Dziewczyny mam pytanie. Co uważacie o swoim własnym czasie w ciągu dnia? Wiadomo dużo zależy od wieku dziecka. Jednak myśląc na dzień dzisiejszy czy wybiegając do przodu. Mama powinna być dla dziecka dostępna cały dzień ? Czy ma „prawo” do czasu tylko dla siebie. Obejrzenia filmu , poczytania książki , pomalowania paznokci ;) itp. Czy jeżeli spędzimy godzinę - dwie same ze sobą to wpłynie to na wychowanie dzieci?
tak jak zaznaczyłaś duzo zalezy od wieku dziecka ja mam dwoch synów i dla starszaka nie jestem potrzebna non stop zajmuje się soba w swoim pokoju czasem przyjdzie do mnie się przytulić albo zawoła żebym zobaczyla co zbudował w pokoju - ma 3,5roku
ale mam też niemowlaka który ma już wiecej i dłuższe okna aktywności i tutaj trzeba być z nim praktycznie non stop , raczkuje więc już nie chce być w bujaku czy krzesełku a tylko wtedy miałam nad nim jakąś kontrolę .
ale jest jeszcze przecież najważniejsza kwestia w temacie czasu dla siebie . Nasze dzieci mają DWOJE rodziców , więc skoro tato ma czas obejrzeć mecz , poczytać czy cokolwiek to działa w dwie strony i tak oni pracują wracają z pracy i chcą odpocząć . My matki też pracujemy nawet ciężej bo od nas zależy życie i bezpieczeństwo dzieci , a poza opieką i wychowaniem ogarniamy cały dom i masę innych spraw . Wiec musimy mieć chwile dla siebie bo będziemy przebodzcowane i zwariujemy
Ja obecnie od kilku tygn popadłam w rutynę.... dzień co dzień taki sam....
Rano wstawanie ,wstrzykniecie insuliny, śniadanie, kawa, córkę przebrać, robie zupę, obiad, córka idzie spać kolo 11 30, ja czasem też się kładę, wstaje za jakieś 2 h, je obiadek, kupka, spacerek kolo domu, potem owocek, bułeczka maslana, w międzyczasie pranie, grzeban ie w tel, przyjeżdża tata corki z pracy, wspólna zabawa , potem je obiad , idę córkę kapać, kolacja, wwspólne zabawy , pora snu, w nocy czasem się budzi,idę po nią i już spi że mną do rana .... każdy dzień taki sam... no prócz nd gdzie chodzimy na obiad do dziadków Córki :)
Dziś też córkę dałam do babci i pojechałam na malu pazu :))))
U mnie też ostatnio rutyna. Czasem mnie to przeraża. Do tego jestem sama. Mąż za granicą. Córka lat 7 ciągle mnie „potrzebuje”. Mamo pouczmy się , pomalujmy , pobawmy się , pograjmy w planszówke , poczytajmy książki. Nie żartuje cały dzień jestem z nią. Nawet jak córka się zajmuje ”sobą” to i tak siedzi ze mną. Czyli maluje i siedzi obok mnie. Do tego mówi ciągle jak radio…. Już nie pamiętam kiedy byłam sama w pokoju. Czuję też wyrzuty sumienia , że chciałabym pobyć sama. Tyle , że ona przyjdzie , przytuli się i : mamoooo bo ją najbardziej lubię być z tobą. A ja mam łzy w oczach , że narzekam
Moja siostra ma córkę 8lat w tym roku , jakbym o niej czytała to chyba cos jest w tym wieku bo ona tez wiecznie chodzi za moją siostrą i wszytsko razem a jak osobno to i tak obok siebie
Tak jak mówicie bardzo dużo zależy od tego w jakim wieku są dzieci. Wiadomo że rocznego dziecka które uczy się chodzić nie można zostawić nawet na sekundę samego a starsze dziecko już tak, chociaż na chwilę. Ale z drugiej strony dziecko ma dwoje rodziców i tata też powinien spędzać czas z dzieckiem. Wiadomo że mąż chodzi do pracy, ale my też będąc z dzieckiem w domu mamy pracę na cały etat a nie tylko kilka godzin dziennie. Więc ja jestem jak najbardziej za tym że mama też powinna mieć wolną chwilę w ciągu dnia, żeby móc odpocząć, nawet jeśli to będzie tylko 30 min czy godzina dziennie. Ale chodzi o czas kiedy możemy zrobić coś dla siebie, poczytać książkę, zrobić sobie długą kąpiel, iść do kosmetyczki, jednym słowem zrelaksować się.
Myślę, że czas dla siebie to podstawa zdrowia psychicznego. :) Więc jeśli się uda i znajdziesz dla siebie godzinę w ciągu dnia to skorzystaj z niej i odpocznij, należy się. :)
Poza tym w szkole rodzenia mówili nam, że obowiązkowo raz w miesiącu każda mama powinna wyjść na kawę z koleżankami, mamą, kimś bliskim, ale bez dziecka. Malucha zostawić pod opieką taty, dziadków i psychicznie odpocząć chociaż chwilę od roli mamy.
