Ile czasu przed porodem zaczyna się u Was tzw. syndrom wicia gniazdka? Czy zauważyłyście u siebie nagłą potrzebę sprzątania, układania ubranek, reorganizacji przestrzeni czy przygotowywania domu na przyjście maluszka? Ja nie mam jeszcze nic , termin na początek listopada
ciekawa jestem, jak to wyglądało u Was
Ja czegoś takiego nie miałam. Po prostu jednego dnia stwierdziłam, że trzeba to ogarnąć, póki mam siły.
Nie do końca pamiętam, jak to było u mnie. Ale kilka tygodni przed porodem
Nie miałam czegoś takiego
tzn. zależy jak na to patrzeć. Ubranka kupowałam dość szybko - nie wiedziałam jaka płeć , ale chodziłam po lumpeksach i jak znalazłam fajną ofertę - super skład w super cenie to brałam. Jakieś łóżeczko czy wózek kupowałam pod koniec ciąży , chyba nie chciałam zapeszyć….
I na sto było tak chyba w 7 miesiącu
Ooo tak, mialam tak z mc przed narodzeniem;D
U mnie totalny szał sprzątania i układania wybuchł jakoś miesiąc przed porodem
Nagle miałam energię na mycie okien, pranie ubranek i przestawianie mebli. Jeśli jeszcze nie masz takiej potrzeby spokojnie, przyjdzie z czasem! Termin listopadowy, więc masz jeszcze luz ![]()
Ja wózek i łóżeczko kupiłam na koniec, bo po prostu w trakcie ciazy odkładałam sobie na to jakies sumy, żeby portfel tak nie bolał ![]()
![]()
Ubranka też w lumpeksie szukałam, kilka bardzo fajnych się trafiło
Jeśli u Ciebie jeszcze cisza, to spokojnie, masz czas może przyjdzie nagle, a może dopiero tuż przed porodem ja też póki nie znam płci jeszcze nic nie kupuję ![]()
Fajnie, że udało się zaoszczędzić i znaleźć ubranka w lumpeksie
Ja bardzo lubię układać ubranka i nawet po praniu mnie cieszą więc takiego syndromu nie zauważyłam
ja tez kupuje dużo ubranek na początek używane maluszki szybko wyrastają , z tym ciuszkami nic się nie dzieje .
Może ja jestem dziwna ale to określenie tak mnie wkurza że nie mogę. Syndrom wicia gniazda. No normalne jest że jak jesteśmy w ciąży to trzeba wyprawkę naszykować, przygotować siebie do porodu i dziecko na przyjazd do domu. Nie miałam czegoś takiego po prostu miesiąc przed porodem wypralam wszystko i spakowałam torbę. Zrobiła bym to już wcześniej bo ja nie lubię zostawiać rzeczy na ostatnią chwilę ale jednak stwierdziłam że ubranka nie będą leżeć 3 miesiące w szafie ![]()
No według mnie też jest to dziwne określenie. Być może inne kobiety przekładają w szafach po 3 razy, ustawiają pokoik itp, może stąd określenie, aczkolwiek każda kobieta musi się po prostu przygotować na przyjęcie dziecka do domu
Ale toteż jest normalna rzecz. Wszyscy się cieszą i chcą już mieć dzieciątko ze sobą. Więc układają wszystko żeby było jak najlepiej ![]()
U mnie syndrom pojawil sie jak juz przeszlam na L4 po pierwszym 3-dniowym pobycie w szpitalu. To byla koncowka 6 miesiaca
No dokładnie, chociaż ja najlepiej poukładane mam dopiero jak córka już jest na świecie
jakoś w ciąży nie umiałam ułożyć tego sensownie
pol godziny po tescie ciazowym. no joke. ![]()
U mnie okolo miesiac przed porodem
chodziłam po domu jak wariatka szorując i dezynfekując kazdy centymetr napotkanej powierzchni ![]()
O to całkiem szybko ![]()