Dziewczyny, czy słyszałyście o czymś takim jak skoki rozwojowe niemowlaka? Ja dopiero w 2 miesiącu życia córki dowiedziałam się o tym i postanowiłam się wgłębić w temat.
Skok rozwojowy to moment intensywnego rozwoju psychicznego lub fizycznego, kończący się zdobyciem kolejnej, ważnej umiejętności przez dziecko. Zazwyczaj, pojedynczy krok trwa od 2 do 4 tygodni i poprzedzony jest wyraźną zmianą zachowania maluszka. Dziecko nagle staje się marudne, podenerwowane, płaczliwe i śpi zdecydowanie mniej, niż dotychczas. Sprawia także wrażenie jakby zapomniało o wcześniej nabytych umiejętnościach. Po kilku tygodniach takiego stanu rzeczy maluch nieoczekiwanie zaskakuje całkiem nową sprawnością.
Niesamowicie zaskoczyło mnie jak wszystko mi się pokrywało, zgadzało z tabelką. Jak to u Was było? Słyszałyście o tym?
Tak, ja w ciąży bardzo dużo czytałam jak to jest z dzicmi, jak się rozwijają i jak to wszystko wygląda talze o tym również czytałam ale u nas mała jestwiecznie ciekawa świata i nawet jak ma bowe rzeczy nowi ludzie nowe zabawki to chętnie wszystko przyswaja i żadnych skoków nie miała więc nie jest to u każdego malucha
bardziej cieszy się do wszystkich i z wszystkiego i lubi rozmawiać sobie po swojemu z wszystkim co nowe. Może właśnie w ten sposób przyswaja sobie nowe rzeczy, trzeba do wszystkiego podchodzić z umiarem i na spokojnie i nie pokazywać wszystego naraz by dziecko się nie zniechecalo i nie wystraszylo bo później się boi i pewnie to jest powodem takiej reakcji. Pozdrawiam ![]()
Większość maluszków ma takie skoki i objawia to się właśnie tym że jeżeli poznają jakąś nową czynność która je bardzo zaciekawi czasami potrafię zapomnieć o czymś co już potrafiły wcześniej i momentami wygląda to dość śmiesznie. Maluszek wtedy Całą swoją uwagę skupia na tych rzeczy którą właśnie chcę poznać i która mu się podoba
Też będąc w ciąży szukałam na ten temat informacji, bo bardzo mnie to fascynowało, że wszystko dzieje się tak jak natura zaplanowała
i teraz przy rozwoju swojego synka doszukuje się tych momentów. Właśnie zaczyna się u nas etap marudzenia i mam nadzieje, że to jeden ze skoków a nie zmian w nawyków dziecka, bo to do niego nie podobne.![]()
Tak skoki rozwojowe to fakty. Mir owniez pkrywalys ie z tym co czytalam. Natomiast ja czytalam ze trwaja około tygodnia i tak tez bylo u nas. Niestety jest to cieższy okres ale trzeba go przetrwac ![]()
Ja u mojego synka również zaobserwowałam skoki rozwojowe. Zwykle były one właśnie powiązane ze zdobywaniem nowych umiejętności, a poprzedzały je “gorsze dni” - trochę więcej marudzenia, większy niepokój w nocy, większa potrzeba piersi. W pierwszym roku życia synka pamiętam szczególnie “silniejsze” trzy skoki. Pierwszy, gdy synek skończył 1,5 miesiąca - zaczął być wówczas bardziej kontaktowy i towarzyski, bardziej uważny. Śmiał się także częściej i zaczął z przyjemnością obserwować świat. Przestał być takim typowym malutkim noworodkiem. Kolejny skok to zdaje się 6 miesiąc, gdy maluch zaczął sam siadać, a tym samym inaczej i “sam” się bawić - sam sięgał po wybrane zabawki, wykazywał niepokój gdy wychodziłam z pokoju (miał lepszy ogląd sytuacji), powoli przestawały mu się podobać spacery na leżąco i to był też moment kiedy stopniowo zaczęłam rozszerzeć mu dietę. I następny skok to 10 miesiąc, kiedy to synek zaczął eksperymentować z chodzeniem. Oczywiście po drodze były też inne momenty w rozwoju synka, które mogłabym nazwać skokami, ale te pamiętam w tej chwili najbardziej (były one dla nas najtrudniejsze do przejścia, bo synek był wówczas bardziej wymagający).
