Drogie mamy, jak znaleźć balans pomiędzy wychowywaniem dziecka z technologią, a bez? Jak np. nauczyć, że ważne jest rozwijanie relacji "na żywo", a nie tylko online? Jak uczyć mądrze korzystać z możliwości, które daje nam internet, a jednocześnie uważać na zagrożenia? Czy uważacie to za spore wyzwanie aktualnych czasów? Jesteśmy ciekawi Waszych przemyśleń :)
Absolutnie nie wychodzę z założenia „ ja nie miałam i jakoś żyłam „ . Technologia jest i będzie coraz bardziej rozwinięta i wszystko jest dla ludzi . Tylko to my rodzice wprowadzamy ją do życia naszych dzieci i dlatego to od nas zależy jak bardzo dziecko będzie pochłonięte przez te wszystkie ekrany , tablety itp . No bo przecież dziecko nie wie co do czego służy dopóki ich nie wprowadzimy w temat . sama ostatnio dostałam ” dobrą radę „ że powinnam korzystać z tego że mam ekrany DVD w samochodzie i włączać mu jak tylko wsiądzie do auta a nie jak jedzie w długą trasę . ja myślę że z głową i rozsądkiem da się pogodzić wszytsko ;)
Dokładnie tak jest to od nas zależy co dziecku pokażemy i w jakim czasie o ile mamy na to wpływ w wieku dziecięcym to już u nastolatków jest gorzej bo internet jest wszechobecny i nie koniecznie mamy wpływ na to co oglądają bo nawet gdybyśmy sprawdzali im telefony codziennie to w tych telefonach są takie opcje do ukrywania wiadomości i wyszukiwań że nie mamy czasami o tym pojęcia. Po prostu trzeba dziecko wychować po swojemu i mieć nadzieję że to działa.
Moja kuzynka ma nastoletnie dzieci , mają ustawione z poziomu swoich telefonów że w każdej chwili blokadę włączają i dzieci moga tylko zadzwonić pod numery przypisane . Myślę że to też jest jakieś rozwiązanie
Dość długo nie pozwalałam synowi korzystać z telefonu czy konsoli. Jednak koledzy w szkole codziennie rozmawiali o grach , umawiali się na wspólne granie po lekcjach. A mój syn był od tego odsunięty. Więc postanowiliśmy , że będzie mógł korzystać z telefonu i konsoli żeby właśnie kontaktować się z kolegami. Takie ”relacje” są nieuniknione i dziecko tak czy inaczej zacznie z nich korzystać. Po prostu rozmawiamy z synem , że najważniejszy jest kontakt twarzą w twarz a nie twarzą w telefon. I on zdecydowanie woli jak koledzy do niego przychodzą niż jak z nimi gra przez telefon. Młodsza córka nie lubi gier , telefonów , tabletów itd. Więc nawet z nich nie korzysta. Teraz będzie podobnie. Przyjdzie czas to po prostu będzie możliwość korzystania z możliwości technologii. Wszystko w granicach rozsądku i ze zdrowym umiarem. Jest też sporo plusów tego , że można korzystać z internetu. I dzieci to widzą. Teraz wszystko można sprawdzić w telefonie. Jest to źródło wiedzy. Po za tym - my dorośli też korzystamy z telefonów żeby ze sobą rozmawiać. Nawet na forum ;) także ja uważam , że jeżeli ktoś nie przesadza z tak spędzonym czasem to jest ok. Ważne żeby nie zaniedbywać tych , którzy są naprawdę z nami. W tych czasach ;) nawet z nauczycielami porozumiewam się głównie przez telefon, Librus itp. aplikację , które dają możliwość sprawdzenia tego co się dzieje.
Uważam, że w dzisiejszych czasach kiedy technologia jest coraz bardziej rozwinięta nie da się uchronić dziecka przed tym. Ale to od rodziców zależy ile czasu dziecko spędza przed telewizorem, z komórką w ręce czy grając na komputerze. Dobrze jest ustalić dziecku jakiś limit dzienny, ile czasu może np. grać na komputerze i konsekwentnie się tego trzymać. Wyznaczenie zasad w tej kwestii jest bardzo ważne.
Zabierałam się że do 2go roku życia córki zero tv i zero telefonów.
Tv oglada jak jest u dziadków bo tam na okrągło idzie tv ,ale wiadomo biorę ją do drugiego pokoju i tam się bawi .
U nas w domu już włączamy Fakty o 19 i też ogląda ,a tez czasami wtedy idę kapać.
