Spacer z wózkiem i psem

Mam pytanie o to, jak sobie organizujecie spacer z dzieckiem w wózku i z psem na smyczy? Szukałam trochę po internecie jakiejś smyczy, która mogłaby się nadać do takiego celu, żeby było w miarę wygodnie. Myślałam o tym, żeby kupić smycz do biegania, żeby obwiązać się nią w pasie i mieć wolne ręce do prowadzenia wózka. A Wy macie jakieś patenty?

Szczerze mówiąc nigdy nie skorzystałam z takiej opcji spaceru nawet jakos na to nie wpadłam a przecież jakby nie patrzeć jest to bardzo fajny sposób na spędzenie czasu zarówno z dzieckiem jak i z naszym pupilem który ma wtedy okazję się trochę wyżyć i poruszać. Jednak napewno w takiej sytuacji musimy zwrócić uwagę na to aby nasze zwierzaki były bardzo posłuszne bo w jakiejś naglej sytuacji gdy na drodze spotkamy np kota możemy mieć mały kłopot gdy pies narobi szumu a my w jeden dłoni trzymamy wózek a w 2 smycz. Przypomnialo mi się że widziałam kiedys na Internecie takie zdjęcie gdzie Pani w kolo swojego pasa ma założone jakby takie szelki do których z przodu przymocowana jest smycz wtedy mamy wolne ręce i ogonie wieksze pole manewru gdy nagle musimy np poprawić dziecko w wózku lub lepiej je przykryć .Trzeba było by poszperac troche w sieci lub jakichś większych sklepach zoologicznych napewno maja takie cuda 

Mam taka smycz która zapina się na pasek spodni. Dla mnie to wygodne. A jakiego masz psa? Mały? Duzy?

Bałabym się takiej smyczy, że pies mnie pociągnie i się przewrócę bo nie będę mogła w porę puścić..

Ja nie mam psa, ale sąsiadki wychodząc z wózkiem psa trzymają normalnie jedna ręka a druga prowadzą wozek. Tylko pies musi być nauczony chodzić na smyczy. 

ooliwka123 Nasz pies jest trochę większy od jamnika, 12 kg i grzeczny, więc mnie by taka smycz urządzała, dzięki temu miałabym wolne ręce.

 ze wzgledu na to, ze poki co jeszcze mieszkam w bloku, to nie wyobrazam sobie miec tu psa, wydaje mi sie ze pies w mieszkaniu sie meczy, zwlaszcza jak 9 godzin dziennie jest sam, kiedy my przebywamy w pracy. 

Jeśli piesek w miarę ułożony i nieduży, to myślę że i zwykła smycz da radę, byle wygodnie złapać w rekę czy okręcić wkolo rączki wózka - tak bynajmniej radzą sobie moim sąsiedzi. Niestety widziałam tez kilka sytuacji kiedy pieskowi odbiło i tak szarpał właściciela z wózkiem że niestety właściciel wylądował na kolanach, a niestety raz tez byłam świadkiem jak przewrocił się wózek z dzieckiem w środku. Także tu musimy mieć pewność co do pupila, że damy radę go ogarnać w kryzysowej sytuacji by nikomu nie stała się krzywda

ja od wczoraj chodze z psem przypietym do sanek. lacznie zobrazuje wam to tak idzie pies pierwszy ja asekuruje smycz pozniej 1 sanki zwykla na nich syn i 2 sanki corka. i taka podroz 3km do domu z przedszkola xd

Zalezy jaki pies. Jesli z tych co potrzebują duuużo ruchu to tez uwazam ze nie nadaje sie domieszkania

PattMaz - to Ty zaprawiona w boju kobita jesteś :) aż się uśmiałam jak sobie wyobraziłam ten Wasz "konwój" :)

klaudia no czilala to to nie jest, mamy akite japonska. xD

 

ewe no wesolo codziennie jest staram sie sama dla siebie zeby miec troche odmiany i dla dzieci zabawy wariacji. ja to z tych co na tylku nie usiedzi i ostatnio tez sobie wyzwanie zrobilam tance z dziecmi na rekach 5latka i 2 latek na mnie i tanczylismy wytrzymalam 1 piosenke haha xD kto pobije 

Fajny piesuu. Chcialabym miec duzego psa ale chyba mysl o obowiązku mnie przerasta 

Super;) ja mialam psa do pasa wielkiego ale ulozony i zawsze slucha. Potrafi iść przy nodze. Polecam ten sposób 

PatMaz podziwiam naprawde i jak to czytam to az sobie wyobrażałam Was :D heh

Ja takiej sytuacji nie mialam zeby wychodzić z psem bo mamy psa dużego na podwórku a w domu jak narazie psa nie chce, bo w domu rodzinnym przez 13 lat mialam psa i jakoś mi się odechciało po tylu latach tego sprzątania po psie. Jeszcze trochę i pewnie będę musiała się przemoc bo corka bardzo by chciala maltańczyka.

Siostra wychodziła tak z psem ze w jednej rece miala wozek a w drugiej pieska na zwykłej smyczy.

Już sobie wynalazłam taką smycz, którą można zapiąć wokół pasa, albo przez ramię (jak torbę) i jest z amortyzatorem, więc nawet jak pies pociągnie, to nie będzie tego czuć mocno. Wygląda na dobre rozwiązanie i będę testować w swoim czasie :)

Misiombrowa daj znać jak Ci się sprawdza. A Ty na każdy spacer chcesz psa zabierać i wozek? 

Wow, z amortyzatorwm? Ciekawa jestem czy to naprawde dziala. Tak mysle ze na mnoejszego psa 

Ja miałas zawsze zwykłą smycz. Mój pies nie jest skory do współpracy, ale ustawiałam mała odłegłoś w regulacji i czasem jak było mi ciężko pchać ich pod górkę (jestem w ciązy w dodatku) to smycz dawałam na poręcz wózka i mój psiak , który szarpie na spacerach ciągnął ze mną. Także czasem to jego ciągnięcie panci się przydawało :)

Figa, pewnie nie na każdy, ale zamierzam bardzo, bardzo się starać, żeby moja psina przy spacerach nie była pomijana, zwłaszcza tych dłuższych. Psu się długi spacer należy. No i chcę, żeby od początku pies i dziecko się ze sobą oswajały, bo spędzą razem kawał życia.

Smycz kupię pewnie bliżej porodu i dam znać jak się sprawdza na moim jamnikowatym.

Ja tez się zastanawiam jak będę wychodzić z moim psem i wózkiem w sumie mam tylko kawałek chodnika i polane tam zawsze go puszczam tak ze tylko pierwsze 300 metrów będzie najgorsze . 

Misiombrowa a Twój mąż da radę jakoś Wam pomoc i wychodzić np rano i wieczorem? Bo jak będziesz musiała ubierać malucha i targać wózek na każdy spacer z pieskiem kilka razy dzienie to padniesz. Może ta chustę faktycznie zakup.