Dziewczyny, każda z nas miała zapewne badanie krzywej cukrowej zalecone przez lekarza prowadzącego ciążę. Czy któraś z Was załapała się na wątpliwą przyjemność bycia słodką mamą? ![]()
Mnie niestety to spotkało, niewielkie przekroczenie normy po dwóch godzinach od wypicia roztworu glukozy i coś, co zabrzmiało dla mnie jak wyrok, czyli… CUKRZYCA CIĄŻOWA! U mojego lekarza prowadzącego dowiedziałam się tylko zdawkowych informacji, że będę musiała przejść na dietę. Dostałam skierowanie do poradni diabetologicznej. Zapisałam się, dostała glukometr, zalecenie diety cukrzycowej, a po dwóch tygodniach byłam na szkoleniu dla słodkich mam - co jeść, jak mierzyć cukier itp. Nie wiem jak Wy, słodkie mamy, ale ja początkowo byłam przerażona. Przez to, że od razu nie zostałam poinformowana przez lekarza co i jak, zaraz po wyjściu z gabinetu zaczęłam czytać w internecie co to ta cała cukrzyca ciążowa, czym to grozi itp. I to chyba było najgorsze co mogłam zrobić. Naczytałam się jakie wady może mieć dzieciątko i jak duże może się urodzić. Był czas, że bałam się jeść, bo myslałam ciągle o tym, że zaszkodze dziecku. Z czasem moje podejście się zmieniło, kiedy w końcu dotarło do mnie, że jest wiele słodkich mam, takich jak ja. Udało mi się przetrwać do końca ciąży na samej diecie, nie musiałam brać insuliny. Dzieciątko urodziło się zdrowe, a ja dzięki diecie po ciąży nie miałam co zrzucać zbędnych kilogramów, bo ich po prostu nie było ![]()
A u Was jak było Słodkie Mamy? ![]()
U mnie dwie ciąże i w obydwu cukrzyca insulinozależna. W pierwszej wszystkie trzy wyniki miałam grubo ponad normę, dieta nie wystarczyła i musiałam brać insulinę do pierwszego śniadania, a cukry i tak potrafiły mi polecieć w kosmos. Na szczęście wszystko dobrze się skończyło, mimo porodu w 37 tc synek był zdrowy, wagę i wzrost też miał w normie, nie było problemów z oddychaniem, nie miał też złych cukrów.
Teraz przy drugiej ciąży liczyłam, że cukrzyca mnie ominie, ale niestety… Mimo że miałam tylko leciutko podwyższony wynik po 2h, dostałam skierowanie do poradni, znów dieta i niestety też insulina, ale tym razem przed spaniem, bo cukry na czczo wciąż były za wysokie. Teraz drugi dzień przyjmuję insulinę i już jest ok.
Fakt, za pierwszym razem cukrzyca zabrzmiała jak wyrok, byłam zestresowana, nie wiedziałam co jeść, posiłki komponowałam na zasadzie prób i błędów bo np. nie mogłam dobrać odpowiedniego pieczywa. Ważyłam sobie porcje jedzenia, mierzyłam cukry co do minuty, jadłam co do minuty itd. siadałam i płakałam z bezradności.
Teraz jest trochę więcej luzu, już wiem co kupić do jedzenia, aby cukry były w normie, pozwalam sobie od czasu do czasu na 2-3 kostki gorzkiej czekolady czy jedno suche ciastko, nie stesuję się, gdy zmierzę cukier 2 minuty później niż powinnam.
Najgorsze w tym wszystkim jest chyba to, że same się nakręcamy na wszystko co najgorsze po przeczytabiu miliona wypowiedzi na forach. Prawda jest taka, że przestrzeganie diety i ewentualne przyjmowanie insuliny eliminuje ryzyko jakichkolwiek powikłań. Poza tym ginekolodzy też często nie posiadają wystarczającej wiedzy nt. cukrzycy i nie potrafią doradzić, co mamy jeść i jak postępować zanim trafimy do diabetologa.
Ratuje nas jedynie spokojne podejście do sprawy i nie zalamywanie się, gdy skaczą cukry mimo że pilnujemy diety. A plusem tej całej diety było to, że nie miałam czego zrzucać po porodzie, wręcz przeciwnie, schudłam aż dwa rozmiary (karmienie piersią też miało na to wpływ).
