Mamusie, mam problem ze skracającą się szyjką macicy. W 26 tc trafiłam do szpitala z zagrożeniem porodem przedwczesnym, moja szyjka miała 20 milimetrów i zaczeła rozwierać się od strony macicy (w kształt takiego lejka). Lekarz powiedział, że na szew jest za późno. Dostałam luteinę ,nospe i nakaz leżenia. Leżałam prawie 3 tyg w szpitalu, teraz od kilku dni w domu. Czy miałyście podobne historie? Jak się zakończyło? Do którego tyg udało się donosić czy może "doleżeć"ciążę?
W drugiej ciąży miałam podobnie. Nakaz całkowitego leżenia , ale w domu już było starsze dziecko , więc nie było opcji o leżeniu. Udało się donosić ciąże :)
Tylko trzeba oczywiście pamiętać żeby kontrolować sytuację. Jak często lekarz zalecił ci USG kontrolne ?
Akurat wizytę mam jutro na USG prenatalne. Już nie mogę się doczekać, żeby usłyszeć w jakiej jestem sytuacji...
I też mam starsze dziecko, na szczęście rozumie, że mama musi leżeć. Wszystko ogarnia mąż, zakupy, gotowanie, pranie, w drodze do pracy zawozi małą do przedszkola, a po- odbiera i jakoś leci. A ja serio leżę plackiem, praktycznie cały dzień.
39 tc. wsyztko ok )
Anoosk o to długo. Ja "umówiłam się" z moim bobasem żeby posiedział jeszcze tak chociaż do 36-37 tc :) a do którego tc leżałaś?
Jeśli tylko masz taką możliwość to leż jak najwięcej i się oszczędzaj. Im dłużej dasz radę tym lepiej dla maleństwa.
Lez i odpoczywaj tylko, myślę że mąż, starsze dziecko czy bliscy powinni zrozumieć sytuację i jakoś wspomóc. Niestety nie ma innego sposobu a wiadomo im dłużej dzidziuś w brzuchu tym lepiej. Znajoma leżała 10tygodni i udało się urodzić w 36tc
MamaSophie i jak USG prenatalne ?
USG przełożone na najbliższy czwartek, bo bobas tak się ułożył że lekarz stwierdził że praktycznie nic nie jest w stanie ocenić.
Ale niestety szyjka się skróciła do 9 milimetrów i teraz to dopiero mam gonitwę myśli...
Musisz leżeć k tyle i się nie zamartwiać. Każdy dzień jest ważny w tym wypadku.
W takiej sytuacji to jedynie ciągłe leżenie w łóżku, aby przeciągnąć jak najdłużej. Każdy dzień jest ważny.
MamaSophie wiem , że łatwo tak mówić , ale naprawdę staraj się nie stresować. Leż ile to tylko możliwe. Będzie dobrze
Im mniej stresu tym lepiej no i odpoczynek to podstawa.
Oo rany to piernik wiercioch w brzuszku :) daj znać jutro co usg pokazało?
A powiedz płacić będziesz za dwie wizyty i usg czy jedną bo tak lekarz zdecydował?
Dziewczyny dobrze piszą, ale przy starszaku ciężko leżeć- przynajmniej ja nie byłabym w stanie ,albo partner musiaby przejść na pracę zdalną czego w czasie covid nie lubił.
Współczuję, bo na pewno jest to stresująca sytuacja, ale rzeczywiście im mniej stresu i odpoczynku, tym większa szansa, że szyjka nie będzie się dalej skracać.
Kochana musisz to przetrzymać. Musisz leżeć jak najwięcej się da. Najlepiej cały czas w łóżku. Jesteś silna jak każda kobieta i dasz radę. Gdy tylko dzieciątko się urodzi wynagrodzi wszystko ❤️Odpoczywaj to najlepszy czas by jeszcze odpocząć. Jak dzidziuś się urodzi to będzie ciężko odpocząć. Życzę Wam dużo zdrówka i oby dzieciątko było jak najdłużej w brzuszku.
Mam koleżankę, która przez podobne problemy praktycznie całą ciążę leżała w łóżku. Jej było łatwiej, bo było to pierwsze dziecko. Kiedy jest już starszy maluch pod opieką to ciężko o spędzanie całego dnia w łóżku, ale tutaj jest wyższa konieczność. Chyba i tak lepiej leżeć w domu niż w szpitalu.
Oj, jeśli skraca się szyjka to trzeba leżeć w łóżku i się bardzo oszczędzać, żeby jak najdłużej utrzymać ciszę.
Tez tak słyszałam jednak ja miałam wszytsko on