My kupiliśmy synkowi suchy basen gdy miał 2 lata. Szczerze przyznam, że cieszył się przez 3 dni. Więc odsprzedalibysmy go dalej, ale stwierdziliśmy, że może córka będzie z niego korzystała. Gdy miała 6 miesięcy to nie chciała w nim się bawić. Od okolo 8 miesiąca zaczęła w nim szaleć. Lubi w nim skakać i bawić się piłeczkami. Ja moge spokojnie wypić kawe lub posprzątać. Basen jest miękki, ponieważ pod spodem ma dość grubą gabke, która amortyzuje upadki. Pokrowiec jest ściągamy i łatwo utrzymać go w czystości.
Wiele zalezy od tego czy masz miejsce na basen. Są różne wielkości. Nasz ma średnicę 90cm. Spokojnie miesci się tam dwoje dzieci. My mamy 400 piłeczel i wypelniają basen do 1/4 wysokości.
Ciężko stwierdzić czy warto go kupić. Wszystko zależy od dziecka.
Gdy przychodzą do nas znajomi czy rodzina to przyznam, że wszystkie dzieci chętnie w nim szaleją.
Zastanawiam się nad kupnem suchego basenu z piłeczkami i drogie mamy mam do was parę pytań a mianowicie czy warto? Czy tylko zbędny gadżet? Kiedy najlepiej kupić? I ile preferujecie piłeczek?
Dzieci zwykle lubia te baseny, moja corka zawsze chetnie wskakuje jesli gdzies taki utrafi ale ja osobiscie uwazam ze lepiej zeby to zostal wlasnie taki rarytas niz zeby dzieci wszystko mialy w domu. A tym sposobem zawsze mozemy w weekend isc na taki plac zabaw i kiec duzo wiecej frajdy. Basen w domu, prawdopodobnie szybko sie “opatrzy”; no i ja nie mam miejsca na takie duze zabawki wiec nie bylo nad czym sie zastanawiac ![]()
Czyli kupuje ![]()
Pewnie,że kupuj;) Jeśli tylko masz miejsce w domu to taki basen jest naprawdę świetnym zabawiaczem.Wiekszosc dzieci bardzo lubi takie zabawy.Na pewno nie raz się dobrze dzieciaki pobawią.Szczegolnie rozchwytywany będzie gdy pojawi się nowe towarzystwo np. gdy wpadną znajomi oczywiście z dzieckiem/dziećmi ![]()
My mamy basenik z piłeczkami i zdecydowanie polecam. U nas maluszek bawi się w nim od bardzo dawna, a poza tym taki basenik daje też mnóstwo możliwości wraz z rozwojem dziecka. Kolorowe piłeczki mogę też posłużyć do innych zabaw, a także do nauki kolorów.
Ja takiego basenu nie mam ale siostra ma i mimo malo miejsca w domu( w bloku) myslala ze będzie to zly pomysl ale jednak zdecydowala sie ze moze dostać córka na roczek i bardzo sie cieszyła i różnie bywa jak z kazda zabawką raz korzysta z tego basenu a raz nie…ale częściej korzysta…zwlaszcza jak przyjezdzaja inne dzieci i jest radość i sama b chciała zakupić dla synka jak b
Będzie mial ok. Roczek;) , takze warto kupić;)
Osobiście nie mam w domu takiego basenu ale jak mój młody jedzie do kuzyna gdzie taki jest szaleje w nim aż się miło patrzy. Jednak znowu kuzynka mówi że jak kupiła go synowi to on się nim faktycznie cieszył i w nim bawił tylko przez “chwilę”.
My niestety nie mamy ale tylko ze względu na to że po prostu jest nas za dużo w domu i nie ma gdzie to postawić
choć uważam że taki basen to super zabawa dla dziecka… Kiedyś jak zabraliśmy Hanie na bawialnie to nie chciała wyjść z tych kulek ![]()
Kasia S bo to na pewno zalezy rowniez od dziecka, siostra mowi ze u niej różnie korzystaja z tego basenu ale ze częściej używają i czesto sie bawia synek 4latka i corka 18mc takze ona jest zadowolona…a moj synek jak tam pojedzie to zawsze sie w nim bawi z nimi i to nieraz dlugo nawet;-) takze fajna rzecz.