Nie życzę Wam też ludzi którzy w ogóle nie szanuja tego ze macie cukrzyce i ze nie możecie jesc wszystkiego i o porach ktore się wam podobają. Ja miałam utrapienie z tesciowa i reszta rodziny, ktorzy nie potrafili zrozumiec, ze nie mogę zjesc tego czy owego, ze nie moge sobie pozwolic na kawałek ciasta czy lody. Pojawialy się bezsensowne komentarze ktore jeszcze bardziej dolowaly. Teraz mieszkamy osobno i przynajmniej nikt się nie wtrąca do tego co jem ![]()
A moim ostatnim odkryciem jest strona dietetyczne-przepisy.net. Można znaleźć tam wiele super przepisów, szczególnie na obiady, bo z tym zawsze miałam problem i kończyły mi się pomysły co ugotować. Podane są kalorie każdego posiłku, cukier też utrzymuje się w normie ![]()
Spokojnie wcale jej musi się okazac że dzidzia będzie duża lub że będzie miała wady , lekarz będzie kontrolował stan Twój i maluszka , koleżanka miała podobnie jak Ty wysoki cukier a wystarczyło mierzenie i dieta córka zdrowa ok 3.5. Kg. Także zadenj makrosomi nie było. Druga znajoma robiła zastrzyki i też się bała bo u niej to dodatkowo była ciąża wysokiego ryzyka ponieważ to było jej drugie dziecko ale w wieku 43 lat ,wszystko z mamą i maluszkiem ok. Przestrzegaj diety i sprawdzaj cukier a będzie ok.
Pozatym na samą myśl o glukozie robi mi się nie dobrze
w drugiej ciąży musiałam powtarzać bo raz wytrzymalam tylko 30 minut ![]()
To wszystko tak strasznie wygląda tylko na początku. Ale jak już wypracujemy sobie rytm dnia i stałe godziny posiłków, można całkiem normalnie funkcjonować. Wiadomo, że kłucie się kilka razy na dzień nie jest niczym przyjemnym, jednak dla zdrowia naszego i dziecka trzeba to przetrwać. I oczywiście pilnować diety, chociaż znam sytuacje, gdzie mamy jadły ziemniory ze smażonym schabowym i surówkami i miały cukier w normie, a mi dla przykładu po ziemniakach cukier mocno skacze, więc staram się unikać zarówno ziemniaków jak i takich tłustych i smażonych obiadów.
W necie można też znaleźć informacje, jaki IG mają poszczególne potrawy i na tej podstawie komponować posiłki. Zdrowa, cukrzycowa dieta wcale nie musi być nudna, można sobie dogadzać na różne sposoby, tworzyć desery niskokaloryczne itd.
Poza tym każdy organizm jest inny i inaczej reaguje na dany posiłek. Mi chleb pszenny mocno podnosi cukier, szczególnie przy pierwszym śniadaniu, ale inne mamy mogą go swobodnie jeść, więc czytając cokolwiek o cukrzycy w ciąży nie możemy tego przekładać na siebie, musimy obserwować cukier i dopiero na tej podstawie cokolwiek stwierdzać, czy dana rzecz wysyła nasze cukry do kosmosu czy możemy ją jeść normalnie.
Ważne żeby też pilnować tych godzin posiłków i jeść co 2-2,5 godziny. Pocieszające jest też to, że po porodzie zdecydowana większość z nas pożegna się z glukometrem i insuliną, tzn. przez kilka dni po porodzie kontroluje się cukier, ale na zupełnie innych zasadach niż w ciąży, a jeśli jest w porządku, po prostu nie musimy martwić się, że cukrzyca ciążowa nam została.
Jest ogólnie taki zabobon że na słodkie to zbak że będzie dziewczynka i u mnie się sprawdziło. Ogoknie słodkości sobie nie odmawialam i ciągle miałam ochotę na więcej więcej słodkiego
pojawiły się też problemy z cera i myślę że to w znacznym stopniu też orzez źle odzywanie czyki słodkości i nic konkretnego. A też bałam się co będzie z krzywa cukrowa. Na tym badaniu prawie zemdlalam w domu i myślałam już ze napewno mam cukrzycę ciążowa ale na szczęście nic niebwyszlo i mogłam spokojnie dalej spełniać swoje zachcianki
i urodziłam oczywiście dziewczynkę ![]()
Ja.jestem po teście glukozy po godzinie i po dwoch godzinach i czekam bo.nie.wiem jak zinterpretować wynik wizyta we wtorek i prawda wyjdzie na jaw ![]()
Dodam ze po teście robionym tylko po dwoch godzinach wyszlo ze nie nam cukrzycy ale trzeba wg nowych zaleceń sprawdzac tez po godzinie wynik
sylwencja, jak dobrze pamiętam, na czczo cukier powinien być poniżej 92, po 1h poniżej 180 a po 2h poniżej 153. Nawet jeśli jeden z wyników jest nieprawidłowy, u ciężarnej stwierdza się cukrzycę ciążową.
Normy masz na pewno wypisane na wyniku więc musisz sprawdzić. Bo wszystko zależy od sprzętu na jakim robili pomiar i normy mogą się różnić. Jeśli jeden wynik jest powyżej to tak jak wspomniała Motheroftwo lekarz zinterpretuje cukrzyce ciążową.