W telefonie pokaże jej 4 piosenki, trwa to max 15 min dziennie. Myślę że oo tego się nie uwsteczni. Czasem pokazuje swoje ,,ja,, i mówi ,,kici,, I pokazuje na tel , ale mówię że nie wolno już mieć telefonu. Sama siedzę nie raz przy niej w telefonie to przychodzi do mnie , chwilkę popykam i muszę go odłożyć:)
Także to już jest nie uniknione , telefony , komputer , tv to jest codzienosc- w szkole rzutniki zamiast tablicy i kredy, od 4 klasy każdy uczeń ma laptopa , za chwilkę pewno znikną zeszyty i dziecko nie będzie umiało już nawet pisać...
Dziecię teraz technologie mają we krwi. My z mężem staramy się ograniczać ekrany. Ale to i tak kiedyś przyjdzie. Weźmiemy np tel do ręki to mała id razu przylatuje i chce. Bo kolorowe, bo świeci, bo coś się dzieje i przyciąga wzrok. Jest tyle fajnych rzeczy do zrobienia w ciągu dnia że szkoda nam czasu na ekrany.
Myślę, że nie da się uniknąć kontkatu z technologią, która teraz jest praktycznie wszędzie. Trzeba tylko ustalić zasady i się ich trzymać.
MammaNK Zdecydowanie się zgadzamy :)
MojeM Gry, filmy i seriale to dla dzieci ciekawy temat do rozmów, dlatego trudno jest wychować młodego człowieka, pozbawiając go dostępu do telefonu czy internetu. To ważny element np. budowania relacji z rówieśnikami. Zgadzamy się z Tobą, zdrowy rozsądek i umiar są najważniejsze :)
Shadow555 Dziękujemy za podzielenie się przemyśleniami :)
MamaEm Jakie zasady są najważniejsze według Ciebie? :)
Od techonologii obecnie nie da się uciec, a zupełnie to robić to też trochę bez sensu skoro jest ona aż tak obecna w tych czasach. Moja prawie 3 latka doskonale wie, że telefonem dzwonimy, można robić zdjęcia czy coś sprawdzić. Często jak dzwoni babcia to włączam jej na głośnomówiący, czasami oglądamy zdjęcia na telefonie i wspominamy coś. Ale nie daję jej telefonu do ręki, nie włączam tam bajek ani absolutnie żadnych gier. Uważam że jest na to za wcześnie i w inny sposób może spędzić czas.
Co do Tv u nas włącza się tylko wieczorem, zazwyczaj leci w tle. ALE córeczka też ogląda bajki na Tv - tu popełniłam duży błąd i ciężko mi to odkręcić bo do rzeczy typu zupa, kaszka czy płatki z mlekiem włączamy jej bajki. Zaczęło się gdy mieliśmy straszny problem z rd no i do tej pory z wybiórczością pokarmową nie jest lekko. Wiem że popełniłam błąd i staram się naprawić bo przez to w tym wieku córeczka nie umie sama zjeść łyżką. Czasem próbuje jakiś jogurcik małą łyżeczką ale cieżko nam to idzie.
ja jak najwięcej odsuwam dzieci od telefonu, wiadomo zdjęcia z nami ogląda czy gdzieś dzwonimy, ale bajka tylko w telewizorze. I mam nadzieję że jak najdłużej tego będziemy się trzymać i nie będą mieć przez długi czas telefonów
Tak bajka tylko telewizor też jestem tego zdania.
MamyCanpolu muszę przyznać , że czasem ciężko znaleźć równowagę między prawidłowym korzystaniem z technologii a przesadzeniem. Dlatego ważne są właśnie zasady co do korzystania z tego wszystkiego. Od jakiegoś czasu razem z córką oglądamy starą ( ;) ) bajkę „było sobie życie”. Kiedyś też ją oglądałam i aż mi się dzieciństwo przypomniało ;) i takie bajki są według mnie ok. Dziecko może sie dzięki nim wiele nauczyć. Córka dobrze się bawi. Jednak często jest - mamo jeszcze jeden odcinek. A tych „jeszcze jeden” chciałby oglądać z 10 ;) dlatego zawsze ustalamy , że będą np. dwa odcinki.
Do 2 zero elwktroniki. Teraz czasem Bing. Ale staramy się bardzo rzadko
Gosiałek u nas tez swojego czasu Bing był super :)
To bardzo ciężkie czasy do wychowania dzieci gdy jest takie zagrożenie w sieci. Moje dziecko ma tablet z którego może korzystać tylko godzinę i koniec bajek. W Tv nie ogląda wcale. Mam kontrolę rodzicielską i ma pobrane tylko YouTube kids. Staram się w miarę możliwości czasowych obejrzeć o czym jest dana bajka.