Samotność Łódzkie

Dziewczyny, czy czujecie się czasem samotne?
Mam fanatycznego męża z którym się dogaduje, mam dwójkę dzieci 5lat i prawie 3lata i trzecie w drodze, mam swoje hobby a mimo to czuję sie samotna.
Kilka razy sie przeprowadzałam, moje przyjaciółki też wiec mam tylko kontakt z dwoma i to nagrywając sobie wiadomości, widujemy się dwa razy do roku.
Jak sobie radzicie z samotnośćia?
Może jest tu mama z Łasku/ Łodzi bądź okolic która czuje się tak samo samotna jak ja i chciałaby się spotkać przy kawie/herbacie i poplotkować?
Próbowałam na różnych grupach gdzie niby było poszukiwanie drugiej mamy ale kończyło sie tylko że pisały skad są i jak napisałam, odezwałam się to niestyety zero odzewu było ale moze tu sie uda poznać jakąś mamę :crossed_fingers: :crossed_fingers:

2 polubienia

Ja akurat mieszkam daleko ale gdybym mieszkala blisko chetnie bym sie umowila na kawe :wink: ja spedzam tez dni z dziecmi, jak wyjde na plac zabaw to pogadam z jakas kolezanka :speak_no_evil::speak_no_evil: teraz kazda pracuje i ciezko sie umowic aby zawsze kazdej pasowało :wink:
Mam nadzieje ze spotkasz jakos towarzyszke na kawe i spacery :heavy_heart_exclamation:

Rozumiem co czujesz, czesto niestety mamy przestaja byc koleżankami , właśnie przez macierzynstwo . U Ciebie jeszcze przeprowadzka . Ja niestety mieszkam bardzi daleko , ale rowniez chetnie bym sie umowila
Trzymqm kciuki zeby sie udalo .
A na placu zabaw nie ma zadnych mam ? Wiem , ze duzo fajnych znajomosci zaczyna sie wlasnie od laweczki na placu zabaw :smiling_face_with_three_hearts: moze i Tobie sie uda

1 polubienie

No wlasnie ja wiekszosc kolezanek poznałam na placu zabaw :wink:

Tak jak już wyżej dziewczyny napisały spróbuj znaleźć koleżanki np na placu zabaw. Najlepiej Cię zrozumie inna mama z dziećmi w podobnym wieku. Może spróbuj nawiązać kontakt z innymi mamami z przedszkola dzieciaków? :smiling_face:
A jak nie to zapisz się na jakieś zajęcia jak np zumba, to co prawda nie moje klimaty ale moja koleżanka w ten sposób stworzyła fajną paczkę, jeżdżą czasem z dziewczynami na weekend do spa, robią razem ogniska itp :grinning:

To jest problem wielu kobiet, które urodziły dziecko, zwłaszcza jeżeli mają znajome, które tych dzieci nie mają. Mnie akurat samotność nie doskwiera, ale to dlatego, że jestem typem introwertyka. Nie przeszkadza mi to i nie potrzebuję towarzystwa. No a teraz moje życie nabrało barw, bo mam małe dzieciątko, co jakiś czas po prostu z mężem spotykam się ze znajomymi, ale nie mam jakichś takich głębszych, większych relacji z koleżankami. Mam dwóch przyjaciół z którymi rozmawiam codziennie, ale z którymi się nie widuję za często bo mieszkają w innym mieście. No a myślę, że w przyszłości no to na pewno na placu zabaw poznam wiele mam. teraz mieszkam na osiedlu, w którym też jest sporo młodych rodziców i też już nawiązałam kontakt z kilkoma i też już umówiłyśmy się na kawę :smiley:
Spróbuj może poszukać jakiś zajęć w świetlicach lub klubikach u siebie w mieście ? U nas co jakiś czas są organizowane różne warsztaty :wink:

Ja akurat nie czuję się samotnie. Mam męża i jedno dziecko. Mąż po pracy i w weekendy jest z nami a tak to siedzę sama ale odwiedza mnie moja mama od czasu do czasu. Muszę przyznać że forum mi dało dodatkową przestrzeń do pogadania i wygadania się ale także pomaga przy trudach macierzyństwa bo zawsze można znaleźć jakieś sugestie czy rady :wink: Niedługo też wracam do pracy więc będę miała kontakty innymi ludźmi :grin:

2 polubienia

Ja niestety mam daleko . I całkowicie cię rozumiem, czasem też czuję się samotna. Jestem z córką codziennie ale to nie to samo . Nie mam z kim porozmawiać. Dla tego dobrze jest jak się ma tak kogoś chociaż na weekend aby wyskoczyć pogadać to wiele daje

Ja również daleko mieszkam , i bardzo dobrze Cię rozumiem . Najgorzej właśnie jak się ma koleżanki bez dzieci i one dużo nie rozumieją

Jeszcze parę lat temu mieszkałam w Łodzi :slight_smile: ale też przeprowadziłam się na prowincję że tak powiem pod inne miasto i jeżeli chodzi o towarzystwo, to kiepsko również z tym u mnie. To mała wieś z kilkoma domami, w moim roczniku praktycznie nie ma osób. Nie wspomnę już o jakiś lokalach w pobliżu gdzie można wyjść na kawę i ciacho, muszę jechać do miasta :roll_eyes:
Dobrze, że jest to forum takto mam się do kogo odezwać :sweat_smile:
Bo wiadomo, jakieś koleżanki mam, ale kontakt jest sporadyczny, a nie to że codziennie, bo każdy ma jakieś inne obowiązki.

