jest duzy juz to coraz mniej sie rusza. … :wink: a ja przez cala ciaze chodzilam z ruszajacym sie brzuchem hehe

mamutek- np metoda Cardiff polega na tym że zaczynamy liczyć ruchy od godziny 9 ( są do tego specjalne karty) i 10 ruch zaznaczamy w przedziale czasowym na karcie np jeśli 10 ruch był o godzinie 11 zaznaczamy krzyżyk w odpowiedniej kratce i tego dnia już nic na niej nie zaznaczamy…

a np leżałam w 2 szpitalach na patologi, i jeden kazał liczyc tak jak wyżej napisałam, a inny oddział kazał zaznaczać każdy co 10 ruch

insza jeszcze szkoła mówi ze liczyć do 50 ruchów dziennie

Ja znam troszeczkę inną zasadę liczenia ruchów dziecka…
Mianowicie jeśli nie czuje się ok 10 ruchów przez 12 godzin powinno się to natychmiast zgłosić lekarzowi. A ruchy liczy się w ten sposób. Nic prostszego. Zaczyna się od godziny 9 rano i do godziny 9 wieczorem. Przy każdym ruchu dziecka stawia się kreseczkę. Jeśli dziecko rusza się intensywnie i da się wyczuć kilka kopniaczków w przeciągu paru minut liczymy to jako jeden ruch. i tak dalej, Jak byłam w szpitalu na patologii ciąży tak mi kazano:)
mam nadzieję że pomogłam:)

Ja jak leżałam w szpitalu to przez godzinę musiałyśmy leżeć i liczyć ile razy dzidziuś kopie i zapisywać na specjalnej karcie. I to 2 razy dziennie się robiło

kurde ja to pod ktg liczylam a tak wczesniej to nigdy

Ja wcześniej też nie liczyłam. Zaczęłam dopiero od 34 tygodnia jak leżałam na patologii. Ale na szczęście mam bardzo ruchliwe dziecko:) Więc bez problemu doliczę się przez cały dzień tylu ruchów ilu trzeba:P