Czyli jednak coś w tym jest! Wiadomo, że każde dziecko jest inne i nie każde będzie funkcjonowało “jak w tabelce” , ale u większości się to sprawdza. w sytuacji dłuższego marudzenia dziecka, warto sprawdzić czy to nie jest właśnie skok. Może to nas uspokoić i rozjaśnić wiele wątpliwości ![]()
W przypadku skoków rozwojowych warto również zaopatrzyć się w literaturę z zakresu psychologi rozwojowej. Jest kilka ciekawych pozycji np, zbadaj swoje dziecko, gdzie dokładnie tygodniami, miesiącami i latami mamy rozpisane rozwoje dzieci. Polecam to mamą, które mają pierwsze dziecko i nie zawsze wiedzą jakie nowe umiejętności są charakterystyczne dla danego okresu.
Jeśli widzimy, że dziecko jest marudne i zmieniło się jego nastawienie mozna sprawdzić czy w tym wieku (danym okresie) może nabyć jakąś nową umiejętność i przekonac się czy to faktycznie skok rozwojowy.
Ja o skokach rozwojowych po raz pierwszy przeczytalam w ciazy. Bylam wiec gotowa. I wiecie co… sprawdzilo sie w stu procentach. Oczywiscie na tej tabelce widnieja “widelki”, wiec nie zawsze zaczynalo “dziac sie” dokladnie po ukonczeniu podanego tygodnia, ale zawsze skoki rozwojowe, marudzenie, nabywanie nowych umiejetnosci miescilo sie w tych widelkach. I mimo, ze o tym czytalam, bylam gotowa, reagowalam spokojnie i podejmowalam proby ukojenia malutkiej, to z drugiej strony bylam W SZOKU jak dokladnie sprawdzaja sie te przewidywania. Mimo, ze kazdy z nas jest inny, mimo, ze nasze dzieci rozwijaja sie w swoim tempie, jednak sa jakies zasady, naturalny rytm, ktory tym wszystkim rzadzi. Natura jest niesamowita ![]()
MichuNi masz rację, natura jest niesamowita! Tak jak pisałam, ja również byłam zdziwiona jak to się pokrywa z tabelką. coś niesamowitego. Na nasze szczęście ktoś mądry to odkrył i opisał ![]()
Również się z tym zgadzam i uważam jest to świetna sprawa i można się dużo dowiedzieć na temat tego jak traktować swoje dziecko które akurat przechodzi Takie skoki. Bardzo ważna jest nasza cierpliwość i poświęcenie więcej uwagi dziecko a także zrozumienie jego potrzeb.
Na szczęście powiedzieli nam o tym na szkole rodzenia, więc byliśmy przygotowani. Ale nie mam co narzekać, u nas takie marudzenie trwało zawsze 1-2 dni i koniec. Jesteśmy teraz na etapie kolejnego skoku 33-37 tydzień. I zastanawiam się jak to będzie wyglądało i czy rzeczywiście trwa aż 4 tygodnie? w zeszłym tygodniu mieliśmy kilka ciężkich nocy, córeczka chciała więcej jeść i dużo się przytulać, nie spałam prawie wcale bo większość nocy musiałam ją trzymać na rękach. Ale na szczęście przeszło. Pytanie co dalej ![]()
Tak słyszałam o krokach rozwojowych i faktycznie one są. Nasza coreczka pierwszy skok rozwojowy miała kiedy rozpoczęła 6 tydzień. Potrzebowała zdecydowanie więcej bliskości, czułości, była bardziej płaczliwa. Ale potem bardzo szybko można było zauważyć jak wiele umiejętności nabyła.
Ja u swojej szczególnych jakiś skoków nie zobaczyłam. Może przeoczyłam a może nie miała. Nie kojarzę żeby coś mocno się zmienilo
Ja u swojej córki zauważam te etapy, ale to dlatego chyba że jestem z nią cały czas 24/24, codziennie. Mamom która pracują, dziecko jest w przedszkolu czy ktoś pomaga w opiece jest trudniej skoki rozwojowe zaobserwować, ale może się mylę.