Szczepić dziecko na grypę czy nie?

Mamusie co sadzicie na temat szczepionki przeciw grypie? Czy ktoś szczepił dzieci? Za każdym razem  pediatra cały czas powtarza żeby szczepić dzieci na grypę i że nie będą chorować. Czy rzeczywiście nie chorują? Nie jestem przekonana do tego rodzaju szczepionek. Jak Wy uważacie?

Ciezki temat ciezkie pytanie ciezka odpowiedź wiadomo jedna mama odpisze tak szczepić inna ze nie szczepić ia jestem osobiście zwolenniczka szczepien szczepie swoje dzieci zarówno na te szczepionki obowiązkowe jak i np dodatkowe typu meningokoki ale przykładowo na grypę nie szczepiłam i raczej nie  będę bo wydaje mi się że dzieci w obecnych czasach maja i taka taka mase tych szczepionek ze juz chyba raz w miesiącu trzeba by było chodzic i co chwile na coś wyszczepiac to dziecko bo kolejna dawka umiar tez trzeba mieć i wydaje mi się że sq właśnie choroby na które możemy dać i pozwolić dziecku uodpornić się trochę samemu moze gdyby tych szczepien nie było aż tyle to bym się zastanowiła ale wydaje mi się że jest wystarczajaco

Na grypę ani siebie  ani dziecka nie będę szczepiła. Tylko obowiązkowe , na meningokoki też raczej nie będę już szczepiła.

Ja też tylko obowiązkowe nie szczepilam żadnymi dodatkowymi. 

Nie szczepiłam dzieci. Tzn. tylko tymi obowiązkowymi. Lekarze też mają podzielone zdanie. Jedna lekarka mówiła mi , że to bezsensu bo co roku grypa mutuje i te szczepionki nigdy nie są tak idealnie dobrane do tego co aktualnie zmutowało. Czy tak jest to ciężko mi powiedzieć. Np. córka mi aż tak nie choruje. Natomiast syn ciągle chory ;( a oboje nie są szczepieni. Więc raczej szczepienie nie ma tutaj nic do rzeczy. Najważniejsze jednak jest dbanie o odporność. Moja córka je warzywa , owoce , kiszonki. Syn nie :/ może tutaj jest wytłumaczenie co do tego chorowania. 
Jakby tak szczepić na wszystko co proponują to chyba człowiek by z przychodni nie wychodził. Jestem za szczepieniem , ale tego co obowiązkowe. 

Też szczepiłam tylko na te obowiązkowe córkę. Na grypę nigdy nie szczepiłam i  nie planuje szczepić. 

Ja mam zamiar zaszczepić moje dziecko. 

Owszem, dziecko po szczepieniu może zachorować. Szczepienie zazwyczaj nie chroni w 100% przed zachorowaniem, ale jeśli osoba zaszczepiona będzie miała styczność z wirusem układ odpornościowy go rozpozna i szybciej zareaguje, dzięki czemu łagodniej przejdzie infekcję. A powikłania po szczepieniu, takie jak zaczerwienienie czy podwyższona temperatura są o wiele łagodniejsze niż potencjalne powikłania po przechorowaniu grypy, która szczególnie u dzieci może mieć ciężki przebieg. 

Ja nie szczepię. Sama nie byłam szczepiona na grypę i dzieci też nie chce. Poza tym obowiązkowymi to szczepiłam córcie tymi na meningokoki i dużo stresu miałam z tą szczepionką. Grypa jest co rok i  myślę że ta szczepionka jest zbędna.

Ja nie szczepię. Sama nie byłam szczepiona na grypę i dzieci też nie chce. Poza tym obowiązkowymi to szczepiłam córcie tymi na meningokoki i dużo stresu miałam z tą szczepionką. Grypa jest co rok i  myślę że ta szczepionka jest zbędna.

Ja na grypę  nie szczepie. mam podobne  odczucia  co paula.

 

Mnie rodzice  szczepili  i zawsze  miałam  turbo przeziębienie  z powikłaniami więc  nie szczepie, ale podaję  olej  z czarnuszki na odporność.

 

Nam została  ostatnia  dawka na meningokoki  i mam mega obawy  czy podawać  dziecku po poprzedniej  dawce.  A ostatnia podobno  jest nagorsza. 

 

ja też nie szczepiłam, dzieciaki przeszły grypę a w tym roku i tragedii nie było, ale dzięki lekom bo bez leku cały czas byli na przeciwgorączkowych co 4 h i bardzo ciężko było ją zbić, po lekach była ogromna poprawa 

Ja mam zamiar szczepić synka. W ciąży się nie szczepiłam i później bardzo się stresowałam, żeby nie zachorować i nie przejść ciężko.

A co sądzicie o szczepieniu na grypę niemowlaków? Za miesiąc mamy bilans na 9 miesięcy i dostaliśmy zalecenie żeby zaszczepić małego. Mały nie ma rodzeństwa ale często widujemy się z dziećmi, które chodzą do przedszkola i często chorują, a synek jest w grupie ryzyka.

Ja generalnie jestem fanką szczepień ochronnych, sama szczepie się na grupę już 17 lat. Ale syna nie szczepimy. Mu akurat mamy mało kontaktu z dziećmi żłobkowym i/przedszkolnymi. Mąż nigdy nie choruje. Planuje zacząć szczepić na grupę jak pójdzie do jakiejś placowki