Seks w ciąży

w końcu jakiś prawdę mówiący artykuł…w gazetach to tylko że ma się nie wiem jaką ochotę na seks, tu jest napisana prawda,że nie zawsze tak jest, a to zmęczenie a to duży brzuch a to strach przed poronieniem

Wiele przyszłych mam, gdy dowiaduje się, że jest w ciąży zadaje sobie wiele pytań na temat seksu. Czy jest on bezpieczny? Czy nie zaszkodzi dziecku? Czy nie spowoduje poronienia? Jak często można go uprawiać i w jakich pozycjach?

 

jha od kiedy dowiedziałam się to czy w I, czy w II, III trysmestrze, strach był ten sam że może się coś stać

ja musiałam bardzo uwarzać, bo miałam krwawnienia i defakto w ostatnim trymetrze wogóle nie mogłam

ja w trzecim trymetrze nie mogłam

Ja gdy z początku się dowiedziałam,że jestem w ciąży to miałam lęki. Z czasem jednak one ustały i czerpałem z niego ogromne przyjemności.

ja tez nie moglam w III trymestrze

ja tez mialam obawy niezaleznie od trymestru ale nie zrezygnowalam z seksu

ja tez z niego nie zrezygnowalam ale wkroczylam w 9 miesiac i pora sie uspokoic

ja czerpałam z seksu w tym okresie same przyjemności, na początku miałam obawy, ale też odczuwałam potrzebę bliskości z mężem, nie było to tak często jak przed ciążą, ale było…nie odmawiałam sobie tego, bo miałam ogromną ochotę na seks zwłaszcza w 2 trymestrze

nooo, powiem wam że seks w czasie ciaży był przyjemniejszy :wink: ale gdy zaczął się 3 trymestr kategorycznie mówiłam NIE !

U mnie nie bylo na pewno lepiej. Trochę sie obawiałam o dzidzię

Jeżeli nie ma do tego medycznych przeciwwskazań to dlaczego nie?! :slight_smile:

u mnie było szczerze powiedziawszy różnie :wink: na samym początku jakos się balam a potem już było ok

ja tez obawial sie na samym poczatku ale zapytalam sie wprost mojej lekarki czy moge czy lepiej sie wstrzymac… Wiec nie bylo problemu chociaz od polowy 8 miesiaca dalismy juz spokoj

Jeżeli nie ma zagrożonej ciąży to nie ma co zwlekać.

najważniejsze by przyszła mama czuła się komfortowo, a ciąża przebiegała bezproblemowo, pod sam koniec ciąży seks może podobno przyspieszyć poród, chociaż w moim wypadku się nie sprawdziło i synek siedział do 42 tyg w brzuszku

ja jakoś jak sie dowiedziałam o tym ze jestem w ciązy to nie potrafiłam, balam sie

Myślę że z początku to normalne obawy. Z czasem one jednak mijają.

w I trymestrze trochę się bałam, bo to początki ciąży były, ale II trymestr - to aż mnie rozpierało, od 8 miesiąca to już sobie darowaliśmy, bo raz nie było czasu, tak się składało wówczas - problemy rodzinne, poza tym nie chciałam przyspieszyć porodu