Uważam że niezależnie od wieku dziecka to należy się czas dla siebie. Oczywiście jeżeli jest się bez pomocy cały dzień i nocy to będzie ciężko wyjść ale warto postarać się żeby znaleźć taką chwilkę nawet w domu.
Dla mnie czas dla siebie to też cwiczenia przy córce, czas na telefonie czy serial gdy bawi się sama (ja po prostu zerkam co sie dzieje). Oprócz tego staram sie tez wychodzić i robić coś dla siebie ale wtedy mąż zajmuje się córka (Fryzjer, masaż, lekarz).
Nie czuje się z tym źle. Wiem ze to dobrze wpływa na moje samopoczucie co przełoży się na wychowanie córki. Od początku starałam się żeby córka sama też spędzała ze sobą czas żeby nie popaść w rutynę i sytuację w której córka będzie domagała się mnie ciągle. Na razie mogę mieć czas dla siebie bo córka pozwala :D uważam że to właśnie dzięki temu ze stopniowo zwiększałam samodzielny czas od urodzenia.
To zależy w jakim wieku jest dziecko ale nie pamiętam kiedy miałam czas dla siebie jedyne co to wieczorem tak jak teraz chwilę żeby popisać na forum ale zaraz i tak trzeba spać bo rano wcześnie wstajemy żeby zdążyć do pracy. Po pracy coś w domu zrobić później kąpiel, spanie i od nowa to samo. No i w pracy bez dziecka ale to jednak praca więc myśli się i tak o czymś innym. Ostatnio nie wyrabiam mam wszystkiego dość i nic mi się nie chce. Mąż jeszcze nie chodzi po złamaniu od początku grudnia więc w zasadzie jestem sama ze wszystkim.
Ma prawo do czasu dla siebie, ale to trudne w rzeczywistości.
Ja mam chyba z 100 książek do przeczytania. Nie mam czasu na ćwiczenia i na wiele innych rzeczy :/ a teraz jeszcze sezon chorobowy. Czasem jest trudno
Ja już przestałam chwilowo czytać, ale mąż wykupił mi subskrypcję BookBeat. Mogę gotować obiad i „czytać„. Wiem , że to coś innego , ale dobre i to. Mogę na ten czas wyłączyć myśli od codzienności i troszkę się zrelaksować. Wieczorem żeby nie świecić światła i nie wybudzać nim dzieci też zakładam słuchawki i słucham książki ;)
Wiecie co, ja czasem szaleje w domu, bo też przestałam po części dbać o siebie ... przez te zimę i pochmurne dni... zero nowych ciuchów, zero wyjść na miasto... wczoraj jedynie pazy ....
Kuchnia, pranie, sprzątanie typowa kura domowa , czuję się sama z tym wiecie.
Muszę wziąć w obroty partnera, bo przychodzi na gotowe i nie robi nic a jak przyjdzie week to jeździ na mecze swojego klubu lub je ogląda... :/
Dla mnie chwilą odpoczynku jest wyjście na paznokcie czy do fryzjera.. albo po prostu dobry serial wieczorem ;)
Trzeba mieć czas dla siebie. Człowiek szybko się wypala robiąc w kółko to samo. To odbija się na wychowanie.
Lubie bardzo czytać kryminały w wolnym czasie , ale ostatnio mam go bardzo malo
Obecnie „moja” chwila dla siebie to wypicie kawy ;) ale to już coś. Kiedyś piłam z tych kubków z podwójnym szkłem , ale za długo trzymały ciepło i siedziałam żeby ją wypić. Jak się urodził syn to zaczęłam z nich znowu pić ;) bo zanim zdążyłam wypić to była zimna ;) a w tym kubku dłużej trzymała ;)
MojeM też mam taką szklankę, tylko że ja przeszłam już na parzoną kawkę i się zastanawiam czy w takiej mogę zrobić parzoną i nie pęknie od wrzątku �
Ja piję z ekspresu. Kiedyś do tej podwójnej wlałam wrzątek na herbatę , ale szczerze bałam się , że zaraz strzeli. Moja mama mówi , że nie ma takiej opcji. Ja się boję i jakoś nie wlewam wrzątku. Sama jestem ciekawa czy by to wytrzymała. Z kilkoma miałam problem bo musiały być jakieś mini pęknięcia i woda podczas mycia jakby wlatywała w te ścianki. Później nie chciała wylecieć :/
No właśnie , też nie będę ryzykować, raz że wrzątek, dwa szkło i trzy że dziecko pode mną by stało.
Wracam z pracy odbieram córeczkę ze żłobka i potem gotuję obiad zajmuję się nią, ale jak mąż wraca z pracy to ją przejmuje. Wtedy mam trochę czasu dla siebie choć najczęściej przeznaczam go na ogarnięcie czegoś.