Ja w jednej i drugiej ciąży pochłaniałam słodkie. Pierwszy jest Syna druga córka więc u mnie zupełnie się nie sprawdziło. ![]()
Warto też pamiętać o tym, że kobiety mające cukrzycę ciążową powinny ten test wykonać także po porodzie czyli w okolicach 6-12 tygodnia jak i w późniejszych latach. Prawidłowo wykonany test dokonuje się na podstawie oznaczenia stężenia glukozy w osoczy krwi żylnej. Także rozpoznanie cukrzycy nie można wykryć za pomocą glukometru.
No właśnie akurat w tym wyniku.nie ma podanych norm
o dziwo
Dzięki Motheroftwo wychodziloby na to że moje wyniki są w normie fajnie. W ostatnich dniach pochlaniam słodycze na potęgę.
Nawet jeśli an wynikach byłyby podane normy to są one podawane dla ogółu, ale nie są to wytyczne dla kobiet cieżarnych. Ciężarne niestety mają bardziej restrykcyjne normy. Chociaż w sumie niestety i stety, bo mi np dieta wyszła na dobre, a przynajmniej tak mi sie wydaje. Po ciąży pozostał mi nawyk jedzenia nie za dużych, ale za to regularnych posiłków. Gdyby nie dieta, może dziś zmagałabym się z dodatkowymi kilogramami?
Zgodze się, że najgorsze co można zrobić nie tylko w przypadku zdiagnozowania cukrzycy ciążowej, ale także innych schorzeń to czytanie różnych forum, wypowiedzi osób niekompetentnych. Zawsze zwracamy uwagę na te najstraszniejsze powikłania, a potem tylko siedzimy i rozmyślamy. Trzeba nabrać dystansu i przede wszystkim słuchać, co mówią lekarze ![]()
bebusia, dokładnie, należy skupić się na tym, co mówią zarówno ginekolog, jak i diabetolog i nie przeżywać na zapas tego, co gdzieś tam usłyszymy, albo przeczytamy… To diabetolog ustala kaloryczność diety i decyduje o terapii insuliną, jeśli cukry nie są w normie. A ginekolog na bieżąco śledzi, jak maluszek się rozwija, czy jego waga i wzrost są adekwatne do tygodnia ciąży i tak dalej. Jeśli wszystko jest w porządku, nie możemy się zadręczać i wmawiać sobie, że nasze dziecko urodzi się chore, za duże, z jakimiś wadami…
Zgadzam się również z Silver, takie badanie powinno być wykonane po urodzeniu dziecka, aby mieć 100% pewności, że cukrzyca ciążowa minęła, jednak ja nie miałam robionego tego badania… Nie wiem czy to kwestia mojego niedopatrzenia, czy kwestia niedopatrzenia lekarza prowadzącego ciążę oraz lekarzy w szpitalu… Bo powiem Wam, że jak urodziłam syna, to panie położne w ogóle nie wiedziały, jak powinno się mierzyć cukier po porodzie, jakie są prawidłowe normy, i o zgrozo! one wciąż tam mają przestarzałe informacje odnoście cukrzycy ciążowej, norm po posiłku, częstotliwości mierzenia cukru itd. itp. Ja byłam w szoku, gdyby nie instrukcje diabetologa i to, że miałam przy sobie książeczki, które się dostaje razem z glukometrem, nie wiedziałabym, jak postępować.
motheroftwo to straszne, że położne nie miały pojęcia o mierzeniu cukru czy w ogóle żadnej wiedzy odnośnie cukrzycy ciążowej… Dobrze, ze ty byłaś przygotowana i Twój diabetolog dał Ci niezbędne instrukcje, inaczej nie wiedziałabyś jak dalej postępować. A czy po porodzie nie miałaś żadnej kontrolnej wizyty u diabetologa? W głównej mierze to raczej ten lekarz powinien Ci przypomnieć o tym badaniu. Niestety mierzenie cukru przy pomocy glukometru nic nie da. Stężenie glukozy we krwi pobranej przez glukometr jest wyższe o parę procent od stężenia glukozy w osoczu krwi żylnej. Różnica ta jest jeszcze większa po wypiciu roztworu glukozy, dlatego nie rozpozna się przy tym cukrzycy.
Teraz się mądrze, a sama po diagnozie ryczałam jakby świat miał się skończyć ![]()
Nie zazdroszczę mamą które muszą jeszcze i z tym w ciąży sie zmagać
Ciężka sprawa, ale jak już wspomniałam wszystko am swoje plusy i minusy. U mnie ogromnym plusem było nauczenie się regularności posiłków i pilnowałam tego bardzo ze względu na dobro maluszka, a teraz ten nawyk pozostał ![]()
silver, niestety po porodzie nie byłam na kontrolnej wizycie u diabetologa, mierzyłam cukier tylko glukometrem, a że był w porządku, to po tygodniu dałam sobie spokój…