My również nie mamy takiego basenu, a zastanawiałam się nad jego zakupem. Jednak z powodu małej wolnej powierzchni w mieszkaniu zrezygnowałam z zakupu. Jeśli masz przeznaczone na to miejsce to pewnie że kup. Są różne wielkości i z pewnością wybierzesz odpowiedni do waszych potrzeb.
Silver siostra tez ma malo miejsca i sama nie kupiła bo mieszkaw bloku o powierzchni 38. Ale dostała corka na roczek i mimo braku miejsca z tego jest bardzo zadowolona i pokrowiec spokojnie mozna ściągnąć i wyprac…a piłeczki ma sliczne pudrowe ro, szaey, bialy i zawsze mozna dokupic jakie sie chce i ile sie chce;) a dla dzieci zawsze to fajna zabawa dla mniejszych jak intriszke większych dzieci;-( jej synek 4,5latka i moj 5lat uwielbiaja tam siedziec;-)
My mamy malutki salon i basen mamy, ale taki który może być mały. Dostał na roczek ale zaczął używać troszkę później. I nie da się go schować tak bardzo go lubi. Uczymy kolorów, segregowania, rzucania piłeczkami do celu. Uwielbia je rozsypywać po całym mieszkaniu.
U nas też ten basenik z piłeczkami świetnie sprawdza się dla dzieci jak przychodzą goście z dziećmi. Jak w domu dziecko nie ma takiego baseniku to będąc w nas może się w nim wyszaleć i czuje się jak na sali zabaw, nie ma czasu na nudę.
A jaką średnicę piłeczek polecacie dla malucha? Basenu nie mam, ale chcę kupić synkowi do łóżeczka turystycznego.
Też planuję i myślałam o 400, jaka według Was jest optymalna ilość? Widziałam nawet kiedyś na zdjęciach basen z piłeczkami i do tego wstawiona zjeżdżalnia, ale piłeczek było Ok 600 - to już spory wydatek i potrzeba by było dużo miejsca. Zastanawiam się jeszcze nad utrzymaniem czystości - jak pomyślę o myciu 600 piłeczek to mi się słabo robi, a wiadomo, że plastik przyciąga kurz
Mama gratki a ja powiem ci żebyś pomyślała z innej strony jeszcze dziecko w pewnym momencie zacznie wyrzucać pilki z basenu i pomysł sobie że może być tak że ponad połowę albo i wszystkie wyrzuci taka zabawa A później mama ma zabawę w zbieraniu tego tyle że dziecko może w trakcie wyrzucać Ty wrzucasz A dziecko wyrzuca z basenu ja osobiście byłabym się tego wiem bo mój syn był tak wspanialomyslny i nie powiem trochę się że tak ujme nalatalam i stwierdzam fakt że nie wiem czy kiedykolwiek zdecyduje się na taki basen tym bardziej że ja miałam jedyne 100 kulek jakby było więcej o zgrozo to chyba bym do psychiatryka trafiła.
My mamy taki basen, to świetna sprawa. Synek bardzo chętnie bawi się z kuzynem. To też świetne miejsce do przechowywania zabawek. Jednak by basen był w miarę wypełniony potrzebna jest bardzo duża ilość kulek…W naszym basenie jest 350 kulek - mamy po prostu zakryte dno.
Bardzo fajna sprawa, natomiast suche baseny z gąbki są bardzo drogie, ja kupiłam zwykły basen, na dno położyłam gruby cieplutki kocyk włożyłam ok 200kulek. Później córka dostała namiot i w tym namiocie miała kulki. Zabawa była wspaniała i radosc dziecka bezcenna. Z zastosowaniem kulek mozna wymyślac duzo innych zabaw. Dzieki tym kulkom corka szybko nauczyla sie kolorow. Jedyny minus to wiecznie porozwalane kulki, na początku dobrze się zbiera, ale po dłuższym czasie już mniej się chce.
Nasz basenik nie jest z gąbki, jest zwykły dmuchany, ale ma też pompowane dno, więc dziecko ma w nim bardzo miękko. Poza tym mamy też taki kartonowy/tekturowy domek, w którym maluszek bardzo lubo chować się i tam też świetnie sprawdzają się te piłeczki (zwłaszcza wrzucanie piłeczek do domku przez komin). Do nauki kolorów te piłeczki są super, można też zaproponować dziecku żeby układało piłeczki kolorami. A jeśli piłeczki są porozrzucane to uczymy maluszka sprzątać je i nawet chętnie je zbiera.