Nie pocieszę Cię. Po pierwszym porodzie mimo, że nie wiązało się to z żadną przeprowadzką straciłam wręcz wszystkich znajomych. Do tego Covid i restrykcje nie pomagały.
Jak już był moment rozluźnienia. To no cóż nasze potrzeby ze znajomymi mocno się rozminęły. Ja przez chroniczny brak snu nie miałam siły i chęci słuchania jak to praca jest beznadziejna. Tym bardziej, że moje podejście w takich sytuacjach jest że nie podoba Ci się to zmień. Moje znajome nie rozumiały mnie, gdzie miałam high needa, który nie akceptował żadnej butelki, więc wyjścia miałam bardzo ograniczone. Wszyscy mówili oj przesadzasz daj butlę działało to na mnie jak płachta na byka.

Na pewno ty mi pseudo dobrymi radami jeszcze bardziej rozwinęła się u mnie depresja poporodowa.

Później jak starsza zaczęła mieć pół roku. Zaczęłam bardziej rozglądać się właśnie na grupach facebookowych za zajęciami dla malucha i tak trochę lepiej zaczął mi mijać czas. Za to ponad wszystko odżyłam jak znalazłam nową pracę a młoda poszła do żłobka. Teraz mając dwójkę na stanie pomimo tego że mam bardzo ograniczoną ilość kontaktów jakoś nie czuję się samotna. Nawet chyba nie mam czasu na ten temat myśleć. Ale też mam całkiem inną sytuację ze względu na to że starsze jest w przedszkolu mamy bardzo fajną grupę przedszkolną. Co chwilę mamy jakieś uroczystości A to urodziny jakiegoś dziecka to coś i spotykamy się właśnie w takim większym gronie. A jeszcze tak jakoś wyszło że nasze najmłodsze dzieci też będą razem chodzili do placówki ponieważ cztery mamy w tym samym roku rodziły :rofl::rofl::rofl:

Oj ja też czułam się bardzo samotna siedząc w ciąży i później z dzieckiem w domu. Niestety mieszkam od ciebie 250 km więc daleko. Ale chętnie bym się umówiła żeby się spotkać, poznać i pogadać. Tak forum było dla mnie też duża odskocznią od codzienności ale to jednak nie to samo co wyjście choćby na spacer

1 polubienie

Ja z kolei w ciąży pracowałam do ostatniego dnia. Mi bardziej teraz niż samotność doskwiera rutyna, która czasem nie męczy ale dla malucha jest wręcz wskazana. Może warto zainicjować spotkania typu videokonferencja przy ciastku i herbacie? Niestety tak jest że w pewnym etapie życia dopóki pociechy nie podrosną ciężko jest prowadzić towarzyski tryb życia …. Przynajmniej u mnie tak jest.

1 polubienie

Jeżeli chodzi o place zabaw, to teraz chodzimy rzadziej ponieważ przeprowadziliśmy się w pod miasteczko i tu są tylko domki jednorodzinne i pola wiec naszą atrakcją są traktory. Po przedszkolu chodzimy czasem na plac zabaw w Łasku ale mamy chyba pecha bo raczej trafiamy na puste place zabaw. Starszy syn chodzi na boks (zajęcia ogólnorozwojowe) ale ku mojemu przerażeniu jedyne co widzę to rodziców siedzących w telefonach :frowning:
Niestety ja do tego też jestem dość nieśmiała i wycofana dlatego też trochę szukam przez grupy innych mam bo zdecydowanie łatwiej mi zacząć rozmowę i umówić sie na spotkanie niż właśnie jakbym miała zagadać gdzieś na ulicy. Mojego męża też poznałam przez tindera :slight_smile:

Tyle ludzi w okol nas a jednka czujemy sie samotne… tak czasami bywa i u mnie . Czasmi sobie mysle ze nie mam takiej prawdziwej przyjaciolki ktorej wszytko moge powiedziec

Oooo to ciekawe. Bo sądziłam że na tinders to można tylko takie znajomości krótkotrwale zawrzeć. Fajnie że wyjątek potwierdza regułę.

Ja jestem z Łodzi :heart:

Z tym, że ja przeciwnie mam wrażenie, że mi doby brakuje, żeby wszystko ogarnąć :face_with_peeking_eye::sweat_smile::face_with_open_eyes_and_hand_over_mouth:
mam poczucie że ciągle mam za mało czasu na wszystko, a za dużo obowiązków. Wiem, że inne mamy na pewno mają jeszcze więcej na głowie, bo ja mam tylko jednego szkraba, ale na razie jest na tyle wymagającym, że mam wrażenie, że przestałam ogarniać życie :face_with_peeking_eye:
Ukradkiem liczę na to, że może jednak niedługo będzie lepiej i może udałoby się zorganizować takie wyjście na kawkę… :heart_eyes:

Ale trzymam mocno kciuki, za to, że może znajdzie się tu jakaś mama z okolic, która będzie dysponować czasem i dotrzyma Ci towarzystwa na bieżąco! :smiling_face_with_three_hearts:

1 polubienie

Ja powiem ci że przeprowadziłam się z Lublina pod granicę Niemiec prawie, nie znam tu prawie nikogo prócz rodziny męża i nie mam koleżanek takich żeby się spotykać czesto na kawę, jak byś była bluzko z chęcią bym się na kawkę z tobą spotkała ale w łódzkim mi nie po drodze :disappointed_relieved: tutaj na forum wszyscy jesteśmy dla siebie jak przyjaciółki, naprawdę fajnie się tu dogadujemy zostań z nami na dłużej a napewno nie będziesz czuć się tu samotnie :heart: